Te obok wykupione to chyba też prince polo, tylko w mniejszym rozmiarze.
Ja nie mogłam się przemóc do wieloryba przyrządzanego tradycyjną metodą, to dopiero była ohyda. Natomiast suszony dorsz, koniecznie z masłem - pychota.
Używamy plików cookie Google Analytics, aby poznać statystyki odwiedzin. Zgoda jest dobrowolna –
możesz ją zmienić w każdej chwili w stopce („Ustawienia cookie”).
Polityka cookie
Ja nie mogłam się przemóc do wieloryba przyrządzanego tradycyjną metodą, to dopiero była ohyda. Natomiast suszony dorsz, koniecznie z masłem - pychota.