Podróż ISLANDIA-Kraina lodu, ognia i wody
· 0 wpisów
Relacja archiwalna – ceny, godziny otwarcia i informacje praktyczne mogą być nieaktualne.
jokulsarlon jezioro polodowcowe myvatn jardbodin akureyri godafoss maskonury borgarnes deildartunguhver hraunfossar barnafoss vidgelmir reykjavík vik czarne plaże seljalandsfoss skogafoss thingvellir geysir kerid gullfoss krysuvik seltun
Opisywane miejsca:
(2148 km)
Typ: Album z opisami
Komentarze
-
...ale próbować można ... :-) ...
-
Chyba to raczej niemożliwe...
-
...swoją drogą ciekawe, czy sami Islandczycy zastanawiali się, jak w nazwie swojego państwa obok lodu zmieścić jeszcze ogień i wodę ... :-) ...
-
Hooltayko, masz rację, najważniejsze są wspomnienia!
-
Bardzo ciekawa relacja.
Co tam deszcz...
Najważniejsze że masz piękne wspomnienia z tego kraju.
Pozdrawiam serdecznie-) -
Avill, życzę spełnienia marzeń!
Dziękuję za odwiedzinki w mojej podróży. -
Islandia, to moje wielkie marzenie, dlatego z ogromną przyjemnością przeczytałam i obejrzałam Twoją relację. Pozdrawiam :)
-
Przedpole, dzięki, że zajrzałeś. Pozdrawiam również serdecznie.
-
s. wawelski, byliśmy na przełomie maja/ czerwca, jeszcze przed sezonem. W ciagu 12 dni, pierwsze trzy to lało! Później było więcej słońca, czasem nawet cudniasto i słonecznie przez cały dzień. Ostatni dzień znów lało!! Przez trzy dni mielismy nawet 20-25 stopni i Islandczycy skarżyli się na falę upałów, hi hi hi...
-
Rzeczywiście, Islandia jest niesamowita! Inna od innych państwa Europy. Pozdrawiam
-
Oj, zapomnialem zapytac: jaka pora roku to byla, ze az tyle sniegu bylo, bo na zdjeciach raczej pogodnie :-)
-
Ojej! Nie przypuszczalem, ze az tyle dramatu tu bylo aby zobaczyc Dettifoss. Jestem pod wrazeniem samymi Twoimi checiami i hartem ducha! Nam raz tak pogoda kompletnie pokrzyzowala plany w RPA, gdy chcielismy zobaczyc kanion rzeki Blyde - mgla tak gesta, ze wlasnych butow czlowiek nie widzial. A wszyscy wokol twierdzili, ze taka pogoda o tej porze roku to cos dziwnego :-) No, i bądz tu madry :-) Poza tym czesto trzeba sie czyms obesc smakiem, bo cos nie wypali, albo jeszcze cos :-)
-
Marger, jak pojedziesz na Islandię to życzę Tobie przede wszystkim dobrej pogody. Kraj piękny, ale często zimny, deszczowy i wietrzny. Gruba kurtka, czapka i rękowice są niezbędne , nawet latem!
g.flirt, Dziekuję za odwiedzinki!
Iwonka, białe noce to fajne zjawisko, ale zorza polarna to już zjawisko z wyższej półki! Chciałabym tam wrócić kiedyś zimą, właśnie dla zorzy polarnej.
s.wawelski, Thingvellir zwiedzaliśmy pod parasolem, więc słusznie się domyślasz, że zdjęcia nie wyszły. W ogóle nie jestem zadowolona ze zdjęć z pobytu na Islandii. Nie zwalam na pogodę czy sprzęt, po prostu fotograf do niczego. Najważniejsze jednak są wspomnienia!
Dettifoss mieliśmy w planie w trakcie objazdu "Diamentowego kręgu". Dojechaliśmy z Myvatn przez Husavik do Asbyrgi a tam nas poinformowano, że droga w kierunku Dettifoss ze względu na opady śniegu jest zamknięta. Znów powrot do Myvatn tę samą drogą. Jadąc w kierunku wodospadu, zatrzymaliśmy się na polach lawowych i geotermicznych Leirnjukur, a tam znów niespodzianka. Dojście do Leirnjukur, prowadziło przez pole, pokryte śnieiem a my grzęźliśmy do wysokości kolan. To było długie i męczące podejście. Po powrocie do auta, marzyliśmy tylko o jednym: gorącym basenie Jardobodin!!! Dettifoss pozostawiliśmy na kolejny raz. Będzie powód do powrotu. -
Z przyjemnoscia zapoznalem sie z Twoja relacja bo ogladanie znanych sobie miejsc z perspektywy innej osoby jest zawsze ciekawe. W duzej mierze nasze trasy sie pokryly, z ta roznica, ze my odbylismy podroz w przeciwna strone :-) Pogoda w Islandii to zawsze loteria i po Twoich zdjeciach widze, ze czesto mielismy pogode typu negatyw/pozytyw. Wspominasz w tekscie o Thingvellir, ale nie masz tu zadnych zdjec - czy to z uwagi na pogode?Duza szkoda, ze nie udalo Ci sie dotrzec do wodospadow Dettifoss i Selfoss a bylas relatywnie bardzo blisko. Ten pierwszy to najpotezniejszy wodospad Europy i jednoczesnie uchodzi za jeden z 10 najpiekniejszych wodospadow na swiecie. Podejrzewam, ze mialas ograniczona ilosc czasu a lslandia wbrew pozorom az taka mala nie jest :-) Pewnie tam jeszcze wrocisz... :-)
-
dzięki za rewizytę. Jeżeli chodzi o terminy, to ja miałam do wyboru przełom maja i czerwca (białe noce) i przełom sierpnia i września (zorze polarne), wybraliśmy zorze. Na północy pogoda była super, dopiero na południu wyspy zaczeliśmy podmakać.
Nie wiem jak Ty, ale ja bardzo chciałabym wrócić jeszcze raz. -
Zapiera dech w piersiach.
-
Świetna relacja. Gratuluję. Przeczytałem z ogromną ciekawością bo Islandia to moje marzenie i mam nadzieję z niezbyt odległej przyszłości się spełni. Pozdrawiam
-
Iwonko, miło czytać, że Islandia i Ciebie zauroczyła. Jestem ciekawa Twojej relacjii, zaraz wpadnę do Ciebie bo lubię spojrzeć na te same miejsca oczyma innego podróżnika.
Dziękuję za odwiedzinki. -
ach, na Islandię mam zawsze czas. Chętnie obejrzałam Twoją podóż, ja jechałam podobną trasą, więc jest co wspominać. Piękna podróż i relacja.
pozdrawiam





