Ocenione komentarze użytkownika zfiesz, strona 190
Przejdź do głównej strony użytkownika zfiesz
-
:-)
-
kurcze... biorąc pod uwagę część tematyki, trochę głupio mi pisać, że relacja jest świetna. na pewno wielki szacunek za pomysł i jego realizację. zupełnie niedawno oglądałem hiszpański dokument owarsztatach filmowych (a dokładniej reportażu telewizyjnego) w darfurze. bardzo podobny, wstrząsający klimat. ale... czy nie o to, między innymi, chodzi? żeby po prostu pokazać i wstrząsnąc? albo chociaż zwrocić uwagę, bo bardziej wstrząsają nami nowe cycki jakiejś gwiazdy niż ludzka tragedia...
nevermind... kto jest bez winy...
a jest jakaś szansa, żeby fotki dzieciaków pojawiły się tutaj? nie daj się prosić;-)
p.s. urodziłaś się z dredami?:-)
p.s2. haiti... ma być tylko jednym z przystaków. pozostałe są mniej ryzykowne i nieco bliżej niż wyspy cooka:-)
-
cieszę się razem z tobą:-)
-
przyznaję, że nie wiem, czy do końca go rozgryzłem. wybacz, jesli odpowiedź zapachniała banałem:-)
-
tak mi się wydawało, że już się tu rozgościłaś wcześniej. tym bardziej się cieszę, że wróciłaś:-)
a że polska ładna? fakt... co ciekawe, z daleka jeszcze piękniejsza. szczególnie gdy za oknem angielski śnieg z deszczem...
-
na szczęście nadrobiłaś do niewyobrażalne niedopatrzenie! wybaczam;-) a za zachwyty i plusy kłaniam się w pas:-)
a się-mam-dobrze;-p
-
przyznam ci się w sekrecie, że to jedno z moich ulubionych zdjęć z bsas. ale jakoś nikt do tej pory nie chciał podzielić moich zachwytów:-)
-
no proszę... jednych zachwyca, a inni brakoróbswo zarzucają:-)
-
ja jednak myslę, że technika ma tu niewiele do powiedzenia... natura wie jak sobie radzić ze stawianiem... nawet w ekstremalnych przypadkach:-)
-
i tę brudną wodę z wisły na potęgę trzeba pić... ech...ciężkie jest życie smoka. rozumiem potrzebę dalekich wojaży:-)
-
:-)
-
kurcze... biorąc pod uwagę część tematyki, trochę głupio mi pisać, że relacja jest świetna. na pewno wielki szacunek za pomysł i jego realizację. zupełnie niedawno oglądałem hiszpański dokument owarsztatach filmowych (a dokładniej reportażu telewizyjnego) w darfurze. bardzo podobny, wstrząsający klimat. ale... czy nie o to, między innymi, chodzi? żeby po prostu pokazać i wstrząsnąc? albo chociaż zwrocić uwagę, bo bardziej wstrząsają nami nowe cycki jakiejś gwiazdy niż ludzka tragedia...
nevermind... kto jest bez winy...
a jest jakaś szansa, żeby fotki dzieciaków pojawiły się tutaj? nie daj się prosić;-)
p.s. urodziłaś się z dredami?:-)
p.s2. haiti... ma być tylko jednym z przystaków. pozostałe są mniej ryzykowne i nieco bliżej niż wyspy cooka:-) -
cieszę się razem z tobą:-)
-
przyznaję, że nie wiem, czy do końca go rozgryzłem. wybacz, jesli odpowiedź zapachniała banałem:-)
-
tak mi się wydawało, że już się tu rozgościłaś wcześniej. tym bardziej się cieszę, że wróciłaś:-)
a że polska ładna? fakt... co ciekawe, z daleka jeszcze piękniejsza. szczególnie gdy za oknem angielski śnieg z deszczem... -
na szczęście nadrobiłaś do niewyobrażalne niedopatrzenie! wybaczam;-) a za zachwyty i plusy kłaniam się w pas:-)
a się-mam-dobrze;-p -
przyznam ci się w sekrecie, że to jedno z moich ulubionych zdjęć z bsas. ale jakoś nikt do tej pory nie chciał podzielić moich zachwytów:-)
-
no proszę... jednych zachwyca, a inni brakoróbswo zarzucają:-)
-
ja jednak myslę, że technika ma tu niewiele do powiedzenia... natura wie jak sobie radzić ze stawianiem... nawet w ekstremalnych przypadkach:-)
-
i tę brudną wodę z wisły na potęgę trzeba pić... ech...ciężkie jest życie smoka. rozumiem potrzebę dalekich wojaży:-)