Ładuję...

kolumber.pl


Zachód słońca...

Podróż: Tęcza, chmurki, niebo
Miejsce: Warszawa, Mazowieckie , Polska, Europa

  • Zachód słońca
  • Na trasie Denpasar-Hongkong

Zaloguj się, aby skomentować to zdjęcie

Komentarze

  1. zfiesz (16.02.2009 16:29) +1 + -
    z mądrym mozna podyskutować... głupi i tak wie lepiej:-)
  2. bobi178 (16.02.2009 16:22) 0 + -
    dalam tylko przyklad o tej pizzy bo to jest wlasnie takie generalizowanie a doszlam do takiego wniosku na podstawie tego co piszesz i Twoich wypowiedzi (np na temat USA)...podobala mi sie natomiast Twoja historia muzyczna z Meksyku ale juz to chyba wspominalam kiedys

    ja z kolei nie uwazam, ze obiektywizm to pojecie abstrakcyjne..mysle nawet, ze udowodniles to swoim gadaniem o muzyce meksykanskiej /nie mysle, ze zachwyca Cie wszystko o czym pisales a jednak potrudziles sie aby dac spojrzenie na calosc i o to chyba chodzi:)/

    taki laik jak ja w kwestii muzyki z Meksyku moze sobie sam wyrobic zdanie (bo Twoja czy kogos innego opinia niewiele mnie interesuje w sensie, ze oczywiscie jej chetnie wyslucham ale wyrobic sobie chce moja wlasna) ale aby to zrobic niezbedny jest jakis zarys i Ty ten zarys dostarczyles

    ciesze sie, ze dzielisz ludzi na madrych i glupich-zawsze to jakis poczatek:) a jakie kryteria przyjmujesz przy tym podziale?
  3. zfiesz (16.02.2009 15:59) 0 + -
    no ale przecież właśnie starałem się nie generalizować!!! bobi!! albo czytasz to co chcesz przeczytać, albo ja niejasno piszę!! nigdzie nie napisałem, że meksykanie w stanach rozwożą pizze i sa biedakami. to absurd. moi znajomi meksykanie (tyle, że z meksyku) też wysmialiby kogoś kto zaproponowałby im taka robote. oni latają do NY po zakupy.

    i ja tez znam wielu ludzi z najróżniejszych grup, warstw, itp... dzielę ich tylko na mądrych i głupich. reszta to szczegóły:-)

    wydaje mi się, że wyrobiłaś sobie na mój temat jakis błędny osąd (zupełnie nie wiem na jakiej podstawie) i teraz wszystkie moje wypowiedzi odczytujesz poprzez ten szablon. to niesprawiedliwe!

    a obiektywny nawet nie staram sie być;-) to pojęcie zupełnie abstrakcyjne poza naukami matematycznymi:-)
  4. bobi178 (16.02.2009 15:40) 0 + -
    zfieszu, dziekuje za komplement:)

    ja po prostu nie lubie generalizowac ("jak Meksykanin to marzy aby uciec do USA i pracowac na farmie albo jako chlopak dostawczy") i szczerze i gleboko nie lubie jesli inni to robia-zawsze zywo protestuje:)
    osobiscie poznalam fajnych ludzi ROZNEGO pochodzenia, wyznan, koloru skory, majetnosci...jasne ze statystycznie mowiac wiecej ludzi lata ekonomiczna (czy tym podobne) to i wiecej spotkasz fajnych ale statystycznie biorac przeciez fizycznej mozliwosci nie masz aby zapoznac sie ze wszystkimi; no i w sumie mysle, ze troche od szczescia zalezy czy poznasz fajnych ludzi czy nie-mozesz przeciez trafic na caly samolot glupich i nieciekawych ludzi:) Troche tez zalezy od Twojego nastawienia bo z pozoru nieciekawy czlowiek moze okazac sie kims zupelnie wyjatkowym

    A Meksykanie? Mysle, ze znow generalizujesz bo sa przeciez wsrod nich i handlarze zywym towarem, ludzie bezwzgledni i okrutni (czesto wykorzystuja swoich wlasnych rodakow)...mysle, ze jak w kazdej grupie ludzkiej. Jasne, ze mowimy o "wiekszosci" ale i to przeciez ulega dramatycznym zmianom np w Meksyku, ktory jest pod nieublaganym wplywem USA. Nie wiem czy miales okazje byc w Tijuanie? Kiedys podobno fajne, kolorowe, takie jedno z typowych meksykanskich miejsc...obecnie raczej smutne i zalosne miejsce.

    A USA: mam nadzieje, ze bedziesz mogl kiedys tu przyjechac i po prostu troche tu pobyc, nie na zasadzie przejade szybko samochodem, "zalicze" kupe miejsc, zrobie mnostwo zdjec.

    Mnie osobiscie fascynuja Indianie Amerykanscy i ich kultura, tradycja, historia....jasne, ze jesli sie spoglada na Ameryke przez perspektywe McDonalds'a to moze byc nieciekawie. Zwroc tez uwage, ze Polska zmierza wlasnie w tym kierunku w zastraszajacym tempie (jest to tajemniczy fenomen ktoremu w Europie nie moga sie nadziwic!)

    No i powiem Ci, na koniec mojego przydlugiego wywodu, ze ja tez wole kraje "trzeciego swiata" ale jestem pelna obaw, ze wkrotce takich prawdziwie oryginalnych, tradycyjnych miejsc moze juz nie byc...np moja ukochana Afryka najzwyczajniej w swiecie przestaje istniec w tym tradycyjnym, starym wydaniu...nie wspomne juz nawet o budowaniu fabryk przez zamozne kraje i zanieczyszczaniu srodowiska...

    a co do Meksykanow w USA: kazdy wyobraza sobie biedaka, ktory za 10 tys dolarow zostal przetransportowany do kraju "el dorado" i teraz pracuje tutaj jak niewolnik w pocie czola czy przemierza Nowy Jork w metrze spiewajac i dzielac sie swoja muzyka...zapraszam wszystkich do Vail w sezonie narciarskim-tu zobaczysz wysokich, smuklych Meksykanow (prosto z Meksyku!) ktorzy "wyskoczyli" sobie tutaj na narty...swietnie sie bawia, stac ich na tutejsze niezwykle drogie hotele i wysmialiby Cie gdybys chcial im zaproponowac prace przy rozwozeniu pizzy...jednostronne przedstawienie biedaka-Meksykanina to troche tak jak wizerunek Polaka w Europie: brudnego, smierdzacego, pijanego...mysle, ze wszyscy tutaj bysmy zywo protestowali

    podziwiam ludzi z taka ukierunkowana pasja jak Twoja, z drugiej strony wkurza mnie Twoje generalizowanie bo to powoduje brak obiektywizmu:)
  5. zfiesz (15.02.2009 15:58) 0 + -
    oj bobi... ty jakoś tak zawsze... niechcący... do konfrontacji ze mną dążysz;-)

    w sumie to chyba nic szczególnie odkrywczego nie mam do powiedzenia... jesli chodzi o "spotykanie ciekawszych ludzi w klasie turystycznej"... cóż, juz przez fakt, że jest ich ze sześć razy więcej, łatwiej o oryginały! rozumiem też, że twój sprzeciw wynika z faktu, że sama latasz pierwszą klasą? no ale to tylko dowód, że czasem i tam znajdzie się ktoś fajny;-)

    a stany? coż... nie żebym był jakimś ideologicznycm przeciwnikiem. chociaż... w odniesieniu do (miejmy nadzieję odchodzącego do lamusa na zawsze) buszyzmu podzielam zdanie 95% światowej populacji. nic oryginalnego. ocieplenia uczuć nie ułatwiają też wizy, w czym, tylko tutaj w kilku miejscach, zgodziło się ze mna wiele osób. no i turystycznie zawsze ciągnęło mnie w bardziej "trzecioświatowe" miejsca. ale zawsze miejskie! stany zaś (poza oczywiście chlubnymi wyjątkami: NY, Nowy Orlean... choć dziś chyba nie bardzo... Wszyngton, itp) oferują przede wszystkim piekną przyrodę, którą ja wolę oglądac na fotkach dino;-) meksyk natomiast... cóż... mieszkając w stanach zapewne poznałaś kilku meksykanów i wiesz jak niezwykłymi ludzmi są. nie sposób ich nie kochać:-)

    jeśli coś przegapiłem, daj znać...


    p.s. sorki, ze dopiero teraz się ustosunkowuje, ale przez te problemy z listą aktywności ciężko było sie zorientować co i gdzie się działo:-)
  6. voyager747 (13.02.2009 20:24) 0 + -
    Ok, pa pa.
  7. bobi178 (13.02.2009 20:23) 0 + -
    chyba, ze sobie np zaplanujesz ze zatrzymasz sie dzien lub dwa w NY i np zaliczysz jakies fajne muzeum, koncert gospel w Harlemie czy przedstawienie na Broadway'u...

    Slawku, swietnie mi sie z Toba gawedzi ale wlasnie mnie 'zapejdzowali' do pacjenta i musze isc..do uslyszenia wieczorem

    miejmy nadzieje, ze zfiesz skomentuje:)))
  8. bobi178 (13.02.2009 20:18) 0 + -
    musza byc zatem doskonale przygotowani do takiego porwania...
  9. voyager747 (13.02.2009 20:18) 0 + -
    Ale jak lecę z WAW to i tak mam przesiadkę, np. w Londynie. Im mniej przesiadek, tym w sumie szybciej, bo tu czekasz, tam czekasz. Kiedyś wracałem z LA przez Nowy Jork i potem Zurich i do Warszawy. Trochę to trwało zanim byłem w domu. Dodatkowo na pokładzie takiego Swissa jest dużo fajniej niż starego 767 AA. :)
  10. bobi178 (13.02.2009 20:15) 0 + -
    no tak ale wtedy mozesz poleciec do Bostonu na przyklad a z Bostonu do LA, czy jakos tak..
  11. voyager747 (13.02.2009 20:13) 0 + -
    Ale oni listę pasażerów sobie przeglądają i szukają.
  12. bobi178 (13.02.2009 20:12) 0 + -
    no tak nie myslalm o takich ekstremalnych sytuacjach...ale wtedy to chyba nie masz wyjscia tylko szybko wyrzucic taki paszport i dziekuj bogu jesli znasz drugi jezyk i mozesz udawac ze Amerykaninem nie jestes..
  13. voyager747 (13.02.2009 20:10) 0 + -
    Jak lecisz Londyn- Hong Kong, albo Londyn- Los Angeles, to nie ma lekko 12 godzin.
  14. bobi178 (13.02.2009 20:09) 0 + -
    a dodajac do Waszej wczesniejszej dyskusji odnosnie dlugosci lotow: ja nie jestem w stanie wytrzymac dluzszego lotu niz 6-7 godzin-dlatego zawsze lece z przesiadka; jesli zdarza mi sie dluzszy lot to kiedy wysiadam z samolotu mam wrazenie ze machalam kilofem pod ziemia bez przerwy przez kilka dni:)
  15. voyager747 (13.02.2009 20:07) 0 + -
    Oj zaglądają. Jeśli np. okupują taki hotel w Indiach, to szukają obywateli USA , Wielkiej Brytanii itd. Podobnie przy porwaniach samolotów bywało.
    Świat wygląda niestety inaczej.
  16. bobi178 (13.02.2009 20:04) 0 + -
    terrorysci do paszportu nie zagladaja na szczescie:)

    tak naprawde to przeciez wszyscy na tej planecie jestesmy jej mieszkancami i uwazam, ze nikt nie powinien miec problemow ze swobodnym poruszaniem sie- nie jestes kryminalista, nic zlego nie zrobiles jedz gdzie Ci sie zywnie podoba...tak ja bym to wszystko widziala
  17. voyager747 (13.02.2009 20:01) 0 + -
    James Bond tak ma :))
  18. bobi178 (13.02.2009 19:59) 0 + -
    oczywiscie fajnie jest miec dwa albo trzy paszporty (im wiecej tym lepiej) bo wtedy uzywasz taki jaki jest najbardziej wygodny w danym momencie i nie masz problemow:)
  19. voyager747 (13.02.2009 19:58) 0 + -
    Posiadanie amerykańskiego paszportu chyba niezbyt teraz pomaga w podróżach po świecie.
    Myślę o terrorystach itp.
  20. bobi178 (13.02.2009 19:55) 0 + -
    z tymi wizami to rzeczywiscie nic ciekawego, z drugiej strony trzeba je rowniez miec do wielu innych panstw

    a w USA np z amerykanskim paszportem nie mozesz leciec na Kube: Kuba nie ma nic przeciwko ale...rzad amerykanski ma /no i tu sie klania slawna, wyglaszana przez amerykanskie wladze "freedom" :)/
    oczywiscie ja znam takich co jezdza i w ogole sie nie przejmuja zakazami:)
  21. voyager747 (13.02.2009 19:46) 0 + -
    Też mamy takie wrażenie :) Ja lubię i USA i Meksyk. zfiesz coś pisał już kiedyś chyba o wizach, że go wkurzają. Może się odezwie i sam wyjaśni.
  22. bobi178 (13.02.2009 19:45) 0 + -
    a propos tych kontaktow: wlasnie przeczytalam ksiazke "Polska da sie lubic" Steffen'a Moller'a...bardzo ciekawe-nie wiem czy ktos czytal i czy ma jakies uwagi

    ja sie oczywiscie posmialam przy lekturze:)
  23. bobi178 (13.02.2009 19:40) 0 + -
    no wlasnie, nadrabiam teraz zaleglosci z tym czytaniem i sluchaniem;

    posluchalam sobie tych dyskusji zfiesza na temat Meksyku, no nie powiem calkiem ciekawe; a tak w ogole to mysle ze to super miec takie solidnie ukierunkowane zainteresowanie jakims konkretnym miejscem na swiecie

    z drugiej strony mam wrazenie, ze zfiesz nie lubi USA no ale to juz jego problem:))) swoja droga chcialabym uslyszec "dlaczego"
  24. voyager747 (13.02.2009 19:36) 0 + -
    My mamy raczej zgrzyty na łączach Polska-Niemcy ostatnio :)
  25. bobi178 (13.02.2009 19:35) 0 + -
    wlasnie wczoraj zaczelam pracowac nad kolejna krotka podroza ale mam spore problemy z edycja, wyslalam nawet e-maila do kolumbera- nie wiem czy to wynika z jakichs miedzykontynentalnych zgrzytow na zlaczach? :))
  26. voyager747 (13.02.2009 19:33) 0 + -
    To masz co czytać teraz :)
  27. bobi178 (13.02.2009 19:32) 0 + -
    brakowalo mi tego plotkowania!
  28. voyager747 (13.02.2009 19:31) 0 + -
    Dawno Cię nie było u nas bobi :) Trochę plotkowaliśmy, jak zwykle.
  29. bobi178 (13.02.2009 19:27) 0 + -
    ale Wy sobie tu fajnie gawedziliscie...oczywiscie wiekszosc dyskusji sie przegapia

    kompletnie nie zdadzam sie ze zfiesz'em ze w ekonomicznej mozna spotkac o wiele fajniejszych ludzi: WSZEDZIE mozna! Ilosc kasy w portfelu nie decyduje kim jestes i co robisz ze swoim zyciem
  30. voyager747 (25.01.2009 22:14) 0 + -
    Ja tylko raz leciałem w BA wyższą klasą, a reszta też econo, także spoko :))
    W 777 BA w World Traveller Plus całkiem fajnie :) Wracaliśmy z Nowego Jorku do Londynu ( jak zwykle).
  31. zfiesz (25.01.2009 22:09) 0 + -
    wiem że w lepszych klasach jest więcej miejsca sławku. bez sarkazmu proszę! tyle, że po zabukowaniu lepszej klasy i na koncie robi się więcej wolnego miejsca:-p zresztą... w klasie turystycznej mozna spotkać dużo ciekawszych ludzi.
  32. voyager747 (25.01.2009 21:56) 0 + -
    Jeśli chodzi o przesiadki, to mój najdłuższy to WAW-HNL. Z Warszawy do Londynu ( 2 godziny), przesiadka, Londyn-Los Angeles (12), przesiadka i Los Angeles -Honolulu ok.6 godzin. Dodając czas oczekiwania na następny lot, to pewnie z 24 godziny lecieliśmy :)
    zfieszu więcej miejsca jest w lepszych klasach niż w econo :))
  33. zfiesz (25.01.2009 21:17) 0 + -
    najdłuższy lot: 11:55 - tyle teoretycznie leci samolot z londynu do miasta meksyk. w rzeczywistości trwa to nieco dłużej i zalży od warunków pogodowych i korków w powietrzu.

    z przesiadką, najdłużej leciałem 16 godzin (lhr-mad-mex)

    a że męczące? cóż... jako nałogowemu palaczowi najbardziej boli mnie oczywiście brak możliwości wyskoczenia na fajeczkę. poza tym, jest mnie spory kawałek (i wszerz i wzdłuż:-), a jak wiadomo, samoloty w klasie ekonomicznej do najwygodniejszych nie należą. ostatnio doceniłem (i wszystkim, którzy nie próbowali polecam) on-line check-in. na lot do meksyku zarezerwowałem miejsca na końcu bocznego rzędu w 747. tam są tylko dwa fotele, więc nikt przez nas nie przełaził i mieliśmy święty spokój. poza tym z tyłu jest trochę miejsca na gimnastykę:-)

    @magda: gratulować, czy się litować?:-)
  34. dino (25.01.2009 20:03) 0 + -
    @Magda - w chirurgu :)))
    śrub współczuję, ja miałem tylko złamany nos bynajmniej nie od pięści tylko moja twarz spotkała się z podłogą w przedszkolu...
  35. voyager747 (25.01.2009 19:22) 0 + -
    No wreszcie :))
  36. rebel.girl (25.01.2009 19:16) 0 + -
    o, to faktycznie gorsza przypadłość ;)))
  37. polosky (25.01.2009 19:02) 0 + -
    nie ma sie co zalamywac.
    chyba sie zakochalam :)
  38. saltus (25.01.2009 11:30) 0 + -
    polosky, niezle Cie dopadlo, nie zazdroszcze :-(
  39. voyager747 (25.01.2009 10:51) 0 + -
    O rany, maskara :(
  40. polosky (25.01.2009 1:11) 0 + -
    w wawie jestem udupiona.
    sryba na stale mi polamalam powaznie reke ;/
  41. rebel.girl (25.01.2009 0:54) 0 + -
    ty znowu w maroku??
    a ta śruba to na stałe?
  42. polosky (25.01.2009 0:50) 0 + -
    melduje ze zyje. i mam srube w reku i 12 szwow. jest spoko :))))

    do maroka sie lata koszmaaaaarnie.
  43. voyager747 (24.01.2009 23:50) 0 + -
    Dzięki, pa pa.
  44. rebel.girl (24.01.2009 23:48) 0 + -
    to masz jeszcze plusika ;) i ja też uciekam na razie!
  45. voyager747 (24.01.2009 23:32) 0 + -
    Pa pa dino :)
  46. dino (24.01.2009 23:32) 0 + -
    szkoda mi, ale muszę wymiękać tak w trakcie dyskusji - dobranoc!!!
  47. rebel.girl (24.01.2009 23:32) 0 + -
    w dodatku cały czas oglądam ten mrożący krew w żyłach film o porwanym samolocie - przez ciebie. będzie mi się to śniło!
  48. voyager747 (24.01.2009 23:31) 0 + -
    Starasz się jak możesz, rozmawiasz o samolotach i ping-pongu :)
  49. rebel.girl (24.01.2009 23:31) 0 + -
    nie powiesz mi, że się nie staram ;p
  50. voyager747 (24.01.2009 23:28) 0 + -
    65, mało :)

voyager747

Sławek
Punkty: 514177