Ajax Loader Ładuję ...

1 +
2009-10-26

Podróż Sandomierz

Opisywane miejsca: Sandomierz
Typ: Blog z podróży

Sandomierz: kościół św. Jakuba  

Za najpiękniejszy romański kościół ceglany w Polsce można uznać dominikańską świątynię w Sandomierzu. Jest to drugi po Wrocławiu kościół tego zgromadzenia w naszym kraju, pochodzący z 2. ćwierci XIII wieku.    

Mimo bardzo zawansowanych badań historycznych i archiwalnych do dziś nie udało się ustalić, kto sprowadził dominikanów do Sandomierza. Istnieją dwie wersje, obie spisane przez Jana Długosza i trochę sprzeczne ze sobą (!). W pierwszej, zawartej w Historia Polonicae kronikarz wspomina o księżnej Adelajdzie, córce Kazimierza Sprawiedliwego, która około 1211 roku miała ufundować kościół pod wezwaniem św. Jakuba oraz klasztor w Sandomierzu. Podobnych informacji dostarcza nam późniejsza o prawie dwa stulecia płyta nagrobna księżnej (zmarłej także w 1211 roku). Piaskowcowa płyta pierwotnie  umieszczona była w posadzce świątyni. Konwent dominikański nie mógł zostać jednak sprowadzony na początku XIII wieku, ponieważ wtedy… zakon jeszcze nie istniał. Papież Innocenty III zatwierdził regułę dominikańską dopiero 22 grudnia 1216 roku. Być może więc zamiarem Adelajdy było sprowadzenie innego zakonu – np. cystersów.  

Według innej wzmianki Długosza, dominikanów osadził biskup krakowski Iwo Odrowąż w 1226 roku. Dobrodziej opactw cysterskich zasłynął także z kilku fundacji kościelnych w Małopolsce. Kościół św. Jakuba zastał zniszczony prawdopodobnie przez jeden z licznych najazdów tatarskich. W drugiej ćwierci XIII wieku odbudował świątynię i na nowo sprowadził zakonników. W ten sposób powstał jeden z najstarszych konwentów dominikańskich w Polsce, a zapewne także i w Europie. Od powołania zakonu minęło zaledwie 10 lat.  

Sprowadzenie dominikanów było równoznaczne z rozpoczęciem budowy kościoła. Ukończono go jeszcze przed 1241 rokiem. Do budowy zastosowano niezwykle nowoczesny jak na tamte czasy materiał – cegłę. Tylko najbardziej zaawansowane konstrukcje wykorzystywały mur ceglany, który łatwo można było dostosować do potrzeb. Kościół św. Jakuba założono na planie trójnawowej bazyliki, bez transeptu. Charakterystyczne jest długie, zakonne prezbiterium. Musiało ono pomieścić wszystkich zakonników za ołtarzem, który stał w połowie prezbiterium.  

Klasztor zbudowano w dwóch etapach. W pierwszym powstało skrzydło wschodnie, które ukończono około połowy XIII wieku, a więc na równi z kościołem. Pozostałe części dostawiono później, w XIV i XVII wieku, tak, aby utworzyły one zamknięty wirydarz. Do dziś zachował się warty uwagi refektarz z XIII wieku.  

Kościół rozbudowywano i przekształcano, ale jego pierwotna forma nie została zmieniona. W XIV wieku dobudowano dzwonnicę, a w XVII wieku dostawiono dwie kaplice (Roszkowskich – dziś św. Walentego i Męczenników Sandomierskich). Barokowe przybudówki pasowały ówcześnie do kościoła, który przeszedł barokizację około 1670 roku. W prezbiterium zamontowano sklepienia istniejące do dzisiaj, a romańskie okna przemurowano tak, aby wpadało przez nie więcej światła.  

W XVIII i na początku XIX wieku klasztor, podobnie jak cały Sandomierz podupadł. Apogeum nastąpiło w 1864 roku, kiedy nastąpiła kasata sandomierskiego. Miała to być kara nałożona przez cara za udział zakonników w Powstaniu Styczniowym. Dominikanów przewieziono do Klimontowa, a tutejszy klasztor nie mógł przyjmować nowicjuszy. Kościół św. Jakuba przejęło miasto, które rozpoczęło starania o zabezpieczenie świątyni przed całkowitą dewastacją. W trakcie prac odkryto wspaniały romański portal oraz fundamenty budowli. Fasada otrzymała nowy szczyt.  

Spore spustoszenia przyniósł w 1905 roku pożar, który zniszczył ołtarz główny oraz sporą część prezbiterium. Niezbędna stała się restauracja świątyni. Postanowiono budowli przywrócić dawny romański charakter. Prace trwały aż do 1915 roku, a pieczę nad nimi sprawował ks. Józef Rokoszny, rektor kościoła, oraz Towarzystwo Opieki nad Zabytkami Przeszłości. Projektantem przebudowy został Jarosław Wojciechowski, znany architekt i konserwator początku XX wieku.  

Przywrócono romańskie okna, oczyszczono (drucianą szczotką!) portal z farby olejnej i usunięto z niego oryginalne glazurowane cegły. Wiele kontrowersji wzbudziła przebudowa wnętrza. Zastosowano specyficzną dekorację okien, ale co gorsza, skuto wszystkie tynki wraz z gotyckimi polichromiami (!). Kolejne prace restauracyjne prowadzono w latach 90. i miały one na celu zabezpieczenie ścian kościoła.  

Dominikańska świątynia w Sandomierzu to dziś połączenie romanizmu, barokowych kaplic i pustego wnętrza z XX wieku. Wbrew sądom naszych „konserwatorów” z początku zeszłego stulecia, wnętrza romańskich kościołów nie musiały być wcale surowe i puste. U sandomierskich dominikanów zachowało się kilka ciekawych elementów romańskiego wystroju. Bez wątpienia należy do nich oryginalny ceglany portal o dwóch wejściach. Pierwotnie dekorowany był glazurowanymi cegłami, które jednak ucierpiały podczas restauracji na początku XX wieku. Na uskokowym portalu zachowało się wiele dekoracji tzw. plecionkowych, a także maleńkie głowy z koronami oraz liście. Drugi skromniejszy portal prowadzi z krużganków do chóru.  

Na zewnątrz dostrzeżemy liczne dekoracje romańskie (często rekonstruowane), jak np. fryzy z przeplatających się arkadek, podobnie wykonane dekoracje szczytów. Nad oknami splecione ogonami XX-wieczne smoki próbują oddać wygląd takich samych stworzeń wyrzeźbionych w XIII wieku. Wnętrze kościoła porusza jasnością, co jest efektem nieudolnych restauracji. W średniowieczu było tu znacznie ciemniej. Nawę główną przykrywa drewniany strop, pod którym znajdują się równiutkie rzędy okien (jak w Tumie pod Łęczycą). Jeszcze niżej potężne arkady o cechach gotyku wprowadzą do naw bocznych. Warto także zajrzeć do prezbiterium, w którym odkryto piscinę (nieckę w ścianie służącą do chrztu, używaną przed wprowadzeniem chrzcielnic).  

Liczne prace „konserwatorskie” pozbawiły sandomierską świątynię znacznej części wyposażenia. Mimo to dziś możemy podziwiać jedną z piękniejszych ceglanych świątyń romańskich w Polsce. A podwójny portal główny jest dziełem jedynym w swoim rodzaju. Komu mało romanizmu – niech wybierze się do Muzeum Diecezjalnego zobaczyć oryginalne smoki nadokienne oraz elementy fryzów i portali.

Internetowy Przewodnik Turystyczny www.ciekawe-miejsca.net

  • Romańska piscina
  • Najstarszy kościół ceglany w Polsce
  • Kościół św. Jakuba
  • Fragment portalu
  • Wnętrze świątyni

Zaloguj się, aby skomentować tę podróż

ciekawemiejsca

ciekawemiejsca

Ciekawe Miejsca Internetowy Przewodnik
Punkty: 1525