Ładuję...

kolumber.pl


10 +
2016-07-13

Nie ma jak kolej...

Opisywane miejsca: Łódź, Europa (185 km)
Typ: Album z opisami

Wraz z naszym wejściem do Unii Europejskiej poprawiły się w Polsce warunki podróżowania. Najpierw dotyczyło to głównie dróg i nie tylko autostrad, i dróg szybkiego ruchu. Jasne, że chciałoby się jeszcze szybszego tempa ... :-) ...

Na wygodniejsze podróże koleją przyszło nam poczekać dłużej, ale i tu zmiany nastąpiły. Jeździ pendolino. Z mojego podwórka cieszyć się trzeba ze zmodernizowanej linii Łódź - Warszawa, choć czas trwania tej modernizacji zastanawia i to mocno! Dobiega końca budowa nowoczesnego dworca Łódź - Fabryczna. Zapewne inni kolumberowicze o swoich podwórkach kolejowych też mogliby coś miłego powiedzieć ... :-) ...

Sporo się robi i jest nadzieja na więcej działań służących lubieniu kolei!  

Wybierającym się w podróż czy to samochodem, czy rowerem życzymy - Szerokiej drogi!

Nie jestem pewien, czy takie same życzenia kierujemy do podróżujących pociągami. Chyba, że szerokie tory miałyby być w Hiszpanii...

Tory równe i gładkie w zasadzie mogą być obiektem życzeń w każdym zakątku świata a w Łódzkiem niech takie będą także tory wykorzystywane przez Łódzką Kolej Aglomeracyjną, na której usługi coraz więcej łodzian i mieszkańców Łódzkiego i sąsiednich regionów daje się namówić ... :-) ...

  • Do celu...

Zaloguj się, aby skomentować tę podróż

Komentarze

  1. lmichorowski (24.11.2016 21:41) +2 + -
    Cześć Piotrze!

    Po dłuższej przerwie zajrzałem na Kolumbera i nawet wstawiłem kilka zaległych podróży... Niestety, portal nadal działa kiepsko. Wciąż jednak nie tracę nadziei, że administratorzy przeprowadzą skuteczną reanimację. A nawiązując do tematu Twojej podróży, czyli kolei, to miesiąc temu miałem okazję po raz pierwszy od lat podróżować tym środkiem lokomocji. Wraz z małżonką, synem i starszą wnuczką wybraliśmy się na weekend do Krakowa. A ponieważ z Iławy pendolino przemierza tę trasę w 4 godziny nie warto było tłuc się samochodem, tym bardziej, że Kraków i tak zwiedzaliśmy na piechotę. Może za jakiś czas pokażę jakieś fotki z tej podróży. Na razie życzę wszystkiego najlepszego i szerokich dróg i torów (mogą być w Hiszpanii, choć i wycieczka koleją transsyberyjską też bylaby nie do pogardzenia). I wielu wspaniałych podróży. Pozdrawiam serdecznie.

    Leszek
  2. s.wawelski (10.11.2016 21:05) +3 + -
    Witaj Piotrek!

    Miło Cię zobaczyć.

    Postanowiłem napisać do Cie w ten sposób, bo mam nadzieję, że w ten sposób będzie większa szansa, że dostaniesz wiadomość.

    Ostatnio o wiele rzadziej zaglądam na Kolumbera, ale zauważyłem, że wkrótce po mojej publikacji Kolumbii, Kolumber zaczął się szybko zapełniać nowymi podróżami - może to jakis dobry znak na przyszłość :-)

    Cieszę się, że mimo trudności podjąłeś się trudu zapoznania się z moją podróżą z Kolumbii. Ja ostatnio zacząłem budować swoją stronę internetową, i choc do jej ukończenia jeszcze mi sporo brakuje, niemniej ta już działa i ma włożoną podróż z Kolumbii. Tekst jest ten sam, ale są tam ciut inne zdjęcia. Gdy podróż się już załaduje, co trwa może minute, to później można w mgnieniu oka oglądnąć wszystkie zdjęcia w o wiele większym formacie. Jedynym mankamentem jest brak możliwości zostawienia komentarzy... Coś, na co zawsze bardzo liczę :-)

    Podaję Ci adres i serdecznie zapraszam :-)
    http://www.smokwawelski.info


    Pozdrawiam Cię serdecznie,

    Tomek
  3. s.wawelski (16.10.2016 22:57) +2 + -
    Witaj Piotrze! Miło mi Cię, starego druha znów zobaczyc :-) Rozumiem, że powiadomienia też nie działają, więc szansa, że odbierzesz moją wiadomość wkrótce jest niewielka, ale dopóki istnieje, to wiec, że o Wielkich Kolumberowiczach bynajmniej nie zapomniałem... :-)
  4. pt.janicki (18.07.2016 11:22) +2 + -
    ...w ubiegłym roku ukazał się Pomocnik Historyczny "Polityki" na temat historii kolei. Jak wszyscy wiemy ta zaczęła się od "Rakiety" - parowozu George'a i Roberta Stephensonów z 1829 roku -

    http://kolumber.pl/photos/show/309468

    - ich dzieło wciąż istnieje i na stałe jest eksponowane w Science Museum w Londynie, tyle że w znacznie zmodyfikowanej formie. Wcześniej zbudowany parowóz - przez Richarda Trevithicka w 1804 roku - nie odniósł sukcesu.

    Warto żeby miłośnicy kolei, a tych jest mrowie, sięgnęli po to wydawnictwo bo jak powszechnie wiadomo każdą miłość trzeba pielęgnować! ... :-) ...

    Wydaje się, że podobnie jak druk prawie czterysta lat wcześniej tak i kolej znakomicie wpłynęła na rozwój cywilizacji. Wiedza zawarta w drukowanych książkach stała się "tańsza" a więc bardziej dostępna nie tylko elitom społecznym. Kolej stworzyła szansę szybszego przemieszczania się na większe odległości i nie tylko w celu "załatwienia czegoś", ale po prostu umożliwiła częstsze spotkanie z kimś znajdującym się dalej niż w sąsiedniej wsi i zobaczenia czegoś więcej poza własnymi opłotkami. Dzisiaj traktujemy to jako oczywistość oczywistą, czego przykładem są spotkania w Kolumberze, nawet tym nie najlepiej funkcjonującym ... :-) ...

  5. adaola (16.07.2016 23:10) +2 + -
    Jutro tu wrócę,bo też uwielbiam kolej:)
  6. hooltayka (15.07.2016 5:47) +5 + -
    Ja uwielbiam pociągi!
    Nie tylko nowoczesne i bezszelestne,ale takie ciuchcie dymiące,sapiące i buchające.
    Dużo hałasu,ale frajda niesamowita-)
  7. treize (15.07.2016 0:47) +5 + -
    Piotrze,no niby fajne te nasze nowe autostrady i koleje,ale ja wciąż z sentymentem wspominam nasze dawne " polskie drogi " i te stare pociągi.Teraz np. z Sandomierza do Krakowa śmigam w 2 godz. a kiedyś....syrenką ( lata 60 - te.) jechałam z rodzicami 5 godz. A ledwo wsiedliśmy do auta, zaraz było jedzenie ( chleb z masłem, jajka na twardo i pomidory ) a za oknami przesuwające się wioski .Podobne domy , w oknach pelargonie a w ogródkach przed domami....pomidory ;)
    A pociągi? Końcem lat 70 - tych jechałam z koleżanką na wczasy do Sopotu.Wsiadałyśmy do pociągu w Warszawie Centralnej przez okno, a potem stałyśmy ściśnięte przy toalecie do końca podróży...;)
    Natomiast w latach 80 - tych ( początek ) z Krakowa do Warszawy był pełen komfort.Wygodne wagony i wagon restauracyjny - rewelacja! Do dziś pamiętam ten smak tatara.....:) Stare to dzieje, ale ....świat się zmienia!
    A my z nim...;)
  8. pt.janicki (14.07.2016 21:49) +4 + -
    ...i wylądujemy w "międzymorzu" ... :-( ...
  9. iwonka55h (14.07.2016 18:17) +4 + -
    Piotrze, aby się tylko nie okazało, że po "dobrej zmianie" oddalamy się od Europy, albo ona od nas....
  10. pt.janicki (14.07.2016 12:51) +4 + -
    ...o qrcze! Kolumber poprzedni wpis umieścił na swoim miejscu natychmiast po kliknięciu "Dodaj" bez sekundy zwłoki! Może rzeczywiście na czymś mu zależy? ... :-) ...
  11. pt.janicki (14.07.2016 12:49) +4 + -
    ...hmmm, dobrze zauważyłaś, Iwonko. Można by się zastanowić czy to dużo, czy nie ma o co kruszyć kopii. Po brexicie Wielka Brytania - jeśli jeszcze będzie wielka - od Europy będzie oddalona tylko o 33,3 km czyli szerokość Cieśniny Kaletańskiej i to oddalenie zmianie nie ulegnie. Europę od Afryki dzieli tylko 14 km wody w Cieśninie Gibraltarskiej. Nawet z Azji do Ameryki jest tylko 85 kilometrów przez Cieśninę Beringa.

    Od 12 lat praktycznie Polski, a więc i Łodzi, od Europy nie dzielił żaden kilometr. Może Kolumber mimo swoich ostatnich niedomagań chce nam zasygnalizować konsekwencje "dobrej zmiany"? ... :-( ...
  12. iwonka55h (14.07.2016 9:54) +4 + -
    Kolumber jednak dostarcza nam ciągle nowej wiedzy. Z Twojej Piotrze podróży dowiedziałam się na przykład, że z Łodzi do Europy jest zaledwie 185 kilometrów.

pt.janicki

Piotr Janicki
Punkty: 246941