Ładuję...

kolumber.pl


Sycylia - Włochy z grecką przeszłością



zwiedzanie Syrakuz 2009-09-30

19/20. września 2009 r.

Do Syrakuz dojeżdżamy bez problemu, ale już po zmroku. GPS prowadzi bezbłędnie do hotelu. Hotel Teocrito. Młody recepcjonista wita nas z uśmiechem. Mówi po angielsku, więc wszystko okazuje się łatwe i proste. Pokój dosyć komfortowy. Wyposażony we wszystko czego potrzeba w podróży. Zostawiamy bagaże i wychodzimy zobaczyć miasto. Przydatna okazuje się mapa otrzymana w recepcji. Z hotelu na wyspę Ortigia jest ok. 1,5 km. W sam raz na spacer. To bardzo urokliwe miejsce. Na Piazza Duomo odwiedzamy restaurację, a w zasadzie zajmujemy stolik w ogródku naprzeciw Katedry. Obsługa omija nas dużym kołem. Jak się potem okazuje prawie nikt nie mówi po angielsku. Na deser w formie rekompensaty szef częstuje nas babeczkami - gratis od firmy. Klucząc po urokliwych uliczkach Ortigii wracamy do hotelu. Żałujemy, że nie zobaczymy wyspy w świetle dziennym. Niestety w ciemnościach zdjęcia nie udają się.

Następnego dnia rano znowu gotowi przystępujemy do zwiedzania. Tym razem przed nami Muzeum i Park Archeologiczny. Okazuje się, że muzeum znajduje się naprzeciwko hotelu - po przeciwnej stronie ulicy. Ale gdyby nie park z pięknymi okazami palm, pewnie byśmy je przeoczyli. Nie jest wcale oznakowane. W odróżnieniu od charakteru muzeum jego budynek ma nowoczesną atchiterturę. Wewnątrz ciekawe zbiory z wykopalisk z całej południowo wschodniej Sycyli. Warto zobaczyć.

Park Archeologiczny Neapolis, to kompleks kilku obiektów. Teatr grecki, Latomie (kamieniołomy), Ołtarz Hieronima i Amfiteatr rzymski. Da się chodzić. Do grobu Archimedesa nie docieramy. Ale nie ma pewności, że to rzeczywiście jego grób. Całość jednak robi wrażenie. Ciekawe którędy biegał Archimedes - nago.

A teraz wyjazd do Ragusy. Po drodze Noto i Modica.