Ładuję...

kolumber.pl


Leonardo w Chambord? 2008-07-31

Podobną klatkę schodową odnaleźliśmy następnego dnia w Chambord największym i najbardziej okazałym zamku w dolinie. O ile zamek w Blois nie był zbytnio porywający i, prawdę mówiąc, nieco nas rozczarował, o tyle rozciągająca się przed nami rezydencja rzeczywiście zapierała dech w piersiach. Gdy wyjechaliśmy z lasu, w którym z upodobaniem polował inicjator budowy tego pałacu – Franciszek I, naszym oczom ukazała się ogromna kamienna budowla o zwartej bryle i setkach fantazyjnych wieżyczek, kominach i łamanych dachach z typowego dla regionu łupku, budowla, której na pewno nie powstydziliby się bohaterowie i twórcy filmów Disneya. Wrażenie jest o tyle spektakularne, co wręcz absurdalne, bo co ta ogromna budowla robi tu pośrodku gigantycznego trawnika i rozległych lasów? No cóż, król Franciszek musiał być ekscentrykiem, żeby wpaść na ten pomysł, a przy tym nie był człowiekiem najskromniejszym – jego godło – salamandra pojawia się w zamku ponad 700 razy. Ponoć zamek, którego budowa została zakończona dopiero za czasów Ludwika XIV, zaprojektował sam Leonardo da Vinci, a przynajmniej uważa się, że jego pomysłem jest niezwykła klatka schodowa w środku – stanowią ją dwa biegi schodów, które spiralnie oplatają się wokół siebie. Po tych jak i kilkudziesięciu innych schodach w te i wew te biegają dziś turyści z aparatami, polując na ciekawe ujęcia równie zaangażowani, jak dawniejsi właściciele w czasie polowań z sokołami. Zamek, który przez pewien czas należał do Stanisława Leszczyńskiego, został splądrowany w czasie rewolucji francuskiej i pewnie dlatego same wnętrza są raczej pustawe. No i oczywiście nie znaleźliśmy tam obrazu Watteau, ale ten został przecież ukradziony jeszcze w latach 70. przez Fantomasa.....