Ładuję...

kolumber.pl


Bazar w Tabriz 2018-05-07

   Największa atrakcją Tabriz jest Bazar.Można się tu włóczyć godzinami,bo wkracza się do innego świata.Świata smaków,zapachów,barw.Latem stanowi świetne schronienie przed upałami.Korytarze bazaru ciągną się kilometrami. Sklepienia to perełki architektoniczne.Bazar ten jest najstarszym na Bliskim Wschodzie i największym zadaszonym na świecie.Rozciąga się na powierzchni kilkudziesięciu ha.

   Kiedyś był jednym z najważniejszych na Jedwabnym Szlaku. Jego struktura składa się z kilku podsystemów, takich jak bazary Amir Bazaar (złota i biżuterii), Mozzafarieh(dywany), bazar obuwia, i wiele innych dla różnych towarów . Czasy świetności przeżywało Tabriz i bazar w XVI wieku,kiedy miasto było stolicą Safawidów. Bazar jest nie tylko miejscem handlu,znajduje się tu czternaście meczetów i inne budynki gospodarcze. Służy też do ceremonii religijnych. Najważniejsza z nich to Ashura,kiedy kupcy zamykają swoje sklepy na dziesięć dni,aby wziąć udział w uroczystościach.
Jeżeli trafia się tu pierwszy raz po przekroczeniu granicy,jest się naprawdę oszołomionym.Tysiące Irańczyków spędza tu całe dnie,słychać rozmowy,przekrzykiwania, unosi się zapach potraw z wielu jadłodajni,zwanych tu szumnie restauracjami,od przypraw kręci w nosie.Kręci się tu mnóstwo ludzi,trąbią skutery,sprzedawcy piją gorącą herbatę,targują się z kupującymi.Zakutane w czador kobiety z namaszczeniem oglądają przepiękne wyroby ze złota. Ilość stoisk i towarów jest nieprawdopodobna,sporo z nich to rękodzieła.Kiedy muezin nawołuje do modlitwy,bazar zamiera,zamykane są stoiska i wszyscy udają się do meczetu.
   Bazar w Tabriz jest na liście UNESCO,ale szczerze przyznamy,że kiedy zwiedziliśmy bazary w innych miastach Iranu,ten nie wydawał nam  się już taki magiczny.