Ładuję...

kolumber.pl


Baraćeve špilje 2017-09-28

Następnego dnia wyciągnąłem rodzinę na wycieczkę rowerową, której celem była jaskinia – Baraćeve špilje. Wiedziałem, że czeka nas krótka, za to dość intensywna trasa. Wyposażyłem się w kilkumetrową linkę, która okazała się zbawienna na większych podjazdach. Nauczyliśmy się z córką ruszać płynnie, przez co ja szlifowałem formę, a Lenka mogła podziwiać piękno krajobrazu. Samo otoczenie jaskini, nad dużym wywierzyskiem to idealne miejsce na piknik lub biwak. Przygotowane wiaty świetnie się nadają na odpoczynek, my wybraliśmy polegiwanie na kocyku pośród kwiatów i krążących nad nimi motyli. Jaskinia jest niewielka, udostępniona do zwiedzania część ma tylko 200 metrów długości. Nie ma tutaj podestów, schodków i innych udogodnień, za to trzeba przeciskać się pomiędzy stalagnatami i lawirować pomiędzy stalagmitami. Zwiedzaliśmy jaskinię tylko w 5 osób, łącznie z nami, przez co można było się zasłuchać w dźwięk spadających kropli i spotkać nietoperze przemykające pod sklepieniem. Nasz przewodnik to prawdziwy pasjonata, długo z nim jeszcze rozmawialiśmy po zakończeniu zwiedzania.