Ładuję...

kolumber.pl


Cerkiew w Bystrem - potrzebuje remontu 2010-11-27

Zaczynam pierwszy wątek, będzie on bardzo monotematyczny, musicie mi wybaczyć. Tematem przewodnim będzie cerkiew p.w. Świętego Michała Archanioła w Bystrem. Byłam tam  /03.06.2010/ i muszę powiedzieć, że w ulewnym deszczu – serce się kraje. Tak jak nie mogłam ścierpieć widoku zapadającej się kopuły w Baligrodzie, tak teraz piękna cerkiew Bystrem – nie da mi długo spokoju. Choć z zewnątrz wygląda nie źle, to dach przecieka, kawałek podłogi zapadł się był w październiku 2009 i kilka miesięcy była tam duża dziura. Dziura – takie nowe wyposażenie wnętrza - zresztą bardzo edukacyjne, w końcu można naocznie zobaczyć jak budowało się drewniane cerkwie na kamiennych słupach. Na szczęście jesienią 2010r. w podłodze już dziury nie widziałam. 

Przejęłam się bardzo i zachęcam innych, aby też zainteresowali się jej losem. Umieszczać tu będę informacje przeczytane, wyszperane, usłyszane. Zachęcam innych do dodania własnych spostrzeżeń, komentarzy z tego urokliwego miejsca. Tylko od nas zależy – jak często będziemy o niej pisać, a inni jak dużo się o tym miejscu dowiedzą.

Zaczynam. Z wyszperanych informacji sklecę pierwszą garść danych. Miejsce, w którym stoi jest położone na końcu wsi w Bystrem, w gminie Czarna. Nie jest ona jedynym obiektem drewnianej, kultury cerkiewnej w okolicy. Na terenie gminy Czarna zachowało się do dzisiaj sześć cerkwi:    Polana (1790 r.), Żłobek (1830 r.), Czarna (1834 r.), Rabę (1861 r.), sąsiedni Michniowiec (1863 r.) oraz ona w Bystre (1902 r.). W liczbie lat młoda, nawet nie zdążyła na końcówkę XIX –ego wieku. Kobieta cieszyłaby się, że jest najmłodsza w towarzystwie. Cerkiew, niestety przez swoją młodość, nie ma szans w zalotach o afekt Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. On – włodarz łask wszelkich - woli te starsze. W końcu od dziecka nas uczono, że starszym się ustępuje. Cóż trzeba jeszcze trochę postać, może ktoś inny się zainteresuje. Cerkwie w Czarnej Górnej, Michniowcu, Polanie, Rabem i Żłobku staraniem władz kościelnych zostały adaptowane dla potrzeb obrządku rzymskokatolickiego. Do dzisiaj zostało zachowane ich wyposażenie, jakie udało się ocalić po przesiedleniach ludności. Cerkwie żyją swym nowym życiem, oddychają, ktoś ich ogrzewa swą obecnością. Natomiast cerkiew w Bystrem stoi samotnie, zmuszona do wieloletniej pustki przez decyzje ówczesnego PRL. W 1951 r. wysiedlono dawnych mieszkańców wywożąc ich w głąb Ukrainy i zasiedlono wieś ludnością z Krystynopola w ramach akcji H-T. Cerkiew z pełnym wyposażeniem została na miejscu. Początkowo nowi mieszkańcy podjęli próbę adaptacji cerkwi na kościół, jednak spotkało się to z zakazem władz. Po 1951 roku zespół cerkiewny pozostawał bez opieki, co było przyczyną powolnego procesu dewastacji i kradzieży elementów wyposażenia. Dopiero w 1962 r. istniejące jeszcze wyposażenie zostało przewiezione do Składnicy Ikon przy Muzeum w Łańcucie. Było ich stosunkowo dużo, gdyż udało się uchronić niemal całe wyposażenie pierwotnego ikonostasu oraz obrazy z ołtarzy bocznych. Może kiedyś nastanie czas, że wrócą na swoje miejsce. 

Wiem, że jest wiele cerkwi, które wymagają ratunku. Wiem, że ta w Bystrem, położona w tak bliskim sąsiedztwie Michnowca, Czarnej itp. nie jest jedyną, unikalną, drewnianą … ale czy musi się cała zapaść, aby zacząć o nią dbać nie tylko staraniem TOnZ?