Podróż Zachody słońca wprost ze świata końca - W średniowiecznych okowach



2010-10-23
 

Znużeni kilkugodzinnym spacerowaniem miejskimi uliczkami Evory postanawiamy, zgodnie z pierwotnymi założeniami, uciec wprost w objęcia prowincji. Tylomaż cudnymi zachodami słońca uraczyła nas Portugalia, do tej póry głównie w prowincji Algarve, że niecierpliwie wyczekujemy kolejnego. Tym razem w zupełnie innej, bo średniowiecznej atmosferze. Niedaleko hiszpańskiej granicy, w odległości około 40 km od Evory, znajduje się jedno z najpiękniejszych średniowiecznych zamczysk Portugalii. Niesieni zachwytami płynącymi ze stronic przewodników, nie omieszkamy ominąć tego miejsca, czyniąc je tym samym punktem obowiązkowym, magnesem naszej wyprawy. W niedługim czasie, na tyle jednak wcześnie by zdążyć przed zachodem słońca, docieramy do miejsca przeznaczenia. Wyrastające nad okolicą wzniesienie zajmuje osada jakby żywcem przeniesiona z wieków średnich. Za jej murami aż chłonie się historię miejsca, czy to klucząc uliczkami brukowanymi kocimi łbami , czy podziwiając fasadę starych budynków. Mnie jak zwykle w takich chwilach nachodzą pytania o walory strategiczne miasta. Ciekaw jestem, czy będąc usytuowanym na tak niespokojnym pograniczu, jednocześnie stosunkowo strategicznie ufortyfikowanym, zostało kiedykolwiek zdobyte. Odpowiedź na pytanie odnajduję dopiero po powrocie do domu. Już Rzymianie zajęli pierwotną osadę, by następnie w okresie arabskiej konkwisty wpadła w ręce arabskie. Dopiero pomoc templariuszy pozwoliła na odbicie twierdzy z rąk Maurów w 1232 roku. Za zasługi osada przyznana została w ręce zakonników. Po powrocie do portugalskiej korony i ustaniu hiszpańskiego zagrożenia miasto straciło na znaczeniu. Być może dzięki popadnięciu w odmęty zapomnienia, miasto aż do dzisiaj eksponuje swe średniowieczne walory. Szwędając się urokliwymi uliczkami docieramy we właściwym momencie na zamek, by podziwiać słońce zachodzące raz kolejny nad kresami Starego Świata. I tym razem zachodzi ono jakoś dostojnie, jakby świadome, że kilku zmanierowanych turystów uczyniło sobie za punkt honoru wykazanie, że właśnie w Portugalii zachodzi ono najpiękniej.

  • widok z murów
  • warownia w Monsaraz
  • pustelnia na wzgórzu
  • w obrębie murów w Monsaraz
  • uliczki Monsaraz
  • wieża zamkowa
  • arena na zamku w Monsaraz
  • w obrębie murów w Monsaraz (2)
  • kościół Igreja Matriz
  • zachód slońca wkraczający na monsarskie uliczki
  • okolice Monsaraz
  • kościół Igreja Matriz (2)