Chamsk to spora wieś, położona niedaleko Żuromina. Ma ona średniowieczny rodowód, ale z dawnych czasów zachowało się niewiele pozostałości. Pierwszy drewniany kościół powstał tu w roku 1385. W 1410 roku we wsi przebywał król Władysław II Jagiełło. Według tradycji, w miejscowym kościele zatrzymał się on na modlitwę a następnie przez Olszewo podążył pod Grunwald. Kolejne kościoły budowano jeszcze kilkakrotnie, między innymi na przełomie XV i XVI wieku.
W XVI wieku istniał tu też okazały dwór obronny Chamskich. Przedstawiciel rodu, Ścibor Chamski starał się nawet o prawa miejskie, jednakże Chamsk pozostał wsią. Obecny drewniany kościół powstał w latach 1817-1819. Od 1863 roku właścicielami dworu i majątku byli Bergowie, spokrewnieni z finansistami warszawskimi o tym samym nazwisku. W 1920 roku staraniem Stanisława Berga - dziedzica, oraz Stanisława Żelskiego - miejscowego nauczyciela, założono w Chamsku Ochotniczą Straż Pożarną. Zawsze w pierwszą niedzielę po 4 maja, odbywa się w Chamsku uroczysty odpust św. Floriana - patrona strażaków. W przemarszu biorą udział miejscowa i okoliczne jednostki ochotniczych straży pożarnych z pocztami sztandarowymi i orkiestrą. Regionalnym tradycyjnym poczęstunkiem są pierogi stąd odpust ten, zaliczany do większych tego typu uroczystości na Mazowszu, często zwany jest "odpustem pierogowym".
Klasycystyczny XIX-wieczny pałac Chamskich przedstawia dziś, niestety, opłakany widok. Rozkradziono wiele elementów jego wyposażenia - urządzenia sanitarne, drzwi i okna, z podłóg zerwano parkiet. Budynek uległ zagrzybieniu, w piwnicy stoi woda, ściany pękają. We wciąż jeszcze istniejącym parku (dawniej założonym w stylu angielskim) znajdują się drzewa - pomniki przyrody. Starsi mieszkańcy Chamska wspominają, że dworu swego czasu pilnował duch starego szlachcica, który ponoć ukazywał się czasami zbłąkanym mieszkańcom, którzy wieczorem szukali skrótu przez dworski park. Duch dziedzica dziś już nie straszy. Widać sam jest przerażony dzisiejszym widokiem swoich włości.