Komentarze użytkownika czarmir1, strona 353
Przejdź do głównej strony użytkownika czarmir1
-
..ależ oczywiście, z tym naszym "sportowo-plażowym" zacięciem to tylko taki żarcik :-)) Też wolę dreptać, jeździć, zwiedzać... i pstrykać :-)
-
...cóż..., albo tradycyjnie..., albo nowocześnie :-)))
-
na brzuszku niestety nie :-(..., ale pod oknem jest :-))), a grzańca możemy w kuchni uwarzyć, a co :-)))
-
...bo oni tak "stali" i myśleli..., jakby to wszystko tak razem ładnie dopasować... ;-)
-
...dopracować, żeby było "na bogato" ;-)
-
No właśnie! A kiedyś taki jeden Azja też krzyczał z zaostrzonego pala do zebranych, że teraz już niczego mu nie brakuje..., bo jest "nadziany"... ;-))
-
...ale widzę, że nie zadeptali... ;-)
-
...to nie było żadnych "przyjemności zakupowych"?..., rozumiem, że z braku czasu :-)
-
staramy się..., a myślę, że trochę lekkiego i delikatnego humorku nigdy nie za wiele :-)
-
Witaj w klubie z moją żoną :-)
-
..ależ oczywiście, z tym naszym "sportowo-plażowym" zacięciem to tylko taki żarcik :-)) Też wolę dreptać, jeździć, zwiedzać... i pstrykać :-)
-
...cóż..., albo tradycyjnie..., albo nowocześnie :-)))
-
na brzuszku niestety nie :-(..., ale pod oknem jest :-))), a grzańca możemy w kuchni uwarzyć, a co :-)))
-
...bo oni tak "stali" i myśleli..., jakby to wszystko tak razem ładnie dopasować... ;-)
-
...dopracować, żeby było "na bogato" ;-)
-
No właśnie! A kiedyś taki jeden Azja też krzyczał z zaostrzonego pala do zebranych, że teraz już niczego mu nie brakuje..., bo jest "nadziany"... ;-))
-
...ale widzę, że nie zadeptali... ;-)
-
...to nie było żadnych "przyjemności zakupowych"?..., rozumiem, że z braku czasu :-)
-
staramy się..., a myślę, że trochę lekkiego i delikatnego humorku nigdy nie za wiele :-)
-
Witaj w klubie z moją żoną :-)