Komentarze użytkownika czarmir1, strona 303
Przejdź do głównej strony użytkownika czarmir1
-
...czyli było dość ciepło, bo ludziska porozkładali legowiska...
-
...masz rację..., żadne tam "wierzchem", ani rikszą..., ogólnie nigdy nie korzystam ze środków transportu napędzanych siłą mięśni...
-
...a swoją drogą to przecież ta reklama z pewnością przynosi gospodarzom budynku jakąś kasę i jeżeli jeszcze część tej kasy pójdzie na renowację zabytku..., to czego chcieć więcej :-)
-
...a widzisz..., czyli jednak trzeba umieć zrobić zdjęcia "inaczej", a to też sztuka... :-)
...a tak w ogóle to jak się tam pojedzie..., się zobaczy..., to się porówna, a co... ;-)
-
...myślę, że tak jak my wszyscy :-)
-
to jest fajne uzupełnienie dziennych, pięknych widoków :-)
-
Po kanadyjskiej wychodząc z windy jesteśmy cały czas pod ziemią, robią nam fotkę pamiątkową, którą w "foto-chłopie" obrabiają i wrzucają na tło wodospadu, później korytarzami przedostajemy się na 3 punkty widokowe... hm widokowe, tzn. patrzymy jak się woda nad ludźmi przelewa, ale też fajnie :-)
-
drobny lub gęsty deszczyk nie raz załatwił nas już do "suchej nitki", ale odpuścić takie atrakcje?..., nigdy!
...a prysznic w pokoju hotelowym nad Niagarą?..., to zdecydowanie mało romantycznie... :-))
-
Fajnie tak pooglądać nowe widoki..., powspominać stare :-) Pozdrawiam :-).
-
+++++
-
...czyli było dość ciepło, bo ludziska porozkładali legowiska...
-
...masz rację..., żadne tam "wierzchem", ani rikszą..., ogólnie nigdy nie korzystam ze środków transportu napędzanych siłą mięśni...
-
...a swoją drogą to przecież ta reklama z pewnością przynosi gospodarzom budynku jakąś kasę i jeżeli jeszcze część tej kasy pójdzie na renowację zabytku..., to czego chcieć więcej :-)
-
...a widzisz..., czyli jednak trzeba umieć zrobić zdjęcia "inaczej", a to też sztuka... :-)
...a tak w ogóle to jak się tam pojedzie..., się zobaczy..., to się porówna, a co... ;-) -
...myślę, że tak jak my wszyscy :-)
-
to jest fajne uzupełnienie dziennych, pięknych widoków :-)
-
Po kanadyjskiej wychodząc z windy jesteśmy cały czas pod ziemią, robią nam fotkę pamiątkową, którą w "foto-chłopie" obrabiają i wrzucają na tło wodospadu, później korytarzami przedostajemy się na 3 punkty widokowe... hm widokowe, tzn. patrzymy jak się woda nad ludźmi przelewa, ale też fajnie :-)
-
drobny lub gęsty deszczyk nie raz załatwił nas już do "suchej nitki", ale odpuścić takie atrakcje?..., nigdy!
...a prysznic w pokoju hotelowym nad Niagarą?..., to zdecydowanie mało romantycznie... :-)) -
Fajnie tak pooglądać nowe widoki..., powspominać stare :-) Pozdrawiam :-).
-
+++++