Komentarze użytkownika zfiesz, strona 322
Przejdź do głównej strony użytkownika zfiesz
-
trochę nieostre?:-)
-
mje też się widzi:-)
-
krynki:-)
-
chyba słonko dopisało?:-)
-
aha... z miast, które opisujesz, poznałem tylko marrakesz. dziś wygląda tak: http://kolumber.pl/g/695-W%20stron%C4%99%20Marrakeszu
-
ech... określenie "inna bajka" w świetle twoich relacji leszku, nabiera nowego znaczenia...
zdjęcia choć, no chyba się nie pogniewasz, mizernej jakości, mają w sobie coś niezwykłego. pokazują świat, którego nie ma.
...i te okruchy wspomnień, których jednak skąpisz!!!:-)
dla mnie, to jak oglądanie starych albumów z dziadkiem (pardon!:-) i słuchanie jego historii, które wydają się zupełnie niewiarygodne, a jednak są prawdziwe...
-
akurat andyjska ameryka mnie kręci bardzo umiarkowanie. generalnie indiańskie i "zrujnowane" klimaty to nie jest to, co kręci mnie najbardziej (nawet w meksyku "zaliczyłem" tylko te obowiązkowe strefy archeologiczne, bo były po drodze). wolę żywą kulturę latynoską. tę już zmiksowaną. nie indiańską, nie afrykańską, nie hiszpańską ale właśnie wymieszaną i przyprawioną tym co najlepsze i najgorsze z każdej z nich. stąd właśnie na mojej mapie karaibskie wybrzeże kolumbii i salvador de bahia w brazylii. stąd też barbados i trynidad i tobago.
kiedyś wszystkie te miejsca sprawdzę!:-)
a wam życzę najcudowniejszych wojaży!:-)
-
ładnie:-) rosyjskie bezdroża robią się coraz bardziej modne. chyba trzeba się pospieszyć z wyjazdem...
-
myślmy:-)
-
chyba komuś szaleństwo sie udzieliło:-)
-
trochę nieostre?:-)
-
mje też się widzi:-)
-
krynki:-)
-
chyba słonko dopisało?:-)
-
aha... z miast, które opisujesz, poznałem tylko marrakesz. dziś wygląda tak: http://kolumber.pl/g/695-W%20stron%C4%99%20Marrakeszu
-
ech... określenie "inna bajka" w świetle twoich relacji leszku, nabiera nowego znaczenia...
zdjęcia choć, no chyba się nie pogniewasz, mizernej jakości, mają w sobie coś niezwykłego. pokazują świat, którego nie ma.
...i te okruchy wspomnień, których jednak skąpisz!!!:-)
dla mnie, to jak oglądanie starych albumów z dziadkiem (pardon!:-) i słuchanie jego historii, które wydają się zupełnie niewiarygodne, a jednak są prawdziwe... -
akurat andyjska ameryka mnie kręci bardzo umiarkowanie. generalnie indiańskie i "zrujnowane" klimaty to nie jest to, co kręci mnie najbardziej (nawet w meksyku "zaliczyłem" tylko te obowiązkowe strefy archeologiczne, bo były po drodze). wolę żywą kulturę latynoską. tę już zmiksowaną. nie indiańską, nie afrykańską, nie hiszpańską ale właśnie wymieszaną i przyprawioną tym co najlepsze i najgorsze z każdej z nich. stąd właśnie na mojej mapie karaibskie wybrzeże kolumbii i salvador de bahia w brazylii. stąd też barbados i trynidad i tobago.
kiedyś wszystkie te miejsca sprawdzę!:-)
a wam życzę najcudowniejszych wojaży!:-) -
ładnie:-) rosyjskie bezdroża robią się coraz bardziej modne. chyba trzeba się pospieszyć z wyjazdem...
-
myślmy:-)
-
chyba komuś szaleństwo sie udzieliło:-)