Komentarze użytkownika pan_hons, strona 963
Przejdź do głównej strony użytkownika pan_hons
-
o tej porze roku trochę smutno Lwów wygląda... Uczucie nostalgii jeszcze się potęguje:) Ja znam Lwów z końca wiosny i z lata, gdy jest pięknie wszędzie, bo zielono:)
-
jeździłem też taką po Lwowie:) Uwielbiam w ogóle marszrutki, nie tylko we Lwowie...Ten klimacik ciasnoty, podawania pieniędzy, to wszędzie tam tak jest, czy na Krymie, czy na Syberii...:)
-
warto więc pojechać Marcinie do Ułan Bator, tam na którymś z targowisk może taki znajdziesz:)
-
może jego przodek był u nas pod Krakowem lub Legnicą...:)
-
hehe:))
-
dobrze żeś to ujął:) Może dziś na serio już tak nie jest, ale kiedyś, w czasach chwały, to na 100% tak było:)
-
podobnie znajomi opisywali Tbilisi gdy byli tam dwa miesiące temu. Mały kawałek centrum jest odnowiony i ładny, tak na pokaz, a cała reszta ulic i domków odrapane, z wiszącymi kablami wokół wszędzie itd. Podobną sytuację widywałem też w znanej mi dobrze Albanii... Nie wszystkim się to podoba, a ma to swój klimat:)
-
ano:) To mi się także podobało, że było tak swojsko, anie "wypaćkanie" jak w wielu miastach Zachodu gdzie jest wręcz sztucznie...
-
że też nigdy tam nie byłem, a taki ładny jest ten Sandomierz:)
-
racja, dlatego tym bardziej plus zasłużony:)
-
o tej porze roku trochę smutno Lwów wygląda... Uczucie nostalgii jeszcze się potęguje:) Ja znam Lwów z końca wiosny i z lata, gdy jest pięknie wszędzie, bo zielono:)
-
jeździłem też taką po Lwowie:) Uwielbiam w ogóle marszrutki, nie tylko we Lwowie...Ten klimacik ciasnoty, podawania pieniędzy, to wszędzie tam tak jest, czy na Krymie, czy na Syberii...:)
-
warto więc pojechać Marcinie do Ułan Bator, tam na którymś z targowisk może taki znajdziesz:)
-
może jego przodek był u nas pod Krakowem lub Legnicą...:)
-
hehe:))
-
dobrze żeś to ujął:) Może dziś na serio już tak nie jest, ale kiedyś, w czasach chwały, to na 100% tak było:)
-
podobnie znajomi opisywali Tbilisi gdy byli tam dwa miesiące temu. Mały kawałek centrum jest odnowiony i ładny, tak na pokaz, a cała reszta ulic i domków odrapane, z wiszącymi kablami wokół wszędzie itd. Podobną sytuację widywałem też w znanej mi dobrze Albanii... Nie wszystkim się to podoba, a ma to swój klimat:)
-
ano:) To mi się także podobało, że było tak swojsko, anie "wypaćkanie" jak w wielu miastach Zachodu gdzie jest wręcz sztucznie...
-
że też nigdy tam nie byłem, a taki ładny jest ten Sandomierz:)
-
racja, dlatego tym bardziej plus zasłużony:)