Komentarze użytkownika pan_hons, strona 839
Przejdź do głównej strony użytkownika pan_hons
-
fajne ciepłe popołudniowe światło:)
-
a te gęsi co tam robią?:)
-
dary morza:)
-
ale słodko się zrobiło wręcz:)
-
papryczek to tu widać duży wybór jest:) Aż się ostro zrobiło w gardle:)
-
ale to taka specyficzna secesja:)
-
Też zauważyłem od nowego roku, jakiś tak symbolicznie, że on-line jest więcej osób (kiedyś 9 to było max) oraz że pojawiło się kilka znanych twarzy sprzed lat, choć oczywiście nie znam ich tak jak ty, ale pamiętam z przełomu 2009 i 2010 roku czy ze starych podróży tu zamieszczonych:) Mam w tym także mały wkład, bo np. moja podróż kolejowa opublikowana i zamieszczona na głównej stronie obudziła zfiesza z hibernacji, który wnikliwie ją czytał i dodał swoją opinię:) Może więcej jest tu takich osób, które nie opuściły kolumbera, wpadają tu co jakiś czas, ale nie chce im się logować i czynnie coś robić... Tak więc może potrzeba więcej jakiś smakołyków aby zwabić co niektórych...:)
-
Też zauważyłem od nowego roku, jakiś tak symbolicznie, że on-line jest więcej osób (kiedyś 9 to było max) oraz że pojawiło się kilka znanych twarzy sprzed lat, choć oczywiście nie znam ich tak jak ty, ale pamiętam z przełomu 2009 i 2010 roku czy ze starych podróży tu zamieszczonych:) Mam w tym także mały wkład, bo np. moja podróż kolejowa opublikowana i zamieszczona na głównej stronie obudziła zfiesza z hibernacji, który wnikliwie ją czytał i dodał swoją opinię:) Może więcej jest tu takich osób, które nie opuściły kolumbera, wpadają tu co jakiś czas, ale nie chce im się logować i czynnie coś robić... Tak więc może potrzeba więcej jakiś smakołyków aby zwabić co niektórych...:)
-
jak na niego i jego fantazję, to dom dosyć skromny:)
-
niesamowita jest ta konstrukcja!
-
fajne ciepłe popołudniowe światło:)
-
a te gęsi co tam robią?:)
-
dary morza:)
-
ale słodko się zrobiło wręcz:)
-
papryczek to tu widać duży wybór jest:) Aż się ostro zrobiło w gardle:)
-
ale to taka specyficzna secesja:)
-
Też zauważyłem od nowego roku, jakiś tak symbolicznie, że on-line jest więcej osób (kiedyś 9 to było max) oraz że pojawiło się kilka znanych twarzy sprzed lat, choć oczywiście nie znam ich tak jak ty, ale pamiętam z przełomu 2009 i 2010 roku czy ze starych podróży tu zamieszczonych:) Mam w tym także mały wkład, bo np. moja podróż kolejowa opublikowana i zamieszczona na głównej stronie obudziła zfiesza z hibernacji, który wnikliwie ją czytał i dodał swoją opinię:) Może więcej jest tu takich osób, które nie opuściły kolumbera, wpadają tu co jakiś czas, ale nie chce im się logować i czynnie coś robić... Tak więc może potrzeba więcej jakiś smakołyków aby zwabić co niektórych...:)
-
Też zauważyłem od nowego roku, jakiś tak symbolicznie, że on-line jest więcej osób (kiedyś 9 to było max) oraz że pojawiło się kilka znanych twarzy sprzed lat, choć oczywiście nie znam ich tak jak ty, ale pamiętam z przełomu 2009 i 2010 roku czy ze starych podróży tu zamieszczonych:) Mam w tym także mały wkład, bo np. moja podróż kolejowa opublikowana i zamieszczona na głównej stronie obudziła zfiesza z hibernacji, który wnikliwie ją czytał i dodał swoją opinię:) Może więcej jest tu takich osób, które nie opuściły kolumbera, wpadają tu co jakiś czas, ale nie chce im się logować i czynnie coś robić... Tak więc może potrzeba więcej jakiś smakołyków aby zwabić co niektórych...:)
-
jak na niego i jego fantazję, to dom dosyć skromny:)
-
niesamowita jest ta konstrukcja!