Komentarze użytkownika pan_hons, strona 582
Przejdź do głównej strony użytkownika pan_hons
-
super, uwielbiam takie kolorowe drewniane domki! Tutaj jednak płot gra pierwsze skrzypce jeśli chodzi o kolory:)
-
racja:) jedna z największych atrakcji Zakazanego Miasta - bardzo często występuje na zdjęciach:)
-
kolana to najmniejszy problem, chodzi o to, że człowiek się szybko zmęczy przy takiej pogodzie rodem z sauny jaka tam wówczas była... Ale całkiem niezły kawałek po murze zrobiliśmy:)
-
dziękuję:) Staram się mocno ubogacać swoje publikacje takimi elementami:)
-
ano:) latem można się trochę zmęczyć...
-
niestety...coś za coś...
-
dokładnie:) Rowerów w mieście jest coraz mniej, a c co jeżdżą to bardziej starsi ludzie, młodsi wybierają motorynki, motory lub samochody...
-
Mandaryński ma 4 tony, więc jedno słowo może mieć 4 różne znaczenia w zależności od tego, jak się dane słowo wymówi. No i w związku z tym mieliśmy duże problemy z komunikowaniem się w Chinach. Pisałem o tym wszystkim w relacji z podróży "Koleją przez...":)
-
ojj, długo by to zajęło... Sami Chińczycy długo uczą się tak pisać, a co dopiero my z Zachodu, niemajacy cierpliwości, nastawieni na życie w pośpiechu itd.
-
w jednym z parków, takim małym (chyba nawet nie miał nazwy) w centrum miasta
-
super, uwielbiam takie kolorowe drewniane domki! Tutaj jednak płot gra pierwsze skrzypce jeśli chodzi o kolory:)
-
racja:) jedna z największych atrakcji Zakazanego Miasta - bardzo często występuje na zdjęciach:)
-
kolana to najmniejszy problem, chodzi o to, że człowiek się szybko zmęczy przy takiej pogodzie rodem z sauny jaka tam wówczas była... Ale całkiem niezły kawałek po murze zrobiliśmy:)
-
dziękuję:) Staram się mocno ubogacać swoje publikacje takimi elementami:)
-
ano:) latem można się trochę zmęczyć...
-
niestety...coś za coś...
-
dokładnie:) Rowerów w mieście jest coraz mniej, a c co jeżdżą to bardziej starsi ludzie, młodsi wybierają motorynki, motory lub samochody...
-
Mandaryński ma 4 tony, więc jedno słowo może mieć 4 różne znaczenia w zależności od tego, jak się dane słowo wymówi. No i w związku z tym mieliśmy duże problemy z komunikowaniem się w Chinach. Pisałem o tym wszystkim w relacji z podróży "Koleją przez...":)
-
ojj, długo by to zajęło... Sami Chińczycy długo uczą się tak pisać, a co dopiero my z Zachodu, niemajacy cierpliwości, nastawieni na życie w pośpiechu itd.
-
w jednym z parków, takim małym (chyba nawet nie miał nazwy) w centrum miasta