Komentarze użytkownika pan_hons, strona 580
Przejdź do głównej strony użytkownika pan_hons
-
racja:) Głównie na zachodzie Europy
-
dzięki:) chodziło o ukazanie stromizn podejścia - fakt faktem po kilku takich podejściach można się zmęczyć...
-
tam nie było zimno, wręcz przeciwnie. Ciepło i strasznie parno, pot non stop na całym ciele... Ale do połowy wiosny, czy na jesień, to by można było fajnie pochodzić wiele kilometrów tym murem:)
-
racja:) Dlatego np. ja uwielbiam gotyk, kiedy te materiały królowały. Niestety w Polsce mało jest typowo gotyckich budowli, a szkoda...
-
latem tam tak ta pogoda wygląda, jak już nie raz pisałem. Tam wszystko ginie w tym połączeniu smogu z mgłą i parą...
-
dzięki:) To jedno z moich ulubionych zdjęć:)
-
racja:) Chciałbym tam jeszcze kiedyś pojechać, ale na jesieni, kiedy te wszystkie drzewa są tak pięknie kolorowe jesiennymi barwami:)
-
racja:) Tak naprawdę nikt na świecie nie wie ile dokładnie ma ten mur. Wszyscy o to się kłócą od lat, a w grę wchodzi zarówno ambicja naukowców jak i inne metody badawcze. Bo np. niektórzy za Mur biorą tylko i wyłącznie odcinki kamienne, inni dodatkowo także te ceglane, inni jeszcze te z gliny i trawy, a inni dodatkowo wliczają wzgórza czy rzeki z wolnostojącymi strażnicami. Są także części Muru tak zagrzebane, że mało kto wie, co to jest i dopiero jacyś zachodni naukowcy przybywający na miejsce uświadamiają mieszkańcom, ze np. mieszkają w Murze Chińskim. Tutaj podałem dwie skrajne liczby, choć osobiście skłaniałbym się ku tej niższej lub minimalnie większej liczbie kilometrów.
-
A jednak reaktywacja Serca Chińskiego Smoka przywiodła Cię do tej podróży:) Cieszę się, że zawitałaś po długim czasie do mej podróży i w dodatku ci się spodobało bardzo:) Dziękuję bardzo za wszystkie plusy i miłe komentarze:) Zapraszam także jutro na dokończenie - wierzę, że także dalsza część Ci się spodoba:) Pozdrawiam serdecznie i do kolejnego miłego zobaczenia:)
P.S. Po opis wrażeń, subiektywnych emocji czy też informacji praktycznych (w tym cen) zapraszam do relacji z podróży zatytułowanej "Koleją przez...". Tam znajdziesz tego typu rzeczy:)
-
na szczęście jedyny taki jaki widziałem. U nas w Europie znacznie więcej jest takich widoków w miastach niż tam w Pekinie...
-
racja:) Głównie na zachodzie Europy
-
dzięki:) chodziło o ukazanie stromizn podejścia - fakt faktem po kilku takich podejściach można się zmęczyć...
-
tam nie było zimno, wręcz przeciwnie. Ciepło i strasznie parno, pot non stop na całym ciele... Ale do połowy wiosny, czy na jesień, to by można było fajnie pochodzić wiele kilometrów tym murem:)
-
racja:) Dlatego np. ja uwielbiam gotyk, kiedy te materiały królowały. Niestety w Polsce mało jest typowo gotyckich budowli, a szkoda...
-
latem tam tak ta pogoda wygląda, jak już nie raz pisałem. Tam wszystko ginie w tym połączeniu smogu z mgłą i parą...
-
dzięki:) To jedno z moich ulubionych zdjęć:)
-
racja:) Chciałbym tam jeszcze kiedyś pojechać, ale na jesieni, kiedy te wszystkie drzewa są tak pięknie kolorowe jesiennymi barwami:)
-
racja:) Tak naprawdę nikt na świecie nie wie ile dokładnie ma ten mur. Wszyscy o to się kłócą od lat, a w grę wchodzi zarówno ambicja naukowców jak i inne metody badawcze. Bo np. niektórzy za Mur biorą tylko i wyłącznie odcinki kamienne, inni dodatkowo także te ceglane, inni jeszcze te z gliny i trawy, a inni dodatkowo wliczają wzgórza czy rzeki z wolnostojącymi strażnicami. Są także części Muru tak zagrzebane, że mało kto wie, co to jest i dopiero jacyś zachodni naukowcy przybywający na miejsce uświadamiają mieszkańcom, ze np. mieszkają w Murze Chińskim. Tutaj podałem dwie skrajne liczby, choć osobiście skłaniałbym się ku tej niższej lub minimalnie większej liczbie kilometrów.
-
A jednak reaktywacja Serca Chińskiego Smoka przywiodła Cię do tej podróży:) Cieszę się, że zawitałaś po długim czasie do mej podróży i w dodatku ci się spodobało bardzo:) Dziękuję bardzo za wszystkie plusy i miłe komentarze:) Zapraszam także jutro na dokończenie - wierzę, że także dalsza część Ci się spodoba:) Pozdrawiam serdecznie i do kolejnego miłego zobaczenia:)
P.S. Po opis wrażeń, subiektywnych emocji czy też informacji praktycznych (w tym cen) zapraszam do relacji z podróży zatytułowanej "Koleją przez...". Tam znajdziesz tego typu rzeczy:) -
na szczęście jedyny taki jaki widziałem. U nas w Europie znacznie więcej jest takich widoków w miastach niż tam w Pekinie...