Komentarze użytkownika pan_hons, strona 1235
Przejdź do głównej strony użytkownika pan_hons
-
cóż, taki to typ już:)
-
mi się udało tak z Czarnogórą, po dwóch latach powróciłem i dokończyłem to, na co nie było czasu poprzednim razem. Ale z kolei Turcję zwiedzam po kolei regionami, jeden region-jedna wyprawa, dokładne zwiedzanie tak, aby nie trzeba było tam wracać, aby ten "robak niedosytu" nie siedział w głowie i nie wiercił w niej...;) Tobie Marto życze serdecznie powrotu i dokończenia zwiedzania tej dużej i mało znanej wyspy jaką jest Eubea:)
-
przy letnich upałach wiaterek jest nieodzowny:) Na pewno pomaga fotografowi, a gdy ten zadowolony to i piękna fotkę pstryknie:)
-
może być i na taką:) Z taką łódką to można byle gdzie płynąć:)
-
ojj, to współczuję Marto:) Spokój ducha jest bardzo ważny w podróży za granicą, i gdy ktoś go próbuje złamać, to bardzo to źle potem wpływa i na naszą psychikę i na nasze decyzje które podejmujemy, które mogą być wtedy błędne...
-
może to nie są dziury po kulach, ale tak wygląda to...
-
aa zapomniałem, na północy Turcji, niedaleko Morza Czarnego, jest także wioska Kuşköy gdzie także używa się tego języka gwizdów:)
-
Akropol mnie by na pewno doprowadził do szewskiej pasji...Niewiem czy nawet by mi się chciało tam wchodzić....może zimą...
-
oooo to super! Niedawno oglądałem w TV na Discovery World kilkuodcinkowy cykl o Grecji, gdzie prowadząca była chyba właśnie tam, bo ten język przetrwał z tego co pamiętam tylko tam jeśli chodzi o Grecję. Ale co ciekawe, ten język gwizdów był także używany na Wyspach Kanaryjskich przez ich rodowitych mieszkańców Guanczów, zanim oczywiście wymordowali ich Hiszpanie...
-
warto czasem sprawdzić takie rzeczy na mapie przed wyjazdem...potem człowiek błądzi i się wkurza a i traci cenny czas na urlopie...
-
cóż, taki to typ już:)
-
mi się udało tak z Czarnogórą, po dwóch latach powróciłem i dokończyłem to, na co nie było czasu poprzednim razem. Ale z kolei Turcję zwiedzam po kolei regionami, jeden region-jedna wyprawa, dokładne zwiedzanie tak, aby nie trzeba było tam wracać, aby ten "robak niedosytu" nie siedział w głowie i nie wiercił w niej...;) Tobie Marto życze serdecznie powrotu i dokończenia zwiedzania tej dużej i mało znanej wyspy jaką jest Eubea:)
-
przy letnich upałach wiaterek jest nieodzowny:) Na pewno pomaga fotografowi, a gdy ten zadowolony to i piękna fotkę pstryknie:)
-
może być i na taką:) Z taką łódką to można byle gdzie płynąć:)
-
ojj, to współczuję Marto:) Spokój ducha jest bardzo ważny w podróży za granicą, i gdy ktoś go próbuje złamać, to bardzo to źle potem wpływa i na naszą psychikę i na nasze decyzje które podejmujemy, które mogą być wtedy błędne...
-
może to nie są dziury po kulach, ale tak wygląda to...
-
aa zapomniałem, na północy Turcji, niedaleko Morza Czarnego, jest także wioska Kuşköy gdzie także używa się tego języka gwizdów:)
-
Akropol mnie by na pewno doprowadził do szewskiej pasji...Niewiem czy nawet by mi się chciało tam wchodzić....może zimą...
-
oooo to super! Niedawno oglądałem w TV na Discovery World kilkuodcinkowy cykl o Grecji, gdzie prowadząca była chyba właśnie tam, bo ten język przetrwał z tego co pamiętam tylko tam jeśli chodzi o Grecję. Ale co ciekawe, ten język gwizdów był także używany na Wyspach Kanaryjskich przez ich rodowitych mieszkańców Guanczów, zanim oczywiście wymordowali ich Hiszpanie...
-
warto czasem sprawdzić takie rzeczy na mapie przed wyjazdem...potem człowiek błądzi i się wkurza a i traci cenny czas na urlopie...