Komentarze użytkownika lmichorowski, strona 685
Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski
-
Ciekawostką jest, że świątynia została konsekrowana przez arcybiskupa gnieźnieńskiego Ignacego Krasickiego.
-
Nie wiem, jak to się stało, że dając plusy na zdjęcia nie dałem dużego plusa za całą podróż. Nadrabiam to teraz i pozdrawiam.
-
Nie chodziło mi o wygląd ani o walory artystyczne pomników (niektóre są rzeczywiście udane), ale właśnie o to, że upamiętniają zbrodniarza, odpowiedzialnego za rozpętanie tzw. czerwonego terroru i śmierć tylu osób. Wyobrażacie, jaki byłby krzyk na świecie, gdyby np. w Niemczech stały pomniki Adolfa?
-
Wygląda, jak wielka szycha...
-
Bardzo lubię Budapeszt i miło było przypomnieć sobie dzięki Twoim ładnym zdjęciom znane mi miejsca. Pozdrawiam.
-
Most Elżbiety (Erzsébet híd). Nosi imię węgierskiej królowej Elżbiety Amalii Eugenii von Wittelsbach, zwanej Elżbietą Bawarską (1837-1898), która została zamordowana przez szaleńca w Genewie w 1898 roku.
-
Most Wolności, ale nie "Liberty Bridge" lecz raczej "Szabadság hid"...
-
Oryginalna, węgierska nazwa to "Sziklatemplom" - "Kościół Skalny", ale znany jest także jako "Kościół Jaskiniowy"...
-
A w środku konny posąg króla św. Stefana I (Szent István lovasszobra), autorstwa Alajosa Stróbla.
-
Właściwie powinno się go nazywać kościołem św. Macieja, gdyż on jest jego patronem. Pomijanie słowa "świety" wzięło się chyba z dosłownego tłumaczenia powszechnej węgierskiej nazwy świątyni - Mátyás templom.
-
Ciekawostką jest, że świątynia została konsekrowana przez arcybiskupa gnieźnieńskiego Ignacego Krasickiego.
-
Nie wiem, jak to się stało, że dając plusy na zdjęcia nie dałem dużego plusa za całą podróż. Nadrabiam to teraz i pozdrawiam.
-
Nie chodziło mi o wygląd ani o walory artystyczne pomników (niektóre są rzeczywiście udane), ale właśnie o to, że upamiętniają zbrodniarza, odpowiedzialnego za rozpętanie tzw. czerwonego terroru i śmierć tylu osób. Wyobrażacie, jaki byłby krzyk na świecie, gdyby np. w Niemczech stały pomniki Adolfa?
-
Wygląda, jak wielka szycha...
-
Bardzo lubię Budapeszt i miło było przypomnieć sobie dzięki Twoim ładnym zdjęciom znane mi miejsca. Pozdrawiam.
-
Most Elżbiety (Erzsébet híd). Nosi imię węgierskiej królowej Elżbiety Amalii Eugenii von Wittelsbach, zwanej Elżbietą Bawarską (1837-1898), która została zamordowana przez szaleńca w Genewie w 1898 roku.
-
Most Wolności, ale nie "Liberty Bridge" lecz raczej "Szabadság hid"...
-
Oryginalna, węgierska nazwa to "Sziklatemplom" - "Kościół Skalny", ale znany jest także jako "Kościół Jaskiniowy"...
-
A w środku konny posąg króla św. Stefana I (Szent István lovasszobra), autorstwa Alajosa Stróbla.
-
Właściwie powinno się go nazywać kościołem św. Macieja, gdyż on jest jego patronem. Pomijanie słowa "świety" wzięło się chyba z dosłownego tłumaczenia powszechnej węgierskiej nazwy świątyni - Mátyás templom.