Komentarze użytkownika lmichorowski, strona 608
Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski
-
Podobnie o tzw. "skrajnej prawicy" słyszy się w mediach dość często, ale nader rzadko zdarza się usłyszeć o "skrajnej lewicy"...
-
Dziękuję za wizytę w Algierii i Maroku sprzed lat. Miło mi, że podróż podobała Ci się, pomimo tego że jakość starych zdjęć często pozostawia sporo do życzenia. Dziękuję za plusiki (tak liczne) i komentarz. Pozdrawiam.
-
I za dzisiejszy dalszy ciąg też bardzo dziękuję i pozdrawiam.
-
Tu jest klasyczny dylemat co było pierwsze - jajko, czy kura?
-
:))
-
Piszesz, że "K" mogłoby oznaczać Kobuszewskiego. Fakt. Ale, dlaczego miałby eksponować drugie imię, a nazwisko sygnalizować tylko jedną literką? Chociaż w swoim czasie widziałem na tabliczkach z nazwami ulic takie "kwiatki", jak: K.Wielkiego lub M.C. Skłodowskiej.
-
Może, ale patrząc na to przypomniała mi się filmowa "Kiler-pizza" (tam było wprawdzie przez jedno "l")...
-
Czyżby autorem był "naziol"? Czy to maiłeś na myśli?
-
Ale to że nie ma jest już raczej pewne...
-
Może? To coś, jak z tą walką o pokój...
-
Podobnie o tzw. "skrajnej prawicy" słyszy się w mediach dość często, ale nader rzadko zdarza się usłyszeć o "skrajnej lewicy"...
-
Dziękuję za wizytę w Algierii i Maroku sprzed lat. Miło mi, że podróż podobała Ci się, pomimo tego że jakość starych zdjęć często pozostawia sporo do życzenia. Dziękuję za plusiki (tak liczne) i komentarz. Pozdrawiam.
-
I za dzisiejszy dalszy ciąg też bardzo dziękuję i pozdrawiam.
-
Tu jest klasyczny dylemat co było pierwsze - jajko, czy kura?
-
:))
-
Piszesz, że "K" mogłoby oznaczać Kobuszewskiego. Fakt. Ale, dlaczego miałby eksponować drugie imię, a nazwisko sygnalizować tylko jedną literką? Chociaż w swoim czasie widziałem na tabliczkach z nazwami ulic takie "kwiatki", jak: K.Wielkiego lub M.C. Skłodowskiej.
-
Może, ale patrząc na to przypomniała mi się filmowa "Kiler-pizza" (tam było wprawdzie przez jedno "l")...
-
Czyżby autorem był "naziol"? Czy to maiłeś na myśli?
-
Ale to że nie ma jest już raczej pewne...
-
Może? To coś, jak z tą walką o pokój...