Komentarze użytkownika lmichorowski, strona 447
Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski
-
Ja też tej lokomotywy nie dostrzegłem, a byłem na stacji Stratford dokładnie rok temu.
-
Sławku, wiersz Broniewskiego nosi tytuł "Łódź" i pochodzi z tomu "Troska i pieśń" z 1933 roku. A cały tekst jest taki:
Ciąży sercu troska i pieśń,
troskę w sercu ukryj i nieś,
pieśń jak kamień podnieś i rzuć.
W dymach czarnych budzi się Łódź.
Wyją syreny, wyją co rano,
grożą pięściami rude kominy,
w cegłach czerwonych dzień nasz jest raną,
noc jest przelaną kroplą jodyny,
niechaj ta kropla dzień nasz upalny
czarnym - po brzegi - gniewem napełni -
staną warsztaty, staną przędzalnie,
śmierć się wysnuje z motków bawełny...
Troska iskrą w sercu się tli,
wiele w sercu ognia i krwi -
dymem czarnym musi się snuć
pieśń, nim iskrą padnie na Łódź.
Z ognia i ze krwi robi się złoto,
w kasach pękatych skaczą papiery,
warczą warsztaty prędką robotą,
tuczą się Łodzią tłuste Scheiblery,
im - tylko radość z naszej niedoli,
nam - na ulicach końskie kopyta -
chmura gradowa ciągnie powoli,
stanie w piorunach Rzeczpospolita.
Ciąży sercu wola i moc,
rozpal iskrę, ciśnij ją w noc,
powiew gniewny wciągnij do płuc, -
jutro inna zbudzi się Łódź.
Iskra przyniesie wieść ze stolicy,
staną warsztaty manufaktury,
pójdzie Piotrkowką tłum - robotnicy,
ptaki czerwone fruną do góry!
Silnym i śmiałym, któż nam zagrodzi
drogę, co dzisiaj taka już bliska?
Raduj się , serce, pieśnią, dla Łodzi,
gniewną, wydartą z gardła konfiskat.
-
Oczywiście, zapraszam i na tę i na inne podróże. Pozdrawiam.
-
Dziękuję za "uzdrowienie" serwisu. Już działa normalnie. Pozdrawiam.
-
Dziękuję za spacer po Łomży i Jedwabnem. Serdecznie pozdrawiam.
-
Dziękuję za informację. Niestety, w dziedzinie botaniki jestem kompletnym laikiem.
-
Olu, wydaje mi się, że muchomory zbierał Wojski. A ta wersja Andrzeja Waligórskiego jest żartem. Każda z ksiąg jest streszczona ośmioma wierszami.
-
Przypomniała mi się III księga 'Pana Tadeusza", którą w tak żartobliwy sposób przedstawił Andrzej Waligórski":
"Wszyscy idą na grzyby. Wybucha panika
Bo krótkowzroczny Sędzia zeżarł sromotnika
Szczęściem kapitan Ryków co tam był akurat
Wrzasnął : "Wy jemu dajtie skorje dienaturat.
Na truciznu - trucizna." Sędzia chwycił flaszkę,
Ucałował odbitą na niej trupią czaszkę
Wypił, huknął jak wszystkie pułki artylerii
I wyzdrowiał. Niestety, koniec trzeciej serii".
-
O dziwo, podobnie jest i w USA: http://kolumber.pl/photos/show/585795
-
Dziękuję za wizytę i za plusiki na moją mazowiecko-podlaską podróż. Pozdrawiam.
-
Ja też tej lokomotywy nie dostrzegłem, a byłem na stacji Stratford dokładnie rok temu.
-
Sławku, wiersz Broniewskiego nosi tytuł "Łódź" i pochodzi z tomu "Troska i pieśń" z 1933 roku. A cały tekst jest taki:
Ciąży sercu troska i pieśń,
troskę w sercu ukryj i nieś,
pieśń jak kamień podnieś i rzuć.
W dymach czarnych budzi się Łódź.
Wyją syreny, wyją co rano,
grożą pięściami rude kominy,
w cegłach czerwonych dzień nasz jest raną,
noc jest przelaną kroplą jodyny,
niechaj ta kropla dzień nasz upalny
czarnym - po brzegi - gniewem napełni -
staną warsztaty, staną przędzalnie,
śmierć się wysnuje z motków bawełny...
Troska iskrą w sercu się tli,
wiele w sercu ognia i krwi -
dymem czarnym musi się snuć
pieśń, nim iskrą padnie na Łódź.
Z ognia i ze krwi robi się złoto,
w kasach pękatych skaczą papiery,
warczą warsztaty prędką robotą,
tuczą się Łodzią tłuste Scheiblery,
im - tylko radość z naszej niedoli,
nam - na ulicach końskie kopyta -
chmura gradowa ciągnie powoli,
stanie w piorunach Rzeczpospolita.
Ciąży sercu wola i moc,
rozpal iskrę, ciśnij ją w noc,
powiew gniewny wciągnij do płuc, -
jutro inna zbudzi się Łódź.
Iskra przyniesie wieść ze stolicy,
staną warsztaty manufaktury,
pójdzie Piotrkowką tłum - robotnicy,
ptaki czerwone fruną do góry!
Silnym i śmiałym, któż nam zagrodzi
drogę, co dzisiaj taka już bliska?
Raduj się , serce, pieśnią, dla Łodzi,
gniewną, wydartą z gardła konfiskat. -
Oczywiście, zapraszam i na tę i na inne podróże. Pozdrawiam.
-
Dziękuję za "uzdrowienie" serwisu. Już działa normalnie. Pozdrawiam.
-
Dziękuję za spacer po Łomży i Jedwabnem. Serdecznie pozdrawiam.
-
Dziękuję za informację. Niestety, w dziedzinie botaniki jestem kompletnym laikiem.
-
Olu, wydaje mi się, że muchomory zbierał Wojski. A ta wersja Andrzeja Waligórskiego jest żartem. Każda z ksiąg jest streszczona ośmioma wierszami.
-
Przypomniała mi się III księga 'Pana Tadeusza", którą w tak żartobliwy sposób przedstawił Andrzej Waligórski":
"Wszyscy idą na grzyby. Wybucha panika
Bo krótkowzroczny Sędzia zeżarł sromotnika
Szczęściem kapitan Ryków co tam był akurat
Wrzasnął : "Wy jemu dajtie skorje dienaturat.
Na truciznu - trucizna." Sędzia chwycił flaszkę,
Ucałował odbitą na niej trupią czaszkę
Wypił, huknął jak wszystkie pułki artylerii
I wyzdrowiał. Niestety, koniec trzeciej serii". -
O dziwo, podobnie jest i w USA: http://kolumber.pl/photos/show/585795
-
Dziękuję za wizytę i za plusiki na moją mazowiecko-podlaską podróż. Pozdrawiam.