Komentarze użytkownika lmichorowski, strona 446
Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski
-
U mnie też pojawiły się 30.10.2013, ale dziś (02.11.2013) znowu zniknęły. Mam nadzieję, że wkrótce się to poprawi. Pozdrawiam
-
Nie wiem, czy niegodne rycerza. Ludzie w wiekach średnich byli na ogół niższego wzrostu niż nasi współcześni...
-
Ten pozbawiony ręki to Siegfried von Feuchtwangen (?-1311) - mistrz, który przeniósł stolicę Zakonu do Malborka. Statua nie ma prawej dłoni, gdyż została ona skradziona wraz z przymocowanym do niej mieczem przez żołnierzy Armii Czerwonej w 1945 roku.
-
Anioł-stróż?
-
Rozumiem, że napis "rebe" i strzałka nie kierują do rabina...
-
Może i lepiej byłoby przenieść sejm na tutejszą Wiejską - na pewno nie byłoby tu miejsca dla 460 posłów i 100 senatorów...
-
Domek kategorii "lux"...
-
Też urokliwe...
-
Czy ma on coś wspólnego ze słynnym Bolesławem Wieniawą-Długoszowskim?
-
Równo rok temu spędziliśmy kilka dni w Londynie w odwiedzinach u syna, który wówczas pracował w londyńskim biurze zatrudniającej go firmy. Mieszkaliśmy właśnie na Wyspie Psów, tuż przy stacji DLR Crossharbour. Kilka zdjęć z wyspy zamieściłem - jak pewnie zauważyłeś - w swojej relacji "Długi weekend w Anglii". Miło było spojrzeć na znajome miejsca Twoimi oczami. Pozdrawiam.
-
U mnie też pojawiły się 30.10.2013, ale dziś (02.11.2013) znowu zniknęły. Mam nadzieję, że wkrótce się to poprawi. Pozdrawiam
-
Nie wiem, czy niegodne rycerza. Ludzie w wiekach średnich byli na ogół niższego wzrostu niż nasi współcześni...
-
Ten pozbawiony ręki to Siegfried von Feuchtwangen (?-1311) - mistrz, który przeniósł stolicę Zakonu do Malborka. Statua nie ma prawej dłoni, gdyż została ona skradziona wraz z przymocowanym do niej mieczem przez żołnierzy Armii Czerwonej w 1945 roku.
-
Anioł-stróż?
-
Rozumiem, że napis "rebe" i strzałka nie kierują do rabina...
-
Może i lepiej byłoby przenieść sejm na tutejszą Wiejską - na pewno nie byłoby tu miejsca dla 460 posłów i 100 senatorów...
-
Domek kategorii "lux"...
-
Też urokliwe...
-
Czy ma on coś wspólnego ze słynnym Bolesławem Wieniawą-Długoszowskim?
-
Równo rok temu spędziliśmy kilka dni w Londynie w odwiedzinach u syna, który wówczas pracował w londyńskim biurze zatrudniającej go firmy. Mieszkaliśmy właśnie na Wyspie Psów, tuż przy stacji DLR Crossharbour. Kilka zdjęć z wyspy zamieściłem - jak pewnie zauważyłeś - w swojej relacji "Długi weekend w Anglii". Miło było spojrzeć na znajome miejsca Twoimi oczami. Pozdrawiam.