Komentarze użytkownika lmichorowski, strona 347
Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski
-
Z krakowskich kawiarni bardzo lubiłem niegdyś "Hawełkę". Byłem tam ostatnio w zeszłym roku. Jest odnowiona, bardziej elegancka, ale... to już nie to. Dawny klimacik odszedł w niebyt (albo we wspomnienia)...
-
Dziękuję za odwiedziny ośrodka Wellavil w Kurojadach i plusiki. Pozdrawiam.
-
Nie mam zielonego pojęcia, co to za kwiaty. Sorry...
-
Chyba raczej jesienna, bo impreza była w połowie grudnia...
-
Marger - dziękuję za komentarz. Wszystkie zdjęcia są zrobione dopiero "the day after". Samo szkolenie nie wymagało raczej dokumentacji, a nie przyszło mi do głowy (mea culpa!) by dokumentować późniejsze prywatne "zajęcia w podgrupach". Zresztą wybór byłby niełatwy - czy wypuścić z ręki aparat, czy też szklaneczkę z drinkiem?. Pozdrawiam.
-
Dziękuję za odwiedziny w Kurojadach i plusiki. Pozdrawiam.
-
Dziękuję za wizytę na powitaniu zimy w Kurojadach i plusy. Pozdrawiam.
-
A i owszem, niczego sobie...
-
Nie wiem, czy ona jeszcze w ogóle działa...
-
:))
-
Z krakowskich kawiarni bardzo lubiłem niegdyś "Hawełkę". Byłem tam ostatnio w zeszłym roku. Jest odnowiona, bardziej elegancka, ale... to już nie to. Dawny klimacik odszedł w niebyt (albo we wspomnienia)...
-
Dziękuję za odwiedziny ośrodka Wellavil w Kurojadach i plusiki. Pozdrawiam.
-
Nie mam zielonego pojęcia, co to za kwiaty. Sorry...
-
Chyba raczej jesienna, bo impreza była w połowie grudnia...
-
Marger - dziękuję za komentarz. Wszystkie zdjęcia są zrobione dopiero "the day after". Samo szkolenie nie wymagało raczej dokumentacji, a nie przyszło mi do głowy (mea culpa!) by dokumentować późniejsze prywatne "zajęcia w podgrupach". Zresztą wybór byłby niełatwy - czy wypuścić z ręki aparat, czy też szklaneczkę z drinkiem?. Pozdrawiam.
-
Dziękuję za odwiedziny w Kurojadach i plusiki. Pozdrawiam.
-
Dziękuję za wizytę na powitaniu zimy w Kurojadach i plusy. Pozdrawiam.
-
A i owszem, niczego sobie...
-
Nie wiem, czy ona jeszcze w ogóle działa...
-
:))