Komentarze użytkownika lmichorowski, strona 1165

Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski

  1. lmichorowski
    lmichorowski (25.07.2011 19:53)
    Dziękuję za wirtualną wizytę w Muzeum Powstania Warszawskiego i plusiki. Gorąco zachęcam do odwiedzenia Muzeum w realu. Pozdrawiam.
  2. lmichorowski
    lmichorowski (25.07.2011 19:50)
    Dziękuję za tak liczne plusy i pozytywny odbiór całej wizyty w Muzeum Powstania. Gorąco zachęcam do odwiedzenia Muzeum w realu. Pozdrawiam.
  3. lmichorowski
    lmichorowski (25.07.2011 19:48)
    Dziękuję za wizytę w Muzeum Powstania Warszawskiego i wszystkie plusy. Ja byłem w Muzeum już trzykrotnie, i jest tak jak mówisz. Wpada się na 1-2 godziny, które zamieniają się w półdniowy pobyt. Pozdrawiam.
  4. lmichorowski
    lmichorowski (24.07.2011 23:03)
    Nie wiem, czy przypominacie sobie balladkę Wojciecha Młynarskiego z 1982 roku pt. "Po Krakowskim w noc majową"? Tam jest odpowiedź dlaczego gościa zamurowało:

    Po Krakowskim w noc majową szedłem kiedyś moi mili,
    i mniej więcej przy Karowej usłyszałem, jak ktoś kwili:
    Siedli na mnie całą zgrają, i tokują i gruchają:
    “Dość tej złości, dość bierności, dość milczenia!
    Wiemy jakie są realia, z jakich kart się składa talia
    i nawiązać pora nić porozumienia”
    Zarzucają mi negację i wewnętrzną emigrację,
    z coraz cięższej artylerii do mnie walą,
    siedzą na mnie i do ucha tłum zajadły wciąż mi grucha:
    “Nawiąż dialog, nawiąż dialog, nawiąż dialog!”

    A mnie, wyznam państwu szczerze, do dialogu chęć nie bierze,
    Patrzę tępo w wyszczerbiony bruk ulicy
    Czując wśród gruchania tego coś lepkiego i wstrętnego,
    co bez przerwy ścieka mi po potylicy
    Ciecz to wstrętna, biała rzadka -
    - i tu wreszczie by balladka
    ujawniła są dramaturgiczną głębię:
    Wyznać bierze mnie pokusa, że to kwilił pomnik Prusa,
    Dialog zaś proponowały mu gołębie…

    Już balladkę kończyć pora, jeszcze tylko skromny morał
    jej przyczepię, jak do psiego chwosta rzep;
    By nie zgorszyć pań prześlicznych, ujmę rzecz eufemistycznie:
    Trudny dialog z kimś, kto wciąż ci sra na łeb.”

    Trudny dialog był w Polsce A.D. 1982, ale w sytuacji którą "eufemistycznie" ujął Pan Wojciech - może gościa zamurować także i na Sycylii.
  5. lmichorowski
    lmichorowski (24.07.2011 22:53)
    A może, jest tak jak to na przykładzie człowieka zobrazował T. Boy-Żeleński:

    "Gdy się człowiek robi starszy,
    Wszystko w nim po trochu parszy-
    wieje;

    Ceni sobie spokój miły
    I czeka, aż całkiem wyły-
    sieje".

    itd.
  6. lmichorowski
    lmichorowski (24.07.2011 22:49)
    Piotrze, ponoć zawsze najciemniej jest pod latarnią...
  7. lmichorowski
    lmichorowski (24.07.2011 22:42)
    Czy Zipiz to widział?
  8. lmichorowski
    lmichorowski (24.07.2011 22:33)
    Samotny żagiel w niebios toni
    Bieleje na błękicie fal.
    Skąd płynie? dokąd? za czym goni;
    Ku jakim brzegom biegnie w dal?

    (Michaił Lermontow)
  9. lmichorowski
    lmichorowski (24.07.2011 17:26)
    I wzajemnie, Kuniu. Życzę miłego wieczoru.
  10. lmichorowski
    lmichorowski (24.07.2011 16:09)
    Wzgórek, obronny wałem i zwodzonym mostem,
    Teraz broni się tylko pokrzywą i ostem.

    (Adam Mickiewicz)