Komentarze użytkownika lmichorowski, strona 1165
Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski
-
Dziękuję za wirtualną wizytę w Muzeum Powstania Warszawskiego i plusiki. Gorąco zachęcam do odwiedzenia Muzeum w realu. Pozdrawiam.
-
Dziękuję za tak liczne plusy i pozytywny odbiór całej wizyty w Muzeum Powstania. Gorąco zachęcam do odwiedzenia Muzeum w realu. Pozdrawiam.
-
Dziękuję za wizytę w Muzeum Powstania Warszawskiego i wszystkie plusy. Ja byłem w Muzeum już trzykrotnie, i jest tak jak mówisz. Wpada się na 1-2 godziny, które zamieniają się w półdniowy pobyt. Pozdrawiam.
-
Nie wiem, czy przypominacie sobie balladkę Wojciecha Młynarskiego z 1982 roku pt. "Po Krakowskim w noc majową"? Tam jest odpowiedź dlaczego gościa zamurowało:
Po Krakowskim w noc majową szedłem kiedyś moi mili,
i mniej więcej przy Karowej usłyszałem, jak ktoś kwili:
Siedli na mnie całą zgrają, i tokują i gruchają:
“Dość tej złości, dość bierności, dość milczenia!
Wiemy jakie są realia, z jakich kart się składa talia
i nawiązać pora nić porozumienia”
Zarzucają mi negację i wewnętrzną emigrację,
z coraz cięższej artylerii do mnie walą,
siedzą na mnie i do ucha tłum zajadły wciąż mi grucha:
“Nawiąż dialog, nawiąż dialog, nawiąż dialog!”
A mnie, wyznam państwu szczerze, do dialogu chęć nie bierze,
Patrzę tępo w wyszczerbiony bruk ulicy
Czując wśród gruchania tego coś lepkiego i wstrętnego,
co bez przerwy ścieka mi po potylicy
Ciecz to wstrętna, biała rzadka -
- i tu wreszczie by balladka
ujawniła są dramaturgiczną głębię:
Wyznać bierze mnie pokusa, że to kwilił pomnik Prusa,
Dialog zaś proponowały mu gołębie…
Już balladkę kończyć pora, jeszcze tylko skromny morał
jej przyczepię, jak do psiego chwosta rzep;
By nie zgorszyć pań prześlicznych, ujmę rzecz eufemistycznie:
Trudny dialog z kimś, kto wciąż ci sra na łeb.”
Trudny dialog był w Polsce A.D. 1982, ale w sytuacji którą "eufemistycznie" ujął Pan Wojciech - może gościa zamurować także i na Sycylii.
-
A może, jest tak jak to na przykładzie człowieka zobrazował T. Boy-Żeleński:
"Gdy się człowiek robi starszy,
Wszystko w nim po trochu parszy-
wieje;
Ceni sobie spokój miły
I czeka, aż całkiem wyły-
sieje".
itd.
-
Piotrze, ponoć zawsze najciemniej jest pod latarnią...
-
Czy Zipiz to widział?
-
Samotny żagiel w niebios toni
Bieleje na błękicie fal.
Skąd płynie? dokąd? za czym goni;
Ku jakim brzegom biegnie w dal?
(Michaił Lermontow)
-
I wzajemnie, Kuniu. Życzę miłego wieczoru.
-
Wzgórek, obronny wałem i zwodzonym mostem,
Teraz broni się tylko pokrzywą i ostem.
(Adam Mickiewicz)
-
Dziękuję za wirtualną wizytę w Muzeum Powstania Warszawskiego i plusiki. Gorąco zachęcam do odwiedzenia Muzeum w realu. Pozdrawiam.
-
Dziękuję za tak liczne plusy i pozytywny odbiór całej wizyty w Muzeum Powstania. Gorąco zachęcam do odwiedzenia Muzeum w realu. Pozdrawiam.
-
Dziękuję za wizytę w Muzeum Powstania Warszawskiego i wszystkie plusy. Ja byłem w Muzeum już trzykrotnie, i jest tak jak mówisz. Wpada się na 1-2 godziny, które zamieniają się w półdniowy pobyt. Pozdrawiam.
-
Nie wiem, czy przypominacie sobie balladkę Wojciecha Młynarskiego z 1982 roku pt. "Po Krakowskim w noc majową"? Tam jest odpowiedź dlaczego gościa zamurowało:
Po Krakowskim w noc majową szedłem kiedyś moi mili,
i mniej więcej przy Karowej usłyszałem, jak ktoś kwili:
Siedli na mnie całą zgrają, i tokują i gruchają:
“Dość tej złości, dość bierności, dość milczenia!
Wiemy jakie są realia, z jakich kart się składa talia
i nawiązać pora nić porozumienia”
Zarzucają mi negację i wewnętrzną emigrację,
z coraz cięższej artylerii do mnie walą,
siedzą na mnie i do ucha tłum zajadły wciąż mi grucha:
“Nawiąż dialog, nawiąż dialog, nawiąż dialog!”
A mnie, wyznam państwu szczerze, do dialogu chęć nie bierze,
Patrzę tępo w wyszczerbiony bruk ulicy
Czując wśród gruchania tego coś lepkiego i wstrętnego,
co bez przerwy ścieka mi po potylicy
Ciecz to wstrętna, biała rzadka -
- i tu wreszczie by balladka
ujawniła są dramaturgiczną głębię:
Wyznać bierze mnie pokusa, że to kwilił pomnik Prusa,
Dialog zaś proponowały mu gołębie…
Już balladkę kończyć pora, jeszcze tylko skromny morał
jej przyczepię, jak do psiego chwosta rzep;
By nie zgorszyć pań prześlicznych, ujmę rzecz eufemistycznie:
Trudny dialog z kimś, kto wciąż ci sra na łeb.”
Trudny dialog był w Polsce A.D. 1982, ale w sytuacji którą "eufemistycznie" ujął Pan Wojciech - może gościa zamurować także i na Sycylii. -
A może, jest tak jak to na przykładzie człowieka zobrazował T. Boy-Żeleński:
"Gdy się człowiek robi starszy,
Wszystko w nim po trochu parszy-
wieje;
Ceni sobie spokój miły
I czeka, aż całkiem wyły-
sieje".
itd. -
Piotrze, ponoć zawsze najciemniej jest pod latarnią...
-
Czy Zipiz to widział?
-
Samotny żagiel w niebios toni
Bieleje na błękicie fal.
Skąd płynie? dokąd? za czym goni;
Ku jakim brzegom biegnie w dal?
(Michaił Lermontow) -
I wzajemnie, Kuniu. Życzę miłego wieczoru.
-
Wzgórek, obronny wałem i zwodzonym mostem,
Teraz broni się tylko pokrzywą i ostem.
(Adam Mickiewicz)