Komentarze użytkownika lmichorowski, strona 1049
Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski
-
Oczywiście, przyznaję. Byłem w nim dwukrotnie - w końcu maja 1995 roku (udało mi się "załapać" na początek białych nocy) i we wrześniu 2004 roku. Większość zdjęć pochodzi z tego pierwszego wyjazdu.
-
Cóż, to nie zależy ode mnie. Kolumber zresztą płata różne figle. Kilka razy zdarzyło mi się, że niektóre polskie miejscowości pokazywał mi na mapie .... w rejonie Zatoki Gwinejskiej, a Hawaje (mimo, że są one częścią Polinezji) lokalizował w Ameryce Północnej.
-
Tak jak popatrzyłem na to zdjęcie, to przypomniała mi się star ballada Aleksandra Gorodnickiego z 1963 roku p.t. "Atlanci", w której śpiewał on właśnie o tym miejscu:
"Когда на сердце тяжесть
И холодно в груди,
К ступеням Эрмитажа
Ты в сумерки приди,
Где без питья и хлеба,
Забытые в веках,
Атланты держат небо
На каменных руках.
Держать его, махину,-
Не мёд со стороны.
Напряжены их спины,
Колени сведены.
Их тяжкая работа
Важней иных работ:
Из них ослабни кто-то -
И небо упадёт.
Во тьме заплачут вдовы,
Повыгорят поля,
И встанет гриб лиловый,
И кончится Земля.
А небо год от года
Всё давит тяжелей,
Дрожит оно от гуда
Ракетных кораблей.
Стоят они, ребята,
Точёные тела,-
Поставлены когда-то,
А смена не пришла.
Их свет дневной не радует,
Им ночью не до сна.
Их красоту снарядами
Уродует война.
Стоят они, навеки
Уперши лбы в беду,
Не боги - человеки,
Привычные к труду.
И жить ещё надежде
До той поры, пока
Атланты небо держат
На каменных руках."
-
To był maj 1995. Główny gmach Pałacu Zimowego był (i chyba nadal jest zielony) To wejście jest kilkadziesiąt metrów dalej.
-
Dziękuję za pozdrowienie. Tak wyglądałem 16 lat temu (maj 1995).
-
Ja w Bergamo byłem wielokrotnie, gdyż mieszkaliśmy ok. 50 km od tego miasta. Mam sporo Bergamo na video, w książce... i ani jednego własnego zdjęcia.
-
Slawannko, w Twoim poprzednim podpisie też nie było błędu, bo kaplica Colleoniego jest częścią Duomo (albo jak ktoś woli - kościoła Santa Maria Maggiore).
-
Dopiero dziś zapoznałem się z dalszym ciągiem relacji z Namibii i jak zwykle - była to prawdziwa uczta dla oczu. Gratuluję i pozdrawiam.
-
Niesamowite!
-
++++++++++
-
Oczywiście, przyznaję. Byłem w nim dwukrotnie - w końcu maja 1995 roku (udało mi się "załapać" na początek białych nocy) i we wrześniu 2004 roku. Większość zdjęć pochodzi z tego pierwszego wyjazdu.
-
Cóż, to nie zależy ode mnie. Kolumber zresztą płata różne figle. Kilka razy zdarzyło mi się, że niektóre polskie miejscowości pokazywał mi na mapie .... w rejonie Zatoki Gwinejskiej, a Hawaje (mimo, że są one częścią Polinezji) lokalizował w Ameryce Północnej.
-
Tak jak popatrzyłem na to zdjęcie, to przypomniała mi się star ballada Aleksandra Gorodnickiego z 1963 roku p.t. "Atlanci", w której śpiewał on właśnie o tym miejscu:
"Когда на сердце тяжесть
И холодно в груди,
К ступеням Эрмитажа
Ты в сумерки приди,
Где без питья и хлеба,
Забытые в веках,
Атланты держат небо
На каменных руках.
Держать его, махину,-
Не мёд со стороны.
Напряжены их спины,
Колени сведены.
Их тяжкая работа
Важней иных работ:
Из них ослабни кто-то -
И небо упадёт.
Во тьме заплачут вдовы,
Повыгорят поля,
И встанет гриб лиловый,
И кончится Земля.
А небо год от года
Всё давит тяжелей,
Дрожит оно от гуда
Ракетных кораблей.
Стоят они, ребята,
Точёные тела,-
Поставлены когда-то,
А смена не пришла.
Их свет дневной не радует,
Им ночью не до сна.
Их красоту снарядами
Уродует война.
Стоят они, навеки
Уперши лбы в беду,
Не боги - человеки,
Привычные к труду.
И жить ещё надежде
До той поры, пока
Атланты небо держат
На каменных руках."
-
To był maj 1995. Główny gmach Pałacu Zimowego był (i chyba nadal jest zielony) To wejście jest kilkadziesiąt metrów dalej.
-
Dziękuję za pozdrowienie. Tak wyglądałem 16 lat temu (maj 1995).
-
Ja w Bergamo byłem wielokrotnie, gdyż mieszkaliśmy ok. 50 km od tego miasta. Mam sporo Bergamo na video, w książce... i ani jednego własnego zdjęcia.
-
Slawannko, w Twoim poprzednim podpisie też nie było błędu, bo kaplica Colleoniego jest częścią Duomo (albo jak ktoś woli - kościoła Santa Maria Maggiore).
-
Dopiero dziś zapoznałem się z dalszym ciągiem relacji z Namibii i jak zwykle - była to prawdziwa uczta dla oczu. Gratuluję i pozdrawiam.
-
Niesamowite!
-
++++++++++