Komentarze użytkownika mapew, strona 793
Przejdź do głównej strony użytkownika mapew
-
-
zgadza sie. Z reki takiego nigdy bym nie zrobil..
-
nie pamietam juz, czy ta wanne mam jeszcze gdzies, musialbym przejrzec (to byly czasy, kiedy 1,5 rolki filmu musialo mi starczyc na caly dzien ;-)
-
dzieki :) Miejsce to jest faktycznie niesamowite, jak wejdzie sie do tych pomieszczen....pamietam jeszcze kregielnie i restauracje... napisy i obrazki na scianych, stoly, krzesla... jakby mieszkancy tylko na chwile wyszli. Gdzie indziej pokoje do polowy zasypane piachem... slowem: trzeba to zobaczyc na wlasne oczy, opisac i pokazac tego w pelni sie nie da
-
przy "nieswiadomych masach" mialem na mysli, tych, ktorzy nie znaja formalnych teorii fotograficznych i oceniaja "z brzucha" :-) Z reszta zgadzam sie. Dobra, zamykamy ten watek ;-)
-
nie, to byl standardowy objektyw analogowy, 28mm (to sa zeskanowane slajdy).
Tutaj moglem usunac ten obciety slup po prawej (teraz go dopiero widze), na innych zostawilem slupy, bo naleza do miasta :-)
-
tutaj droga jest dla mnie ok. Moze dlatego, ze widac i niebo, w przeciwienstwie do tego innego zdjecia (na ktorym droga za bardzo dominowala). Moze przesunalbym to ujecie ciut ciut na lewo, aby krawedz budynku byla troszke dalej od krawedzi zdjecia (przygladajac sie dokladniej, to chyba troche obciales budynek? Ale nie wiadomo, co bylo dalej i czy przesuniecie daloby cos)
Wydaje mi sie, ze z droga tym lepiej dziala, im bardziej pokazujesz ja wzdluz, perspektywicznie.
-
tak myslalem, bo wydaje mi sie, ze sa miejscami takie nietypowe przejscia kolorow przypominajace ujecia przez szybe powodujaca polaryzacje (np. na dole nad podpisem "Nowa Zelandia" albo po prawej na tle gory). Ale i tak fajne
-
fajnie, poslij
-
a wiec jednak bryla lodu :). Nie bylem pewien, bo moja logika pytala, skad tutaj taka samotna duza bryla lodu. Na prawde wysmienite, tez dzieki tym kolorom
-
zgadza sie. Z reki takiego nigdy bym nie zrobil..
-
nie pamietam juz, czy ta wanne mam jeszcze gdzies, musialbym przejrzec (to byly czasy, kiedy 1,5 rolki filmu musialo mi starczyc na caly dzien ;-)
-
dzieki :) Miejsce to jest faktycznie niesamowite, jak wejdzie sie do tych pomieszczen....pamietam jeszcze kregielnie i restauracje... napisy i obrazki na scianych, stoly, krzesla... jakby mieszkancy tylko na chwile wyszli. Gdzie indziej pokoje do polowy zasypane piachem... slowem: trzeba to zobaczyc na wlasne oczy, opisac i pokazac tego w pelni sie nie da
-
przy "nieswiadomych masach" mialem na mysli, tych, ktorzy nie znaja formalnych teorii fotograficznych i oceniaja "z brzucha" :-) Z reszta zgadzam sie. Dobra, zamykamy ten watek ;-)
-
nie, to byl standardowy objektyw analogowy, 28mm (to sa zeskanowane slajdy).
Tutaj moglem usunac ten obciety slup po prawej (teraz go dopiero widze), na innych zostawilem slupy, bo naleza do miasta :-) -
tutaj droga jest dla mnie ok. Moze dlatego, ze widac i niebo, w przeciwienstwie do tego innego zdjecia (na ktorym droga za bardzo dominowala). Moze przesunalbym to ujecie ciut ciut na lewo, aby krawedz budynku byla troszke dalej od krawedzi zdjecia (przygladajac sie dokladniej, to chyba troche obciales budynek? Ale nie wiadomo, co bylo dalej i czy przesuniecie daloby cos)
Wydaje mi sie, ze z droga tym lepiej dziala, im bardziej pokazujesz ja wzdluz, perspektywicznie. -
tak myslalem, bo wydaje mi sie, ze sa miejscami takie nietypowe przejscia kolorow przypominajace ujecia przez szybe powodujaca polaryzacje (np. na dole nad podpisem "Nowa Zelandia" albo po prawej na tle gory). Ale i tak fajne
-
fajnie, poslij
-
a wiec jednak bryla lodu :). Nie bylem pewien, bo moja logika pytala, skad tutaj taka samotna duza bryla lodu. Na prawde wysmienite, tez dzieki tym kolorom
Kadrowanie jest natomiast na pewno konieczne, jak chce sie pokazac w jakiejs publikacji tylko jakas szczegolna czesc originalnego zdjecia ze wzgledu na temat czy na konieczny w publikacji format. Pokazujac jednak originalne zdjecia uwazam to za sprawe mojego "honoru fotografa" :-) jak moge powiedziec, ze tak to widzialem juz przy jego wykonaniu. To daje mi wiecej satysfakcji, niz pozniejsze przycinanie.
Staromodny jestem, prawda? ;-)))
Ale wracajac do Twojego zdjecia, jak je zrobiles? Oddaliles zoomem w trakcie naswietlania? :)