Komentarze użytkownika renata-1, strona 330
Przejdź do głównej strony użytkownika renata-1
-
co do Gruzji, trochę to potrwa
-
a może już tam są, tylko my nie wiemy? Chętnie pojechałabym sprawdzić, ale pewnie wcześniej musiałabym wygrać w totolotka. Kiedy byłam pierwszy raz w Norwegii (w 2000r.) bardzo podobał mi się targ rybny w Bergen, tworzył fajny klimat portowego miasta. Kiedy zawitałam tam ponownie po 10 latach, targ okazał się dużo mniejszy, mniejszy wybór świeżych ryb i wędzonych, dużo puszek z rybami, reniferami itp. i na wielu stoiskach chińscy sprzedawcy, którzy tam po prostu nie pasowali. Ten targ rybny, z którego słynęło Bergen, chyba już przeszedł do historii, już nie ten klimat.
-
Marcinie dziękuję za przesympatyczny spacer po tallińskiej starówce i dużo miłych słów. Twoje zainteresowanie wschodem godne podziwu i mobilizuje mnie do zintensyfikowania działań w pokonywaniu kolumberowych niedoskonałości.
No i muszę koniecznie obejrzeć Twoje wschodnie relacje, ale będę je sobie dawkować, z przyjemnością zresztą.
Pozdrawiam serecznie
-
dziękuję, stolica piękna i na pewno warta odwiedzenia i to na trochę dłużej niż jedno popołudnie
-
bywają bardzo urokliwe, trudno ich nie uwiecznić i pokazać, zwłaszcza jeżeli inni turyści je omijają
-
rację masz
-
lubię detale, nie wrzucam zbyt dużo na Kolumbera, bo z doświadczenia wiem, że mało kto je ogląda
-
lubię takie zakamarki
-
to było na uboczu, w przeciwieństwie do Rygi turystów było dość dużo
-
dzięki, starałam się
-
co do Gruzji, trochę to potrwa
-
a może już tam są, tylko my nie wiemy? Chętnie pojechałabym sprawdzić, ale pewnie wcześniej musiałabym wygrać w totolotka. Kiedy byłam pierwszy raz w Norwegii (w 2000r.) bardzo podobał mi się targ rybny w Bergen, tworzył fajny klimat portowego miasta. Kiedy zawitałam tam ponownie po 10 latach, targ okazał się dużo mniejszy, mniejszy wybór świeżych ryb i wędzonych, dużo puszek z rybami, reniferami itp. i na wielu stoiskach chińscy sprzedawcy, którzy tam po prostu nie pasowali. Ten targ rybny, z którego słynęło Bergen, chyba już przeszedł do historii, już nie ten klimat.
-
Marcinie dziękuję za przesympatyczny spacer po tallińskiej starówce i dużo miłych słów. Twoje zainteresowanie wschodem godne podziwu i mobilizuje mnie do zintensyfikowania działań w pokonywaniu kolumberowych niedoskonałości.
No i muszę koniecznie obejrzeć Twoje wschodnie relacje, ale będę je sobie dawkować, z przyjemnością zresztą.
Pozdrawiam serecznie -
dziękuję, stolica piękna i na pewno warta odwiedzenia i to na trochę dłużej niż jedno popołudnie
-
bywają bardzo urokliwe, trudno ich nie uwiecznić i pokazać, zwłaszcza jeżeli inni turyści je omijają
-
rację masz
-
lubię detale, nie wrzucam zbyt dużo na Kolumbera, bo z doświadczenia wiem, że mało kto je ogląda
-
lubię takie zakamarki
-
to było na uboczu, w przeciwieństwie do Rygi turystów było dość dużo
-
dzięki, starałam się