Komentarze użytkownika renata-1, strona 329

Przejdź do głównej strony użytkownika renata-1

  1. renata-1
    renata-1 (27.08.2012 22:01)
    piękne kolory
  2. renata-1
    renata-1 (27.08.2012 22:00)
    ale gapiów się nazbierało
  3. renata-1
    renata-1 (27.08.2012 21:59)
    uśpiony
  4. renata-1
    renata-1 (27.08.2012 21:02)
    no i muszę też zabrać się za podróż transsyberyjską, zaległości do nadrobienia mam dużo
  5. renata-1
    renata-1 (27.08.2012 21:01)
    witaj Smoku!
    Jaka wojna? Póki co spokój, no chyba, że trzęsienie ziemi w Armenii. Kiedy zwiedzałyśmy karawanseraj na przełęczy Selim, przez moment zadrżała ziemia pod stopami. Poczułam się jak na bujającym na falach promie i odruchowo zaczęłam łapać równowagę. To było dziwne i pomyślałam, że mam zawrót głowy, ale jakoś z głową nie miało to nic wspólnego. Okazało się, że koleżanki stojące obok poczuły to samo i głośno zaczęłyśmy zadawać pytanie, co to było? Zaczęłyśmy żartować, że trzęsienie ziemi. Po powrocie Iwona powiedziała, że w Iranie było trzęsienie ziemi, na tyle lekkie, że nie było żadnych szkód, więc to chyba jednak było to. Niesamowite przeżycie i kolejne ciekawe doświadczenie.
    A podróżnicze wrażenia - było super, Gruzini są niesamowici, telefonicznie załatwią wszystko - nocleg, transport dokąd chcesz i kiedy chcesz i znajdą Cię sami, albo Ty znajdziesz ich bez problemu zasięgając języka, bo każdy zna kogoś, kto się tym zajmuje albo kto zna kogoś itd., trzeba tylko z góry ustalać cenę. W Armenii trzeba uważać i nie dać się nabrać taksówkarzom na tekst, że od roku marszrutki już tam nie jeżdżą i można dojechać tylko taksówką. Ale w Gruzji tego nie było, doradzali dość uczciwie.
    ps. dzięki za plusiki no i muszę się zabrać za Islandię
    pozdrawiam
  6. renata-1
    renata-1 (27.08.2012 19:52)
    o tak, takie odkrywanie ciekawych zakątków
  7. renata-1
    renata-1 (27.08.2012 19:39)
    ale te pod Grunwaldem to chyba jeszcze stoją?
  8. renata-1
    renata-1 (27.08.2012 19:37)
    co do Gruzji, trochę to potrwa
  9. renata-1
    renata-1 (27.08.2012 19:34)
    a może już tam są, tylko my nie wiemy? Chętnie pojechałabym sprawdzić, ale pewnie wcześniej musiałabym wygrać w totolotka. Kiedy byłam pierwszy raz w Norwegii (w 2000r.) bardzo podobał mi się targ rybny w Bergen, tworzył fajny klimat portowego miasta. Kiedy zawitałam tam ponownie po 10 latach, targ okazał się dużo mniejszy, mniejszy wybór świeżych ryb i wędzonych, dużo puszek z rybami, reniferami itp. i na wielu stoiskach chińscy sprzedawcy, którzy tam po prostu nie pasowali. Ten targ rybny, z którego słynęło Bergen, chyba już przeszedł do historii, już nie ten klimat.
  10. renata-1
    renata-1 (27.08.2012 19:17)
    Marcinie dziękuję za przesympatyczny spacer po tallińskiej starówce i dużo miłych słów. Twoje zainteresowanie wschodem godne podziwu i mobilizuje mnie do zintensyfikowania działań w pokonywaniu kolumberowych niedoskonałości.
    No i muszę koniecznie obejrzeć Twoje wschodnie relacje, ale będę je sobie dawkować, z przyjemnością zresztą.
    Pozdrawiam serecznie