Komentarze użytkownika slawannka, strona 401

Przejdź do głównej strony użytkownika slawannka

  1. slawannka
    slawannka (08.09.2009 16:40)
    Ależ oczywiście, wiem, i cieszę się że pomogłam:)
  2. slawannka
    slawannka (08.09.2009 13:33)
    Procuratie Vecchie
  3. slawannka
    slawannka (08.09.2009 13:32)
    proponuję poprawkę w tytule:)
  4. slawannka
    slawannka (08.09.2009 13:31)
    ta nie jest aż taka wąska:)
  5. slawannka
    slawannka (08.09.2009 13:30)
    faktycznie, okropne!!! Ale może za tymi bilboardami trwa rekonstrukcja?
  6. slawannka
    slawannka (08.09.2009 13:26)
    słupkowa!, nr 2. Jakoś tak mnie ujęła...
  7. slawannka
    slawannka (08.09.2009 13:24)
    uff! ;)
    Ale nadzieja, nadzieja trzyma nas przy życiu:)
  8. slawannka
    slawannka (08.09.2009 12:22)
    Zipizku, nie bądź zazdrosny;) ja wiem, żeś ty też Piotr, ale wiesz, że ten Janicki, to ma Piotr w nicku, więc jakby... w każdym razie, z Piotrem tu na Kolumberze on mi się kojarzy, a Kolumber bez Piotra to nie Kolumber...
    smutek, żal...:(
  9. slawannka
    slawannka (08.09.2009 9:07)
    Piotrze, i co będzie??? Ej, Piotr!!! Piotr bez neta, Kolumber bez Piotra, ja się nie bawię!
  10. slawannka
    slawannka (08.09.2009 9:05)
    I jeszcze - przereklamowana, to według mnie niewłaściwe słowo. Wenecja jest bardziej niezwykła niż wszystkie reklamy razem wzięte. Ona została zareklamiona, zaturystyczniona, zasłonięta, zakryta, zamazana (na przykład te bilboardy). Ale ona tam jest, trzeba tylko umieć ją znaleźć. Mam nadzieję, że na tych zdjęciach troszkę jej znajdę;)

    Kiedyś, będąc 5 dni w Wenecji robiłam sobie różne wycieczki, jedna z nich to była obejść Wenecję dookoła. Raz, że się da, jeśli chodzi o czas, jedyna trudność, że nie wszędzie da się dojść. To było niezwykłe, zupełnie.
    A kiedyś dwie godziny stałam koło szpitala, przyglądałam się wodnym karetkom pogotowia, widziałam nawet pogrzeb. Życie Wenecjanina, ale bez turystów... Wenecja pusta, bezludna, cicha, leniwa.
    Przereklamowana, nie. Tylko sprowadzona to jednego, dwu, trzech punktów... I dalej w drogę. Taka Wenecja jest bez sensu. Ale Wenecja ma sens, tylko trzeba go umieć znaleźć...