Komentarze użytkownika slawannka, strona 301
Przejdź do głównej strony użytkownika slawannka
-
a to nie wiedziałaś? :)
-
dodałam sobie w duszy:)
-
takie trochę, jak surowa stara sycylijska kobieta okryta chustą... Piękna jak świat. Bez niepotrzebnych dodatków.
-
Czy ukochanie dla dachów i dachówek też mamy wspólne?:)
-
Prawda? Ja nie wiem co - surowość tych budynków, spokój tej wody, niebo na górze i na dole, kolory ecru - coś tam jest całkiem nie z tego świata...
-
Wiesz, jak byłam w Zachodniej Sycylii, to też myślałam że wyjątkowo, ale jak potem pojechałam na wschód, byłam w Noto, w Ragusie, Modyce, Syrakuzach, Katanii, to stwierdziłam dobitnie, że ta wyjątkowość to tamtejsza codzienność, a moje strony to surowość Erice, to afrykańskie naleciałości Marsali i Mazary a te wszystkie ozdóbeczki i koroneczki - to nie moja bajka.
Ale jest faktem, że ten kościół jest ogromną niespodzianką, kto by się spodziewał czegoś tak misternego w środku czegoś tak surowego:)
-
Razem tworzymy historię - wielka sprawa:)
-
Którego?
-
Patrz, Kubdu, ja nie wiedziałam, że ta nasza niespołeczność w sensie nie wrzucania monety może mieć takie straszne skutki dla Wiecznego Miasta...
-
No masz! Taż to tam trzeba było wieczorem!!! Ech, co ja z wami mam!
-
a to nie wiedziałaś? :)
-
dodałam sobie w duszy:)
-
takie trochę, jak surowa stara sycylijska kobieta okryta chustą... Piękna jak świat. Bez niepotrzebnych dodatków.
-
Czy ukochanie dla dachów i dachówek też mamy wspólne?:)
-
Prawda? Ja nie wiem co - surowość tych budynków, spokój tej wody, niebo na górze i na dole, kolory ecru - coś tam jest całkiem nie z tego świata...
-
Wiesz, jak byłam w Zachodniej Sycylii, to też myślałam że wyjątkowo, ale jak potem pojechałam na wschód, byłam w Noto, w Ragusie, Modyce, Syrakuzach, Katanii, to stwierdziłam dobitnie, że ta wyjątkowość to tamtejsza codzienność, a moje strony to surowość Erice, to afrykańskie naleciałości Marsali i Mazary a te wszystkie ozdóbeczki i koroneczki - to nie moja bajka.
Ale jest faktem, że ten kościół jest ogromną niespodzianką, kto by się spodziewał czegoś tak misternego w środku czegoś tak surowego:) -
Razem tworzymy historię - wielka sprawa:)
-
Którego?
-
Patrz, Kubdu, ja nie wiedziałam, że ta nasza niespołeczność w sensie nie wrzucania monety może mieć takie straszne skutki dla Wiecznego Miasta...
-
No masz! Taż to tam trzeba było wieczorem!!! Ech, co ja z wami mam!