Komentarze użytkownika pt.janicki, strona 5917

Przejdź do głównej strony użytkownika pt.janicki

  1. pt.janicki
    pt.janicki (10.02.2010 20:00)
    Iwonko, połażenie po Londynie w Twoim towarzystwie to jest coś! Dziękuję!
    Czy dobrze zrozumiałem z któregoś wpisu, że jeszcze tam Cię nie było? A przecież to bliżej niż na Lofoty!
  2. pt.janicki
    pt.janicki (10.02.2010 19:45)
    Krystyno, "...jak cudne są marzenia..." snute o wiośnie, nawet w połowie mroźnego lutego!

    Dla Ciebie :-) ! Starałem się, żeby był wiośniany!
  3. pt.janicki
    pt.janicki (10.02.2010 19:41)
    Krystynko, pewnie, że grabię sobie obstając, że z uroczymi przedstawicielkami płci najpiękniejszej - weź pod uwagę wszystkie kolumberowiczki - trudno jest wytrzymać i nie powtarzać im co chwilę, jakie są cudowne...
  4. pt.janicki
    pt.janicki (10.02.2010 19:35)
    Renato, Krystyno, krakowskim targiem na pewno coś da się załatwić...
    ...to może i zima z wiosną wezmą z nas przykład?
  5. pt.janicki
    pt.janicki (10.02.2010 19:33)
    Krzyśku, nie ukrywam, że cieszę się gdy nasza Łódź tak się podoba! Dzięki!
  6. pt.janicki
    pt.janicki (10.02.2010 19:27)
    Smyczku, nawet na dwa dni śnieżyce są zapowiadane...
    Krystyno, może to w końcu w końcu wiosna, przepraszam za słowo, puści się ...biegiem w naszą stronę!
  7. pt.janicki
    pt.janicki (10.02.2010 19:24)
    ...lepsze to niż śnieżne zaspy na chodnikach i parkingach... :-( ...
  8. pt.janicki
    pt.janicki (10.02.2010 19:22)
    ...nie wszystkie kaczki są zaobrączkowane :-) ... i miewają z tego tytułu kłopoty...
  9. pt.janicki
    pt.janicki (10.02.2010 10:28)
    Hej Renato,
    jaki stan klimatu jest w Twoich stronach? Domyślam się po ilości plusków, dziękuję za nie bardzo, że do zimy specjalnie nie czujesz awersji.
    W mądrych książkach wyczytałem, że zimowe spacery przynoszą efekty, których w cieplejszych porach roku się nie uświadczy. I co powiedzieć mądrym książkom? Że są głupie?
  10. pt.janicki
    pt.janicki (09.02.2010 22:46)
    Rebelko, czy może na zdrowiu podupadłaś i jakiś niesympatyczny lekarz zakazał Ci na Kolumbera zaglądać?
    ...jeśli tak, to musisz znaleźć takiego, który kolumberowanie zaordynuje Ci jako terapię!