Komentarze użytkownika pt.janicki, strona 4900
Przejdź do głównej strony użytkownika pt.janicki
-
-
...wtedy był chyba najstarszym samotnikiem, który opłynął świat...
-
...ale jego widok nie odrzuca... :-) ...?
-
Smoku, nie ukrywam, że Twoje zaglądnięcie do "jamy archiwalnej" lotnictwa w Brukseli, ucieszyło mnie!
:-)
-
Hopper, jesteś niestrudzony w pokonywaniu kolumberowego "średniowiecza"... :-) ...
-
...jednego z wcześniejszych modeli De Havilland nazwanego Gipsy Moth użył w 1930 roku Francis Chichester do samotnego przelotu z Anglii do Australii. Pełen uznania dla solidności samolotu także jachty, na których również osiągał sukcesy, nazywał "Gipsy Moth", a na najsłynniejszym "Gipsy Moth IV" opłynął samotnie świat w połowie lat 60-tych XX -ego wieku...
-
...fotogeniczności przydatnej w grach komputerowych nie można mu odmówić...
-
...na skrzydłach marzeń na pewno!
-
...niesamowite, że komuś kto mieszkał tak długo w Londynie udało mi się pokazać coś, czego tam nie widział!
...cieszę się, a za wizytę dziękuję!
-
...za korektę dziękuję!
...i za miłą wizytę oczywiście przede wszystkim!
-
...wtedy był chyba najstarszym samotnikiem, który opłynął świat...
-
...ale jego widok nie odrzuca... :-) ...?
-
Smoku, nie ukrywam, że Twoje zaglądnięcie do "jamy archiwalnej" lotnictwa w Brukseli, ucieszyło mnie!
:-) -
Hopper, jesteś niestrudzony w pokonywaniu kolumberowego "średniowiecza"... :-) ...
-
...jednego z wcześniejszych modeli De Havilland nazwanego Gipsy Moth użył w 1930 roku Francis Chichester do samotnego przelotu z Anglii do Australii. Pełen uznania dla solidności samolotu także jachty, na których również osiągał sukcesy, nazywał "Gipsy Moth", a na najsłynniejszym "Gipsy Moth IV" opłynął samotnie świat w połowie lat 60-tych XX -ego wieku...
-
...fotogeniczności przydatnej w grach komputerowych nie można mu odmówić...
-
...na skrzydłach marzeń na pewno!
-
...niesamowite, że komuś kto mieszkał tak długo w Londynie udało mi się pokazać coś, czego tam nie widział!
...cieszę się, a za wizytę dziękuję! -
...za korektę dziękuję!
...i za miłą wizytę oczywiście przede wszystkim!
...cieszę się, że tym brukselskim latawcom jednak przed smoczym wzrokiem nie udało się ukryć!