Komentarze użytkownika pt.janicki, strona 2683
Przejdź do głównej strony użytkownika pt.janicki
-
...no i się spóźniłem! Pewnie zagadałem się na mieście ... :-) ...
-
...ale misio polarny chyba się cieszy z zimy, ale czy on nadal jest w naszym ZOO?...
-
...bo pewnie temu Ramzesu się wydawało, że faraonu wolno? I rzeczywiście wolno, ale nie za szybko wolno ... :-) ...
-
...jesteś zdania, Hooltayko:
- Że też ich święta ziemia nosi!...
... :-) ...
-
...noooo, przymierzam się! Ponad trzydzieści lat temu wszedłem na pewną drogę do świętości ... :-) ...
...no dobra, powiem, że weszliśmy razem z Panią Janicką...
-
...przyznam się, że ja w łódzkim ZOO dawno nie byłem, w końcu wnusia z kolei mamy od niedawna, ale z tego, co pamiętam, tam poza bocianem jest więcej okazów...
...a swoją drogą ciekawe, czy bociany z takich ogrodów też odlatują na zimę?...
-
...ja już od dawna chodzę ... :-) ...
-
...niby nie żałuje się róż gdy płoną lasy, ale nie można się także pozbyć myśli, że i dzieła człowieka podzielają nieraz jego tragiczne losy...
-
...coś ma w ręcach i może tym sobie nosa ukrychnął?...
-
Idący przez las zauważył na drzewie faceta, który siedząc przodem do pnia i tegoż pnia się przytrzymując jedną ręką, drugą pracowicie piłował przed sobą konar, na którym siedział.
- Człowieku, spadniesz! - krzyknął do piłującego, ale reakcji nie było. Facet piłował dalej. Widząc nieskuteczność ostrzeżenia gość poszedł swoją drogą.
Po jakimś czasie piłowanie zakończyło się sukcesem i facet z hukiem spadł na mech pod drzewem. Podniósł się, otrzepał, zarzucił piłę na ramię i do siebie mruknął:
- Prorok jakiś, czy co?...
...usłyszałem to jako dowcip, ale jak widać z wpisów Lanki i Snickersa, życie okazuje się barwniejsze!...
-
...no i się spóźniłem! Pewnie zagadałem się na mieście ... :-) ...
-
...ale misio polarny chyba się cieszy z zimy, ale czy on nadal jest w naszym ZOO?...
-
...bo pewnie temu Ramzesu się wydawało, że faraonu wolno? I rzeczywiście wolno, ale nie za szybko wolno ... :-) ...
-
...jesteś zdania, Hooltayko:
- Że też ich święta ziemia nosi!...
... :-) ... -
...noooo, przymierzam się! Ponad trzydzieści lat temu wszedłem na pewną drogę do świętości ... :-) ...
...no dobra, powiem, że weszliśmy razem z Panią Janicką... -
...przyznam się, że ja w łódzkim ZOO dawno nie byłem, w końcu wnusia z kolei mamy od niedawna, ale z tego, co pamiętam, tam poza bocianem jest więcej okazów...
...a swoją drogą ciekawe, czy bociany z takich ogrodów też odlatują na zimę?... -
...ja już od dawna chodzę ... :-) ...
-
...niby nie żałuje się róż gdy płoną lasy, ale nie można się także pozbyć myśli, że i dzieła człowieka podzielają nieraz jego tragiczne losy...
-
...coś ma w ręcach i może tym sobie nosa ukrychnął?...
-
Idący przez las zauważył na drzewie faceta, który siedząc przodem do pnia i tegoż pnia się przytrzymując jedną ręką, drugą pracowicie piłował przed sobą konar, na którym siedział.
- Człowieku, spadniesz! - krzyknął do piłującego, ale reakcji nie było. Facet piłował dalej. Widząc nieskuteczność ostrzeżenia gość poszedł swoją drogą.
Po jakimś czasie piłowanie zakończyło się sukcesem i facet z hukiem spadł na mech pod drzewem. Podniósł się, otrzepał, zarzucił piłę na ramię i do siebie mruknął:
- Prorok jakiś, czy co?...
...usłyszałem to jako dowcip, ale jak widać z wpisów Lanki i Snickersa, życie okazuje się barwniejsze!...