Komentarze użytkownika pt.janicki, strona 1479
Przejdź do głównej strony użytkownika pt.janicki
-
...tylko siadać do stołu!...
-
...małe bale, to tam się chyba nie odbywały...
-
...zimą nie marzną ... :-) ...
-
...czyżby podczas śnieżycy na dworze ktoś zapomniał zamknąć okna w pałacu? ... :-) ...
-
...choinka ładnie ubrana!...
-
...właściwy człowiek na właściwym miejscu ... :-) ...
-
...w sumie dobrze, że tak jak kiedyś "...WARS witał nas...", tak i dziś sympatycznie i smacznie wita ... :-) ...
-
...albo może biorąc pod uwagę dzisiejszą sytuację rubla Moskwa odsprzeda Melbourne kupione w PESIE tramwaje ... :-) ...
-
...no to jak tak snujemy wspomnienia, to pamiętam jak stojąc we wspomnianym 1981 roku, z przyszłą Panią Janicką u granicznego płota przegradzającego Drogę Pienińską patrzyliśmy na Słowaków po drugiej stronie z zazdrością, że oni nie musieliby zastanawiać się skąd wziąć alkohol na szykowane na jesień wesele ... :-) ...
...kilkanaście lat później przechodziliśmy z dzieciakami przez znajdujące się tam turystyczne przejście graniczne udając się do Czerwonego Klasztoru właśnie...
-
...ale łowiący ryby prędzej do "taaakiej ryby" skłonni byliby się przyznać niż łowiący dudki do otrzymania godziwej zapłaty ... :-) ...
-
...tylko siadać do stołu!...
-
...małe bale, to tam się chyba nie odbywały...
-
...zimą nie marzną ... :-) ...
-
...czyżby podczas śnieżycy na dworze ktoś zapomniał zamknąć okna w pałacu? ... :-) ...
-
...choinka ładnie ubrana!...
-
...właściwy człowiek na właściwym miejscu ... :-) ...
-
...w sumie dobrze, że tak jak kiedyś "...WARS witał nas...", tak i dziś sympatycznie i smacznie wita ... :-) ...
-
...albo może biorąc pod uwagę dzisiejszą sytuację rubla Moskwa odsprzeda Melbourne kupione w PESIE tramwaje ... :-) ...
-
...no to jak tak snujemy wspomnienia, to pamiętam jak stojąc we wspomnianym 1981 roku, z przyszłą Panią Janicką u granicznego płota przegradzającego Drogę Pienińską patrzyliśmy na Słowaków po drugiej stronie z zazdrością, że oni nie musieliby zastanawiać się skąd wziąć alkohol na szykowane na jesień wesele ... :-) ...
...kilkanaście lat później przechodziliśmy z dzieciakami przez znajdujące się tam turystyczne przejście graniczne udając się do Czerwonego Klasztoru właśnie... -
...ale łowiący ryby prędzej do "taaakiej ryby" skłonni byliby się przyznać niż łowiący dudki do otrzymania godziwej zapłaty ... :-) ...