Komentarze użytkownika s.wawelski, strona 877
Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski
-
Tez mialem takie skojarzenie :-) Wiele podobienstw, w tym rownież puchatość obu łakomczuchów :-) Pamiętasz świetnie!!!
-
Moje pytanie w swym zamiarze było uogólnione, i w duzej mierze to mialem na mysli, wiec będę bardzo rad.... :-) Czekam!! :-)
-
No wiesz???!!! :-)
-
To czy przyślesz mi kiedyś widokówkę z takim zjawiskiem? :-)
-
Bede na laczach Skype, ale fizycznie niestety nie :-) (jesli to pytanie bylo do mnie :-))
-
Dziękuję Ci Czarmirze za bardzo miłe słow i wspólną podróż po Maroku. W stosunkowo krótkim czasie udało nam się stosunkowo dużo zobaczyć i mieć nieco ciekawych doświadczeń z tego kraju. Cieszę się, że dizeki mojemu opowiadaniu odżyły Twoje własne wspomninia z Maroka.
-
Duży plus za pomysł, ideę i wykonanie :-)
-
Podobna moda jest dzisiaj. Aztekowie mieli wizje w modzie, dziś ich projektanci byliby rozchwytywani :-)
-
Valladolid w Hiszpanii... :-)
-
Ja chyba miałem dużo szczęścia, bo dane mi było uczestniczyć w najliczniejszej obsadzie w lecie w Warszawie - to była dla mnie chyba największa i najmilsza niespodzianka :-)
-
Tez mialem takie skojarzenie :-) Wiele podobienstw, w tym rownież puchatość obu łakomczuchów :-) Pamiętasz świetnie!!!
-
Moje pytanie w swym zamiarze było uogólnione, i w duzej mierze to mialem na mysli, wiec będę bardzo rad.... :-) Czekam!! :-)
-
No wiesz???!!! :-)
-
To czy przyślesz mi kiedyś widokówkę z takim zjawiskiem? :-)
-
Bede na laczach Skype, ale fizycznie niestety nie :-) (jesli to pytanie bylo do mnie :-))
-
Dziękuję Ci Czarmirze za bardzo miłe słow i wspólną podróż po Maroku. W stosunkowo krótkim czasie udało nam się stosunkowo dużo zobaczyć i mieć nieco ciekawych doświadczeń z tego kraju. Cieszę się, że dizeki mojemu opowiadaniu odżyły Twoje własne wspomninia z Maroka.
-
Duży plus za pomysł, ideę i wykonanie :-)
-
Podobna moda jest dzisiaj. Aztekowie mieli wizje w modzie, dziś ich projektanci byliby rozchwytywani :-)
-
Valladolid w Hiszpanii... :-)
-
Ja chyba miałem dużo szczęścia, bo dane mi było uczestniczyć w najliczniejszej obsadzie w lecie w Warszawie - to była dla mnie chyba największa i najmilsza niespodzianka :-)