Komentarze użytkownika s.wawelski, strona 417
Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski
-
Farasha, witaj na Kolumberze! I bardzo sie ciesze, ze na wstepie odwiedzilas mnie w Marrakeszu - dzieki za plusa na moje zdjecie :-)
-
Ooo, nie wiedzialem, ze Maroko to Twoja specjalnosc :-) W sumie z mapki wynika, ze interesuja Cie kraje Islamu, ale akurat nie zauwazylem zadnej opowiesci u Ciebie z innych stron niz z Bliskiego Wschodu i Egiptu. Ja bardzo rzadko odwiedzam jakis kraj wiecej niz raz. Chlubny wyjatek stanowi tu Meksyk, na zwiedzenie ktorego poswiecilem az 13 tygodni w 3 rzutach i moge powiedziec, ze Ameryka Centralna i Meksyk to wlasnie moja specjalnosc. Jesli kiedys znajdziesz czas i ochote to Cie serdecznie w te strony zapraszam :-))
A teraz dziekujac Ci za mila wizyte w Maroku i takiez komentarze przesylam Ci serdeczne pozdrowienia z Bangkoku, ktory powoli juz opuszczamy zaczynajac dluga podroz powrotna...
-
Powiedzialbym, ze to chyba mialo raczej miejsce w miasteczku filmowym kolo Ouarzazate, ale glowy nie dam :-)
-
Tu byli ludzie, ale tlumow raczej nie :-) Allah byl dla mnie litosciwy :-)
-
Dal Ci sie przejechac? :-)
-
Ooo, pomnik nieznanego zolnierza! Skad ja to znam? :-))
-
Przez taka lunete to by kazdy zobaczyl :-)
-
Jaka piekna zima!
-
Aniu, wreszcie po wielu latach przymierzania sie do Angkor udalo mi sie tu dotrzec. Dzis do upadlego poruszalismy sie Twoimi sladami i jestem tym bardziej pod wrazeniem Twojej eleganckiej relacji, ktora mi pomogla zaplanowac co tu zobaczyc...
Pozdrowienia z pieknego i upalnego Angkor :-)
-
Nam do tej pory uklada sie jak z platka :-) Ale powoli nasze wakacje dobiegaja konca. Dzis za pare godzin lecimy jeszcze na 3 dni do Siem Reap a pozniej zaczniemy bardzo dluga i kilkuetapowa podroz do domu...
-
Farasha, witaj na Kolumberze! I bardzo sie ciesze, ze na wstepie odwiedzilas mnie w Marrakeszu - dzieki za plusa na moje zdjecie :-)
-
Ooo, nie wiedzialem, ze Maroko to Twoja specjalnosc :-) W sumie z mapki wynika, ze interesuja Cie kraje Islamu, ale akurat nie zauwazylem zadnej opowiesci u Ciebie z innych stron niz z Bliskiego Wschodu i Egiptu. Ja bardzo rzadko odwiedzam jakis kraj wiecej niz raz. Chlubny wyjatek stanowi tu Meksyk, na zwiedzenie ktorego poswiecilem az 13 tygodni w 3 rzutach i moge powiedziec, ze Ameryka Centralna i Meksyk to wlasnie moja specjalnosc. Jesli kiedys znajdziesz czas i ochote to Cie serdecznie w te strony zapraszam :-))
A teraz dziekujac Ci za mila wizyte w Maroku i takiez komentarze przesylam Ci serdeczne pozdrowienia z Bangkoku, ktory powoli juz opuszczamy zaczynajac dluga podroz powrotna... -
Powiedzialbym, ze to chyba mialo raczej miejsce w miasteczku filmowym kolo Ouarzazate, ale glowy nie dam :-)
-
Tu byli ludzie, ale tlumow raczej nie :-) Allah byl dla mnie litosciwy :-)
-
Dal Ci sie przejechac? :-)
-
Ooo, pomnik nieznanego zolnierza! Skad ja to znam? :-))
-
Przez taka lunete to by kazdy zobaczyl :-)
-
Jaka piekna zima!
-
Aniu, wreszcie po wielu latach przymierzania sie do Angkor udalo mi sie tu dotrzec. Dzis do upadlego poruszalismy sie Twoimi sladami i jestem tym bardziej pod wrazeniem Twojej eleganckiej relacji, ktora mi pomogla zaplanowac co tu zobaczyc...
Pozdrowienia z pieknego i upalnego Angkor :-) -
Nam do tej pory uklada sie jak z platka :-) Ale powoli nasze wakacje dobiegaja konca. Dzis za pare godzin lecimy jeszcze na 3 dni do Siem Reap a pozniej zaczniemy bardzo dluga i kilkuetapowa podroz do domu...