Komentarze użytkownika s.wawelski, strona 1257
Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski
-
Zeke?
-
De Haviland Mosquito. Ale ktora z dwudziestu paru wersji to trudno powiedziec :-)
-
No, to juz wiecej argumentow nie mam :-)
Co do symboli miast, to jak sadze, Sydney jest bardzo mlodym miastem i akurat opera pochodzaca z polowy XX w. stala sie taka ikona miasta rozpoznawana na calym swiecie. Dla Rio bylby posag Chrystusa (rez w miare nowa budowla), N. Jorku Statua Wolnosci, ktora akurat zrobili Francuzi (!), a dla Rzymu Coloseum - prawdziwa ikona prawdziwie Wiecznego miasta. I tak tez symbolem Krakowa jest tez poniekad stary Wawel czy Sukiennice, a w mlodszych miastach beda czesto mlodsze budowle... :-)
-
W Krakowie tez jest szereg poaustiackich budowli. Nawiasem mowiac na jednym z takich austriackich fortow lezy jeden z symboli Krakowa - Kopiec Kosciuszki :-)
Palac Kultury jest wybudowany w stylu, ktory wowczas powszechnie panowal. Wewnatrz jest ponoc jednak bardzo funkcjonalny. Mozna by go kiedys przerobic, tak jak przerabiano koscioly gotyckie na barokowe :-)
-
Jeszxcze duzo zycia masz przed soba, a na dodatek takie poklady energii, ze sie nawet nie spostrzezesz. Kiedys Cie zona wezmie na weekend do Paryza, a stamtad to juz jest tylko jeden krok na Madagaskar... :-)
-
Palac zawsze byl kontrowersyjny. Ale tez i zamek w Malborku powinnismy wyburzyc, bo to przeciez pamiatka po bylych ciemiezycielach tych polskich ziem... :-)
-
Utah i Arizona tez sa podobne kolorystycznie, podobnie jak i... Madagaskar, tez polecam :-)
-
Moze to i lepiej... :-) Sam projekt pozarl 300% oryginalnego budzetu przeznaczonego na budowe. To co zaplanowano na cala budowe nie wystarczylo nawet na fundamenty. A gdy odbyla sie galowa premiera, to sie okazalo, ze z 1/4 miejsc nie widac sceny... Choc dzis wszyscy zazdroszcza miastu pieknej opery :-)
-
A kto go tam wiem, choc mamy ten sam blysk inteligencji w oku :-)
-
Znam to uczucie :-) Z drugiej strony pamietam tez pare przygod z noclegami w Australii. W Uluru musielismy sie zatrzymac w jakis boutique hotel, bo juz nigdzie indziej nie bylo miejsc. Bylo drogo, ale przynajmniej wiedzielismy za co placimy :-) Jeszcze wieksze klopoty mielismy w Darwin. Taksowkarz nas wiozl do coraz drozszych hoteli, a tu nic. Wreszcie zatrzymalismy sie w hotelu z apartamentami... Mialo to zreszta swoje dobre strony, bo mielismy w apartamencie pralke i suszarke... :-)
-
Zeke?
-
De Haviland Mosquito. Ale ktora z dwudziestu paru wersji to trudno powiedziec :-)
-
No, to juz wiecej argumentow nie mam :-)
Co do symboli miast, to jak sadze, Sydney jest bardzo mlodym miastem i akurat opera pochodzaca z polowy XX w. stala sie taka ikona miasta rozpoznawana na calym swiecie. Dla Rio bylby posag Chrystusa (rez w miare nowa budowla), N. Jorku Statua Wolnosci, ktora akurat zrobili Francuzi (!), a dla Rzymu Coloseum - prawdziwa ikona prawdziwie Wiecznego miasta. I tak tez symbolem Krakowa jest tez poniekad stary Wawel czy Sukiennice, a w mlodszych miastach beda czesto mlodsze budowle... :-) -
W Krakowie tez jest szereg poaustiackich budowli. Nawiasem mowiac na jednym z takich austriackich fortow lezy jeden z symboli Krakowa - Kopiec Kosciuszki :-)
Palac Kultury jest wybudowany w stylu, ktory wowczas powszechnie panowal. Wewnatrz jest ponoc jednak bardzo funkcjonalny. Mozna by go kiedys przerobic, tak jak przerabiano koscioly gotyckie na barokowe :-) -
Jeszxcze duzo zycia masz przed soba, a na dodatek takie poklady energii, ze sie nawet nie spostrzezesz. Kiedys Cie zona wezmie na weekend do Paryza, a stamtad to juz jest tylko jeden krok na Madagaskar... :-)
-
Palac zawsze byl kontrowersyjny. Ale tez i zamek w Malborku powinnismy wyburzyc, bo to przeciez pamiatka po bylych ciemiezycielach tych polskich ziem... :-)
-
Utah i Arizona tez sa podobne kolorystycznie, podobnie jak i... Madagaskar, tez polecam :-)
-
Moze to i lepiej... :-) Sam projekt pozarl 300% oryginalnego budzetu przeznaczonego na budowe. To co zaplanowano na cala budowe nie wystarczylo nawet na fundamenty. A gdy odbyla sie galowa premiera, to sie okazalo, ze z 1/4 miejsc nie widac sceny... Choc dzis wszyscy zazdroszcza miastu pieknej opery :-)
-
A kto go tam wiem, choc mamy ten sam blysk inteligencji w oku :-)
-
Znam to uczucie :-) Z drugiej strony pamietam tez pare przygod z noclegami w Australii. W Uluru musielismy sie zatrzymac w jakis boutique hotel, bo juz nigdzie indziej nie bylo miejsc. Bylo drogo, ale przynajmniej wiedzielismy za co placimy :-) Jeszcze wieksze klopoty mielismy w Darwin. Taksowkarz nas wiozl do coraz drozszych hoteli, a tu nic. Wreszcie zatrzymalismy sie w hotelu z apartamentami... Mialo to zreszta swoje dobre strony, bo mielismy w apartamencie pralke i suszarke... :-)