Komentarze użytkownika s.wawelski, strona 1256
Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski
-
A moze rozbudowywuja, powiekszaja...
-
Mialem na mysli plakat... :-)
-
Stawiam pierwszy plus na szczescie!
Witaj na Kolumberze! Widze, ze zaczynasz od ciekawej podrozy opisanej milym dla ucha i pobudzajacym wyobraznie jezykiem! Licze na wiecej Twoich relacji z podrozy :-)
-
Probowalas?
-
I pewnie takie mijanki odbywaja sie na pelnej predkosci.... :-)
-
Zachowajcie gdzies jedna kopie dla mnie! :-)
-
Elegancja Francja :-)
-
Dingo, ceny tuszow to istna dzungla. Aby zaoszczedzic na tuszu postanowilem kupic kilka innej firmy, akurat chinskie, ktore, mimo, ze z tymi samymi oznakowaniami nie zostaly zaakceptowane przez moja drukarke...
-
Lotnictwem okresu II WS kiedys sie bardzo ale to bardzo interesowalem. Dzis juz mniej, ale jeszcze mi cos z tamtych czasow pozostalo :-)
-
Z przyjemnoscia przeczytalem Twoja relacje - ten styl juz rozpoznaje :-) Pare lat temu spedzilem w Australii caly miesiac, ale mimo, ze zrobilem tam petle liczaca lacznie okolo 16 000 km, to jedynym pokrywajacym sie miejscem naszych podrozy bylo Uluru i Katatjuta... :-) Ten fragment przeczytalem wlasnie z najwieksza ciekawoscia zastanawiajac sie jakie byly Twoje wrazenia z tych miejsc.
-
A moze rozbudowywuja, powiekszaja...
-
Mialem na mysli plakat... :-)
-
Stawiam pierwszy plus na szczescie!
Witaj na Kolumberze! Widze, ze zaczynasz od ciekawej podrozy opisanej milym dla ucha i pobudzajacym wyobraznie jezykiem! Licze na wiecej Twoich relacji z podrozy :-) -
Probowalas?
-
I pewnie takie mijanki odbywaja sie na pelnej predkosci.... :-)
-
Zachowajcie gdzies jedna kopie dla mnie! :-)
-
Elegancja Francja :-)
-
Dingo, ceny tuszow to istna dzungla. Aby zaoszczedzic na tuszu postanowilem kupic kilka innej firmy, akurat chinskie, ktore, mimo, ze z tymi samymi oznakowaniami nie zostaly zaakceptowane przez moja drukarke...
-
Lotnictwem okresu II WS kiedys sie bardzo ale to bardzo interesowalem. Dzis juz mniej, ale jeszcze mi cos z tamtych czasow pozostalo :-)
-
Z przyjemnoscia przeczytalem Twoja relacje - ten styl juz rozpoznaje :-) Pare lat temu spedzilem w Australii caly miesiac, ale mimo, ze zrobilem tam petle liczaca lacznie okolo 16 000 km, to jedynym pokrywajacym sie miejscem naszych podrozy bylo Uluru i Katatjuta... :-) Ten fragment przeczytalem wlasnie z najwieksza ciekawoscia zastanawiajac sie jakie byly Twoje wrazenia z tych miejsc.