Komentarze użytkownika s.wawelski, strona 1110
Przejdź do głównej strony użytkownika s.wawelski
-
Niech zgadnę: Szla dzieweczka do laseczka?
-
Pewnie byly pyszne...a smakowały tym bardziej, ze wlasnorecznie zrobione :-)
-
Dzieki za miły komentarz, Mapew :-) Specjalnie taki "kwiatek" zostawilem, czy go ktoś znajdzie :-)) Wiec juz masz ode mnie przechodnia nagrode "Mola Książkowego" :-)
-
I to bez względu na epokę :-)
-
Jestem absolutnie przekonany, żę się kiedyś spełni :-)
-
Zastanawialem sie jak to okreslić po polsku... Słowo "sadzawka" jakoś mi mniej pasowało :-) Choc fontanna właściwie tez nie jest...
-
Ale za to niektore głowy sa w lepszym stanie.
-
Pofatygowalem sie tam 2 razy. Raz na zachod, a drugi raz rano, choc juz po wschodzie slonca. Gdy odeszly wszystkie wycieczkie, to moglismy sie nacieszyc tym miejscem pozostawionym tylko dla nas.
-
Dino, cieszę się, że się odezwałeś :-) Dzięki Tobie moje 2 ostatnie relacje są już napisane z polską czcionką :-) Myślę, że Sława będzie ze mnie dumna :-))
-
Nie, ze ciekawe, byc w tym samym zakatku swiata i w ogóle nie zahaczyc o zadne wspolne miejsce :-) Owszem byl to lipiec 2002, świeżo po Mundialu w Korei.
Niestety, jesli chodzi o zdjecia z Zanzibaru, to to byloby na tyle. Czesc po prostu nie wyszla, a te ktore wyszly sa podobne do tych zamieszczonych. Roznica polega tylko na tym kto jest na zdjeciu :-))
-
Niech zgadnę: Szla dzieweczka do laseczka?
-
Pewnie byly pyszne...a smakowały tym bardziej, ze wlasnorecznie zrobione :-)
-
Dzieki za miły komentarz, Mapew :-) Specjalnie taki "kwiatek" zostawilem, czy go ktoś znajdzie :-)) Wiec juz masz ode mnie przechodnia nagrode "Mola Książkowego" :-)
-
I to bez względu na epokę :-)
-
Jestem absolutnie przekonany, żę się kiedyś spełni :-)
-
Zastanawialem sie jak to okreslić po polsku... Słowo "sadzawka" jakoś mi mniej pasowało :-) Choc fontanna właściwie tez nie jest...
-
Ale za to niektore głowy sa w lepszym stanie.
-
Pofatygowalem sie tam 2 razy. Raz na zachod, a drugi raz rano, choc juz po wschodzie slonca. Gdy odeszly wszystkie wycieczkie, to moglismy sie nacieszyc tym miejscem pozostawionym tylko dla nas.
-
Dino, cieszę się, że się odezwałeś :-) Dzięki Tobie moje 2 ostatnie relacje są już napisane z polską czcionką :-) Myślę, że Sława będzie ze mnie dumna :-))
-
Nie, ze ciekawe, byc w tym samym zakatku swiata i w ogóle nie zahaczyc o zadne wspolne miejsce :-) Owszem byl to lipiec 2002, świeżo po Mundialu w Korei.
Niestety, jesli chodzi o zdjecia z Zanzibaru, to to byloby na tyle. Czesc po prostu nie wyszla, a te ktore wyszly sa podobne do tych zamieszczonych. Roznica polega tylko na tym kto jest na zdjeciu :-))