Komentarze użytkownika kuniu_ock, strona 518
Przejdź do głównej strony użytkownika kuniu_ock
-
-
Doberek :)
Dzięki za odpowiedź :) Mam nadzieję, że te wszelakie proxy-sprawy się uspokoją i wszystko będzie śmigało - niczym w Gwiezdnych Wojnach - z prędkością nadświetlną:) (wiem wiem, łącza tego nie wytrzymają, nawet te światłowodowe). Zatem natchniony iskierką nadziei (którą dała Wasza odpowiedź) uzbrajam się w cierpliwość. Dla bezpieczeństwa - zanim cokolwiek wyślę, kopiuję sobie na przykład do notatnika, bo przez te błędy z proxy już nie raz przy wysyłaniu wcięło mi moją pisaninę ;)
Komentując Waszą odpowiedź co do charakteru Kolumbera - cieszę się, że nie wykopiecie mnie stąd za fotki, ale niestety na razie nie mam lepszego aparatu (też już rozmawiałem o nim z kilkoma osobami i nosi mnie coraz bardziej, że właśnie jego nabyłem :P). Dlatego też na razie wstrzymuję się z dodawaniem zdjęć, bo po prostu się nie nadają, takie paskudności wychodzą :( I to nie z mojej winy, a z winy aparatu (nieee, to nie usprawiedliwienie :P).
Tak czy siak - odetchnąłem z ulgą ;)
Pozdrawiam
K.
-
ale tych pyszności to by posmokowoł, hej! :D
-
Bohužel, já vím... :((
;P
-
och tak!
lepiej domagać się kiczu niż puczu :P względnie linczu :P
-
a może i sam Kopernik maczał w tym łychę do mieszania ciasta toruńskiego??
kto wie.. kto wie..
-
proszę.. odrobinkę w lewo... tyci tyci...
...i będzie widać stateczek w całości ;D
-
i jak tam zdrówko, Marti? :D
-
od razu xraye... :P
-
kolor? kolor? dzieee? ;)
a.. no jest ociupinkę ;)
-
Doberek :)
Dzięki za odpowiedź :) Mam nadzieję, że te wszelakie proxy-sprawy się uspokoją i wszystko będzie śmigało - niczym w Gwiezdnych Wojnach - z prędkością nadświetlną:) (wiem wiem, łącza tego nie wytrzymają, nawet te światłowodowe). Zatem natchniony iskierką nadziei (którą dała Wasza odpowiedź) uzbrajam się w cierpliwość. Dla bezpieczeństwa - zanim cokolwiek wyślę, kopiuję sobie na przykład do notatnika, bo przez te błędy z proxy już nie raz przy wysyłaniu wcięło mi moją pisaninę ;)
Komentując Waszą odpowiedź co do charakteru Kolumbera - cieszę się, że nie wykopiecie mnie stąd za fotki, ale niestety na razie nie mam lepszego aparatu (też już rozmawiałem o nim z kilkoma osobami i nosi mnie coraz bardziej, że właśnie jego nabyłem :P). Dlatego też na razie wstrzymuję się z dodawaniem zdjęć, bo po prostu się nie nadają, takie paskudności wychodzą :( I to nie z mojej winy, a z winy aparatu (nieee, to nie usprawiedliwienie :P).
Tak czy siak - odetchnąłem z ulgą ;)
Pozdrawiam
K. -
ale tych pyszności to by posmokowoł, hej! :D
-
Bohužel, já vím... :((
;P -
och tak!
lepiej domagać się kiczu niż puczu :P względnie linczu :P -
a może i sam Kopernik maczał w tym łychę do mieszania ciasta toruńskiego??
kto wie.. kto wie.. -
proszę.. odrobinkę w lewo... tyci tyci...
...i będzie widać stateczek w całości ;D -
i jak tam zdrówko, Marti? :D
-
od razu xraye... :P
-
kolor? kolor? dzieee? ;)
a.. no jest ociupinkę ;)
..ale od razu widać, że to śruba zostawia ten kilwater ;) :P
wiem wiem, zrzędzę ;) sorry :)