Komentarze użytkownika kuniu_ock, strona 295
Przejdź do głównej strony użytkownika kuniu_ock
-
-
eeehhhh....
-
"pająk" i "wampir"..? no wiesz co, takie głupoty fanzolić? z nietoperzami pomyliłeś :P
cyborg, powiadasz..? hmm...
..to już wiem, skąd te rdzawe plamy na skórze :D :P
-
no... mam takie, do tego wcinam okrzemki, więc i kolana mam czerwone. jest jeszcze jeden argument świadczący o tym, że też jestem ptasznikiem ;) czerwonokolanowym :P
-
Hatifnatowie? Przerażający..? Wręcz przeciwnie... to pociagające!!! Nieustanna żegluga w pogoni za elektrycznością.. Przestrzeń.. To postaci dodający dreszczyk emocji, tajemnica... Coś jak odwieczna żegluga poza horyzont, pogoń za nim.. Elektryzująca, pociągająca, tajemnicza, milcząca przygoda.. Burzowa noc na morskiej plaży, przy spienionych, szumiących falach, przy księżycu wyłaniającym się od czasu do czasu spoza chmur, cichy pomruk tajemniczej pieśni... Coś pięknego...
Tak tak, wiem.. niepoprawny romantyk, blablabla...
-
no coś Ty... poniekąd jestem do nich troszkę podobny. Ich się nie unika, za nimi się goni.
-
ależ oczywiście, że romantyk! :D już poruszaliśmy kiedyś ten temat.. jestem romantyczny jak hutniczy piec :D
-
No tak.. rację masz, Kubdu. Tej daleko...
Niby też z kamienia, ale do Orleańskiej jednak jej baaardzo daleko...
:P
PS. Gdyby ktoś nie wiedział o co chodzi - niech luka tu: http://kolumber.pl/photos/show/place:56623/page:46
-
ależ oczywiście! :D ta Migotka to taka sztywna paniusia była :P taka Ę-Ą :P
-
Thanxuję sehr, pozdrawiam wszystkie B :D
-
eeehhhh....
-
"pająk" i "wampir"..? no wiesz co, takie głupoty fanzolić? z nietoperzami pomyliłeś :P
cyborg, powiadasz..? hmm...
..to już wiem, skąd te rdzawe plamy na skórze :D :P -
no... mam takie, do tego wcinam okrzemki, więc i kolana mam czerwone. jest jeszcze jeden argument świadczący o tym, że też jestem ptasznikiem ;) czerwonokolanowym :P
-
Hatifnatowie? Przerażający..? Wręcz przeciwnie... to pociagające!!! Nieustanna żegluga w pogoni za elektrycznością.. Przestrzeń.. To postaci dodający dreszczyk emocji, tajemnica... Coś jak odwieczna żegluga poza horyzont, pogoń za nim.. Elektryzująca, pociągająca, tajemnicza, milcząca przygoda.. Burzowa noc na morskiej plaży, przy spienionych, szumiących falach, przy księżycu wyłaniającym się od czasu do czasu spoza chmur, cichy pomruk tajemniczej pieśni... Coś pięknego...
Tak tak, wiem.. niepoprawny romantyk, blablabla... -
no coś Ty... poniekąd jestem do nich troszkę podobny. Ich się nie unika, za nimi się goni.
-
ależ oczywiście, że romantyk! :D już poruszaliśmy kiedyś ten temat.. jestem romantyczny jak hutniczy piec :D
-
No tak.. rację masz, Kubdu. Tej daleko...
Niby też z kamienia, ale do Orleańskiej jednak jej baaardzo daleko...
:P
PS. Gdyby ktoś nie wiedział o co chodzi - niech luka tu: http://kolumber.pl/photos/show/place:56623/page:46 -
ależ oczywiście! :D ta Migotka to taka sztywna paniusia była :P taka Ę-Ą :P
-
Thanxuję sehr, pozdrawiam wszystkie B :D
Standardowe KIT-owe (nie mylić z "do kitu" :P), 17-80 z tego co pamiętam :) albo 18-70 :P jedno z dwojga :)
Gatesin też ma Alfinę dwusetkę, może zakładamy klub? :P