Komentarze użytkownika marger22, strona 437
Przejdź do głównej strony użytkownika marger22
-
-
Tylko kompletnie nie mam pojęcia jak się za to zabrać...
-
pudło
-
sądząc po jego minie to on już chyba finiszuje
-
o nie, w dyskusję o teściowej wciągnąć się nie dam...
-
tego nie wiem bo pusto było, pułkownicy pewnie nie wrócili z tej defilady która była dzień wcześniej
zresztą nie dziwię się im bo kroiło się naprawdę duże święto...
-
teraz dopiero zwróciłem uwagę,
drugi raz Piotrze przyłapałeś mnie że patrząc na kobiety nie ogarniam całości obrazu...
-
abstynenci??? no Ireno, nie każdy , nie każdy... ja tam takiego nie spotkałem...
wytłumaczenie jest proste... to są ci co nie chcieli zwlekać do kolacji i swoje wypili (drinki) do obiadu i teraz mogli się wygodnie rozlożyć albo ich rozłożyło...
-
dokładnie
-
Problem z moimi rowerowymi podróżami jest taki, że mam masę zdjęć ale papierowych. Dopiero jak skończyłem jeździć, na dobre nastały czasy cyfrowe. Kilka razy zastanawiałem się co tu zrobić żeby mieć to też w formie elektronicznej ale na razie na myśleniu się skończyło... Twoja podróż mam nadzieję zmobilizuje mnie... przynajmniej do intensywniejszego myślenia...
-
Tylko kompletnie nie mam pojęcia jak się za to zabrać...
-
pudło
-
sądząc po jego minie to on już chyba finiszuje
-
o nie, w dyskusję o teściowej wciągnąć się nie dam...
-
tego nie wiem bo pusto było, pułkownicy pewnie nie wrócili z tej defilady która była dzień wcześniej
zresztą nie dziwię się im bo kroiło się naprawdę duże święto... -
teraz dopiero zwróciłem uwagę,
drugi raz Piotrze przyłapałeś mnie że patrząc na kobiety nie ogarniam całości obrazu... -
abstynenci??? no Ireno, nie każdy , nie każdy... ja tam takiego nie spotkałem...
wytłumaczenie jest proste... to są ci co nie chcieli zwlekać do kolacji i swoje wypili (drinki) do obiadu i teraz mogli się wygodnie rozlożyć albo ich rozłożyło... -
dokładnie
-
Problem z moimi rowerowymi podróżami jest taki, że mam masę zdjęć ale papierowych. Dopiero jak skończyłem jeździć, na dobre nastały czasy cyfrowe. Kilka razy zastanawiałem się co tu zrobić żeby mieć to też w formie elektronicznej ale na razie na myśleniu się skończyło... Twoja podróż mam nadzieję zmobilizuje mnie... przynajmniej do intensywniejszego myślenia...
Pozdrawiam