Ocenione komentarze użytkownika pan_hons, strona 907
Przejdź do głównej strony użytkownika pan_hons
-
jak ja uwielbiam drewnianą architekturę sakralną:)
-
Iwono, dziękuję jak zawsze za twą wizytę bogatą w plusy, po raz kolejny byłaś pierwsza:) Na twe pytanie odpowiedziałem w temacie podróży. Za jakiś czas ostatnia publikacja dotycząca Mongolii a potem Chiny. Już teraz zapraszam serdecznie! Pozdrawiam!
-
To wydarzenie było zupełnie przypadkowe. O takich lokalnych Naadam nie da się dowiedzieć przed wyjazdem, dopiero na miejscu można usłyszeć od ludzi lub jadąc ujrzeć takie zawody. Warto wtedy zmienić swoje plany i skorzystać, bo to niepowtarzalna okazja być tak blisko ludzi ich tradycji.
-
Dziękuję bardzo za plusiki do albańskiej części wyprawy na Bałkany z 2009 roku:) Cieszę się, że zdjęcia jak i opisy pomogą ci w planowaniu wyprawy w te rejony w przyszłym roku, fajnie że się tam wybierasz:) Rok temu ponownie odwiedziłem Czarnogórę i Albanię, bo jeszcze było mi mało;) Tam jest co zwiedzać a miejsca są bardzo klimatyczne, choć odmienne od tego, co widać w europie Zachodniej. Dla niektórych mimo tego, ale dla innych właśnie z powodu tego, zachęcam do wyjazdu w te rejony:) Pozdrawiam!
-
Aniu, dziękuję bardzo za wizytę i mase plusików do mojej najnowszej publikacji z Mongolii, tym razem z dawnej stolicy Imperium Mongolskiego. Cieszę się, że nadal gościsz w moich galeriach, a teraz, tak jak i poprzednio, zdjęcia ci się spodobały:) Miło to słyszeć:) Pozdrawiam serdecznie!
-
Aniu, z wielką przyjemnością obejrzałem Twoją relację z miejsc, które są mi bliskie, jako fana ogólnie całych Bałkanów:) Choć w większości miejscowości nie byłem, to widzę, że kiedyś musze zdecydowanie nadrobić zaległości:) Bardzo miło spędziłem czas w tej podróży, tyle tu pięknych miejscowości i równie takich zdjęć...Aż chciałoby się teraz tam przenieść:) Pozdrawiam serdecznie!
-
choć rok temu byłem blisko tego miejsca, to jakoś inne miejscowości wygrały, ale myślę, że kiedyś jak tam jeszcze będę, to już wypadałoby wstąpić:)
-
tam ludzie do dzisiaj sobie nie wybaczyli i nadal miasto jest podzielone...
-
ja myślę, że bez tych sklepów byłyby po prostu lepszymi miejscami:) Tam tego za dużo było... Ale rozumiem czemu są, dają ludziom konkretne zarobki od bogatych turystów płacących tam w euro, a nie w ich walucie, niewymienialnej poza granicami kraju (KM).
-
uwagę z kolei zwracają hordy turystów, które z roku na rok pęcznieją i ledwo co się mieszczą w tych wąskich uliczkach w okolicach mostu, gdzie kamienie się totalnie wypolerowane od ludzkich nóg, przez co stają się niebezpieczne...
-
jak ja uwielbiam drewnianą architekturę sakralną:)
-
Iwono, dziękuję jak zawsze za twą wizytę bogatą w plusy, po raz kolejny byłaś pierwsza:) Na twe pytanie odpowiedziałem w temacie podróży. Za jakiś czas ostatnia publikacja dotycząca Mongolii a potem Chiny. Już teraz zapraszam serdecznie! Pozdrawiam!
-
To wydarzenie było zupełnie przypadkowe. O takich lokalnych Naadam nie da się dowiedzieć przed wyjazdem, dopiero na miejscu można usłyszeć od ludzi lub jadąc ujrzeć takie zawody. Warto wtedy zmienić swoje plany i skorzystać, bo to niepowtarzalna okazja być tak blisko ludzi ich tradycji.
-
Dziękuję bardzo za plusiki do albańskiej części wyprawy na Bałkany z 2009 roku:) Cieszę się, że zdjęcia jak i opisy pomogą ci w planowaniu wyprawy w te rejony w przyszłym roku, fajnie że się tam wybierasz:) Rok temu ponownie odwiedziłem Czarnogórę i Albanię, bo jeszcze było mi mało;) Tam jest co zwiedzać a miejsca są bardzo klimatyczne, choć odmienne od tego, co widać w europie Zachodniej. Dla niektórych mimo tego, ale dla innych właśnie z powodu tego, zachęcam do wyjazdu w te rejony:) Pozdrawiam!
-
Aniu, dziękuję bardzo za wizytę i mase plusików do mojej najnowszej publikacji z Mongolii, tym razem z dawnej stolicy Imperium Mongolskiego. Cieszę się, że nadal gościsz w moich galeriach, a teraz, tak jak i poprzednio, zdjęcia ci się spodobały:) Miło to słyszeć:) Pozdrawiam serdecznie!
-
Aniu, z wielką przyjemnością obejrzałem Twoją relację z miejsc, które są mi bliskie, jako fana ogólnie całych Bałkanów:) Choć w większości miejscowości nie byłem, to widzę, że kiedyś musze zdecydowanie nadrobić zaległości:) Bardzo miło spędziłem czas w tej podróży, tyle tu pięknych miejscowości i równie takich zdjęć...Aż chciałoby się teraz tam przenieść:) Pozdrawiam serdecznie!
-
choć rok temu byłem blisko tego miejsca, to jakoś inne miejscowości wygrały, ale myślę, że kiedyś jak tam jeszcze będę, to już wypadałoby wstąpić:)
-
tam ludzie do dzisiaj sobie nie wybaczyli i nadal miasto jest podzielone...
-
ja myślę, że bez tych sklepów byłyby po prostu lepszymi miejscami:) Tam tego za dużo było... Ale rozumiem czemu są, dają ludziom konkretne zarobki od bogatych turystów płacących tam w euro, a nie w ich walucie, niewymienialnej poza granicami kraju (KM).
-
uwagę z kolei zwracają hordy turystów, które z roku na rok pęcznieją i ledwo co się mieszczą w tych wąskich uliczkach w okolicach mostu, gdzie kamienie się totalnie wypolerowane od ludzkich nóg, przez co stają się niebezpieczne...