Ocenione komentarze użytkownika pan_hons, strona 898
Przejdź do głównej strony użytkownika pan_hons
-
nie wydaje mi się, chyba wręcz odwrotnie, to jest letnia wersja stroju mnicha. Zimą na pewno mają takie bardziej podobne do deel, grubsze znacznie. Tam jest w końcu minus 40 stopni...
-
trzeba, trzeba:)
-
tak, nawet go widać w tym cieniu:) Taki jeden wielki młyn modlitewny:)
-
nie dziwię się...to w końcu jedna z głównych atrakcji tego kraju:)
-
niezła z niej grajka:)
-
nie nie, myślałem o ścieżce:)
-
czerwonego kolor z reguły trudno doszukać się, najczęściej spotykamy żółty no i zielony...A tu wszystkie trzy razem - cudo jesieni:)
-
Dziękuję bardzo Agnieszko za Twą wizytę, bogatą w plusy i pozytywne komentarze:) Cieszę się, że ci się podobało:) Mongolia i jej kultura są faktycznie nam Europejczykom, a tym bardziej nam Polakom bardzo odległe, to totalnie inny świat, wg mnie fascynujący i piękny. Dla Polaków temat jest prawie nieznany, dlatego szeroko go tutaj przedstawiam:) Jeśli temat nadal cię interesuje, to zapraszam także do drugiej galerii zdjęć z Karakorum, jaką wczoraj opublikowałem a już teraz zapraszam na ostatni odcinek podróży po Mongolii, jaki za jakiś czas się pojawi na kolumberze. Potem czas na Chiny - kolejny przeskok kulturowy do jeszcze innego świata... Pozdrawiam serdecznie!
-
nie ma co się doszkalać:) W buddyzmie jest cała masa różnych elementów rytualnych i ceremonialnych, które dla większości Europejczyków są zupełnie albo prawie zupełnie nie zrozumiałe. Islam czy chrześcijaństwo (obojętnie jakiego nurtu) pod tym względem są o wiele prostsze. Filozofii buddyzmu, nazw, znaczeń i mitologii trudno się nauczyć a zrozumieć jeszcze trudniej. Sam mało co z tego rozumiem, więcej poznałem dopiero po przyjeździe, niż w trakcie pobytu...
-
Mongołowie bardzo lubią takie rzeczy, oni strasznie tęsknią za tymi złotymi czasami ich narodu, kiedy był wielki, silny i groźny...Dziś im nic z tego nie zostało, ale mimo tego lubią wspominać i się przebierać w dawne stroje przy byle jakiej okazji:)
-
nie wydaje mi się, chyba wręcz odwrotnie, to jest letnia wersja stroju mnicha. Zimą na pewno mają takie bardziej podobne do deel, grubsze znacznie. Tam jest w końcu minus 40 stopni...
-
trzeba, trzeba:)
-
tak, nawet go widać w tym cieniu:) Taki jeden wielki młyn modlitewny:)
-
nie dziwię się...to w końcu jedna z głównych atrakcji tego kraju:)
-
niezła z niej grajka:)
-
nie nie, myślałem o ścieżce:)
-
czerwonego kolor z reguły trudno doszukać się, najczęściej spotykamy żółty no i zielony...A tu wszystkie trzy razem - cudo jesieni:)
-
Dziękuję bardzo Agnieszko za Twą wizytę, bogatą w plusy i pozytywne komentarze:) Cieszę się, że ci się podobało:) Mongolia i jej kultura są faktycznie nam Europejczykom, a tym bardziej nam Polakom bardzo odległe, to totalnie inny świat, wg mnie fascynujący i piękny. Dla Polaków temat jest prawie nieznany, dlatego szeroko go tutaj przedstawiam:) Jeśli temat nadal cię interesuje, to zapraszam także do drugiej galerii zdjęć z Karakorum, jaką wczoraj opublikowałem a już teraz zapraszam na ostatni odcinek podróży po Mongolii, jaki za jakiś czas się pojawi na kolumberze. Potem czas na Chiny - kolejny przeskok kulturowy do jeszcze innego świata... Pozdrawiam serdecznie!
-
nie ma co się doszkalać:) W buddyzmie jest cała masa różnych elementów rytualnych i ceremonialnych, które dla większości Europejczyków są zupełnie albo prawie zupełnie nie zrozumiałe. Islam czy chrześcijaństwo (obojętnie jakiego nurtu) pod tym względem są o wiele prostsze. Filozofii buddyzmu, nazw, znaczeń i mitologii trudno się nauczyć a zrozumieć jeszcze trudniej. Sam mało co z tego rozumiem, więcej poznałem dopiero po przyjeździe, niż w trakcie pobytu...
-
Mongołowie bardzo lubią takie rzeczy, oni strasznie tęsknią za tymi złotymi czasami ich narodu, kiedy był wielki, silny i groźny...Dziś im nic z tego nie zostało, ale mimo tego lubią wspominać i się przebierać w dawne stroje przy byle jakiej okazji:)