Ocenione komentarze użytkownika pan_hons, strona 1009
Przejdź do głównej strony użytkownika pan_hons
-
rzadko kiedy w Polsce obecnie widać taką zimę...Super dzień wybrałaś, efekt rewelacyjny:)
-
Prawda:) Takie dźwięki, o których istnieniu mało kto by podejrzewał człowieka... Dziękuję za obejrzenie filmiku:)
-
oczywiście masz rację:) Ale jakimś tam rynkiem zbytu jest. Mongolia bardzo mało wytwarza swoich produktów, większość dóbr, a już na pewno te wyższego rzędu, musi importować, i to jest jej problem. I tutaj wielkie pole do popisu dla firm zagranicznych. Mongołowie by bardzo chcieli, aby jak najwięcej firm tam chciało inwestować, ale mało komu się chce. A oni też w tradycji nie mają tego, aby jeździć po świecie i się "prosić" o kontrakty...Dlatego tych którzy są i chcą inwestować bardzo cenią. Jeśli zaś konkretnie chodzi o Koreę, to wiele jst produktów w tym kraju z Korei. W stolicy najwięcej jest właśnie knajpek koreańskich (a nie chińskich, jakby można było myśleć), nawet na prowincji w bardziej turystycznych rejonach powstają restauracje koreański (sam miałem okazję być na stepie wśród gór w takiej jednej koreańskiej knajpce).
-
Mam nadzieję, że także zagościsz w moich rosyjskich i mongolskich galeriach:) Zapraszam serdecznie! Pozdrawiam!
-
ciekawe skąd to się bierze? Czy im się po prostu nie chce kopać w ziemi i wolą zaśmiecać wizerunek miasta czy jak? A w Polsce tak niema...A to my się uważamy za biedniejszą część świata i bardziej opóźnioną, ale jak widać, w jednej dziedzinie jesteśmy w awangardzie światowej:)
-
Nie miałem gdzie napisać, bo nie było osobnej, podróży, wiec napiszę tutaj, że bardzo miło mi się oglądało Twoje zdjęcia z podróży koleją transsyberyjską. Na nowo przypomniałem sobie znane miejsca i ten klimat na stacjach i w pociągach, niepowtarzalny:) Super! Pozdrawiam serdecznie!
-
racja:) ale ciekawe te zestawienie francuskiego architekta rusofila i elity rosyjskiej dla której budował zapatrzonej we Francję i mówiącej po francusku:)
-
rusofil do potęgi;) Był bardziej ruski niż większość elity rosyjskiej rządzącej wówczas krajem:) Czytałem że w Petersburskich pałacach i na dworze mówiono głównie po francusku....
-
acha, specjalny kurs:) To byłeś szczęśliwcem:) Jak mi się uda tam kiedyś dojechać, to napiszę, jak mi się to udało, bo z tego co czytałem, to nie jest łatwo...a szczególnie ie dla Rosjanina...
-
ciekawy opis i zdjęcia znalazłem:
http://3dno.pl/archipelag-gulag/
Tam pisze, że tylko raz w tygodniu płynie z Archangielska statek, ale nie pisze jak długo i o której płynie...Poza tym, tylko kutry rybackie...lotnisko niby jest, ale nie wiadomo skąd, jak i za ile się tam dostać...
-
rzadko kiedy w Polsce obecnie widać taką zimę...Super dzień wybrałaś, efekt rewelacyjny:)
-
Prawda:) Takie dźwięki, o których istnieniu mało kto by podejrzewał człowieka... Dziękuję za obejrzenie filmiku:)
-
oczywiście masz rację:) Ale jakimś tam rynkiem zbytu jest. Mongolia bardzo mało wytwarza swoich produktów, większość dóbr, a już na pewno te wyższego rzędu, musi importować, i to jest jej problem. I tutaj wielkie pole do popisu dla firm zagranicznych. Mongołowie by bardzo chcieli, aby jak najwięcej firm tam chciało inwestować, ale mało komu się chce. A oni też w tradycji nie mają tego, aby jeździć po świecie i się "prosić" o kontrakty...Dlatego tych którzy są i chcą inwestować bardzo cenią. Jeśli zaś konkretnie chodzi o Koreę, to wiele jst produktów w tym kraju z Korei. W stolicy najwięcej jest właśnie knajpek koreańskich (a nie chińskich, jakby można było myśleć), nawet na prowincji w bardziej turystycznych rejonach powstają restauracje koreański (sam miałem okazję być na stepie wśród gór w takiej jednej koreańskiej knajpce).
-
Mam nadzieję, że także zagościsz w moich rosyjskich i mongolskich galeriach:) Zapraszam serdecznie! Pozdrawiam!
-
ciekawe skąd to się bierze? Czy im się po prostu nie chce kopać w ziemi i wolą zaśmiecać wizerunek miasta czy jak? A w Polsce tak niema...A to my się uważamy za biedniejszą część świata i bardziej opóźnioną, ale jak widać, w jednej dziedzinie jesteśmy w awangardzie światowej:)
-
Nie miałem gdzie napisać, bo nie było osobnej, podróży, wiec napiszę tutaj, że bardzo miło mi się oglądało Twoje zdjęcia z podróży koleją transsyberyjską. Na nowo przypomniałem sobie znane miejsca i ten klimat na stacjach i w pociągach, niepowtarzalny:) Super! Pozdrawiam serdecznie!
-
racja:) ale ciekawe te zestawienie francuskiego architekta rusofila i elity rosyjskiej dla której budował zapatrzonej we Francję i mówiącej po francusku:)
-
rusofil do potęgi;) Był bardziej ruski niż większość elity rosyjskiej rządzącej wówczas krajem:) Czytałem że w Petersburskich pałacach i na dworze mówiono głównie po francusku....
-
acha, specjalny kurs:) To byłeś szczęśliwcem:) Jak mi się uda tam kiedyś dojechać, to napiszę, jak mi się to udało, bo z tego co czytałem, to nie jest łatwo...a szczególnie ie dla Rosjanina...
-
ciekawy opis i zdjęcia znalazłem:
http://3dno.pl/archipelag-gulag/
Tam pisze, że tylko raz w tygodniu płynie z Archangielska statek, ale nie pisze jak długo i o której płynie...Poza tym, tylko kutry rybackie...lotnisko niby jest, ale nie wiadomo skąd, jak i za ile się tam dostać...