Ocenione komentarze użytkownika lmichorowski, strona 874

Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski

  1. lmichorowski
    lmichorowski (16.06.2011 23:22)
    Cóż, jak mawiają nasi sąsiedzi "Ordnung muß sein".
  2. lmichorowski
    lmichorowski (16.06.2011 23:20)
    Coś tam chyba było... Te ptaki, to tzw. patagonki (Cyanoliseus patagonus) z rodziny papugowatych. Jak sama nazwa wskazuje, zamieszkują południową część kontynentu południowoamerykańskiego (Argentynę, centralne Chile, Falklandy, Urugwaj). Głowa, szyja oraz plecy są u samca oliwkowobrązowe z oliwkowym nalotem. Gardło i pierś są zielonobrązowe, dolne partie ciała – żółte z oliwkowym nalotem, a pióra nogawki i środek brzucha – pomarańczowoczerwone. Sterówki są zielone z niebieskim nalotem, od spodu brązowe. Dookoła oka widać białą obrączkę z nieopierzonej skóry, przed sezonem lęgowym się powiększa. Niektóre osobniki na piersi mają białe znaczki (kropki, kreski itp.). Dymorfizm płciowy nie jest zbyt wyraźnie zaznaczony, samica jest mniej intensywnie ubarwiona. Młode ptaki podobne są do dorosłych, lecz górna część dzioba jest nie szara, ale w kolorze kości słoniowej. Tęczówka jest szara, u dorosłych jasnożółta. Patagonki tworzą kolonie lęgowe liczące nawet po 5000 osobników. (za Wikipedią).
  3. lmichorowski
    lmichorowski (16.06.2011 23:14)
    Tak wygląda, ale chyba nie. Ta rybka to tzw. ampifrion okoniowy, zwany też błazenkiem okoniowym (Amphiprion ocellaris). Amfipriony są znane z tego, że żyją w symbiozie z ukwiałami. Ukwiały, które są groźne dla praktycznie wszystkich innych ryb (jego czułki zaopatrzone są w parzydełka, które przy dotknięciu wypuszczają setki mikroskopijnych harpuników z jadem porażającym ofiarę), nie czynią krzywdy błazenkom. Rybki te bezkarnie pływają wśród czułków ukwiała a nawet wpływają (w razie dużego zagrożenia) do jego jamy chłonąco-trawiącej. Do końca na pewno nie wiadomo, dlaczego tak się dzieje, ale najpopularniejsza teoria mówi, że ciało błazenka jest pokryte specjalnym śluzem, który naśladuje składem wydzielinę ukwiała (każdy ukwiał wytwarza specyficzną dla siebie substancję, którą pokryte są jego czułki - po to, aby nie atakowały się nawzajem). Ryba nie od razu jest odporna na ataki ukwiała, najpierw musi wytworzyć śluz identyczny ze śluzem danego osobnika. Nie jest też odporna na porażenie przez inny ukwiał nawet z tego samego gatunku, więc całe swe życie spędza z jednym gospodarzem, rzadko oddalając się od niego na odległość metra. Jeśli rozdzieli się rybę i ukwiał, to po jakimś czasie błazenek przestaje być odporny na jad i musi od początku nabyć tę zdolność. (za Wikipedią).
  4. lmichorowski
    lmichorowski (16.06.2011 23:08)
    Albo zdjęcia tej kamizelki kuloodpornej.
  5. lmichorowski
    lmichorowski (16.06.2011 23:06)
    To był kwiecień, więc chyba przyleciały...
  6. lmichorowski
    lmichorowski (16.06.2011 21:23)
    Aniu, Twoja Kreta nie powaliła mnie na kolana ... ale tylko dzięki temu, że przewidując tę ucztę zająłem wygodną pozycję przy komputerze. Wspaniałe zdjęcia, barwy, nastroje i klimaty. Wręcz czuje się to wspaniałe, śródziemnomorskie słońce. Pozdrawiam
  7. lmichorowski
    lmichorowski (16.06.2011 21:19)
    Święty Franciszek?
  8. lmichorowski
    lmichorowski (16.06.2011 21:15)
    Bardzo lubię bougainville.
  9. lmichorowski
    lmichorowski (16.06.2011 21:12)
    Anchois?
  10. lmichorowski
    lmichorowski (16.06.2011 21:10)
    "Serpentyny i pobocza wyczuwamy,
    raz na ziemi, raz pod ziemią drogi kręte,
    Radio Taxi, proszę czekać. Zaczekamy,
    coś być musi, coś być musi do cholery za zakrętem!"

    (Przemysław Gintrowski)