Ocenione komentarze użytkownika lmichorowski, strona 810
Przejdź do głównej strony użytkownika lmichorowski
-
Tomaszów Mazowiecki (słuszne spostrzeżenie - dlaczego "Mazowiecki"?) zazwyczaj mijałem jadąc "gierkówką" z Warszawy do Katowic. A widzę, że trzeba było znaleźć czas, by wpaść tam - no... może nie "na dzień", ale przynajmniej na jego część. W każdym razie pokazane przez Ciebie klimaty tego miejsca bardzo zachęcają do takiej wycieczki. Pozdrowienia.
-
Ja pamiętam podobne z domu moich dziadków w Sosnowcu.
-
Dziękuję za spacerek po Gdańsku i Gdyni, lawinę plusów i komentarze. Pozdrawiam.
-
Mimo wszystko, duże uznanie.
-
Iwonko, miło było gościć Cię na wirtualnym spacerze po Gdańsku i Gdyni. Dziękuję za komentarze i plusiki. Pozdrawiam serdecznie.
-
Też kiedyś byłem i potwierdzam, robi wrażenie - i budowla, i widok, no i samo wejście.
-
Iwonko, nie byłem sam. W Gdańsku spotkaliśmy się z moją siostrą i jej znajomymi, którzy przyjechali na kilka dni z Niemiec.
-
Tu, to rozumiem, ale tak wypatrzyć to na poprzednim zdjęciu...
-
Chapeau bas! Jestem pod wrażeniem!.
-
Jak zwykle, Slawannko, interesujący opis i atrakcyjne fotki. I podróż też niczego sobie. Trochę szkoda, że nie miałyście czasu na Bergamo, które serdecznie polecam na przyszłość. Pozdrawiam.
-
Tomaszów Mazowiecki (słuszne spostrzeżenie - dlaczego "Mazowiecki"?) zazwyczaj mijałem jadąc "gierkówką" z Warszawy do Katowic. A widzę, że trzeba było znaleźć czas, by wpaść tam - no... może nie "na dzień", ale przynajmniej na jego część. W każdym razie pokazane przez Ciebie klimaty tego miejsca bardzo zachęcają do takiej wycieczki. Pozdrowienia.
-
Ja pamiętam podobne z domu moich dziadków w Sosnowcu.
-
Dziękuję za spacerek po Gdańsku i Gdyni, lawinę plusów i komentarze. Pozdrawiam.
-
Mimo wszystko, duże uznanie.
-
Iwonko, miło było gościć Cię na wirtualnym spacerze po Gdańsku i Gdyni. Dziękuję za komentarze i plusiki. Pozdrawiam serdecznie.
-
Też kiedyś byłem i potwierdzam, robi wrażenie - i budowla, i widok, no i samo wejście.
-
Iwonko, nie byłem sam. W Gdańsku spotkaliśmy się z moją siostrą i jej znajomymi, którzy przyjechali na kilka dni z Niemiec.
-
Tu, to rozumiem, ale tak wypatrzyć to na poprzednim zdjęciu...
-
Chapeau bas! Jestem pod wrażeniem!.
-
Jak zwykle, Slawannko, interesujący opis i atrakcyjne fotki. I podróż też niczego sobie. Trochę szkoda, że nie miałyście czasu na Bergamo, które serdecznie polecam na przyszłość. Pozdrawiam.